Działkokoty

Działkokoty 🐾 Zajmujemy się kotami z terenów Żorskich ROD
🐾Kastrujemy, leczymy, wyadoptowujemy
🐾Nie jesteśmy fundacją, a nastolatkami, którym koci los nie jest obojętny

"Wyobraźnia to jedyna broń w wojnie z rzeczywistością" Może jest ktoś, kto odmieni los małego Rysia i sprawi, że jego ma...
14/07/2024

"Wyobraźnia to jedyna broń w wojnie z rzeczywistością"
Może jest ktoś, kto odmieni los małego Rysia i sprawi, że jego marzenia o domu staną się rzeczywistością? 💔

Więcej info o Rysiu na pv

Summer chill ☀️
29/06/2024

Summer chill ☀️

Sezon na wiosenny trawing można uznać za rozpoczęty ☀️🌸
27/03/2024

Sezon na wiosenny trawing można uznać za rozpoczęty ☀️🌸

PIERWSZY TEGOROCZNY POST, a w nim krótkie podsumowanie 2023Miesiąc temu zakończyliśmy kolejny rok – czas obfitujący nie ...
04/02/2024

PIERWSZY TEGOROCZNY POST, a w nim krótkie podsumowanie 2023

Miesiąc temu zakończyliśmy kolejny rok – czas obfitujący nie tylko w chwile radości, ale i pełen kocich dramatów i kryzysów wielokrotnie przywodzących chęć odcięcia się od świata bezdomności. Więc pierwszy tegoroczny post wypadałoby poświęcić krótkiemu podsumowaniu minionego roku ;)

Finalnie rok 2023 zakończyliśmy z 15 adopcjami, 7 kastracjami i 16 wyleczonymi kotami ❤️
Jest to najwyższy bilans w ciągu ostatnich 3 lat i dążymy do tego, by każdy kolejny rok niósł ze sobą nowy rekord 💪

Chociaż wciąż stoimy w cieniu wielu fundacji, fakt, że działamy prywatnie, poza działalnością organizacyjną, łącząc to z nauką, która uwielbia kolidować z opieką nad bezdomniakami czyni ten wynik niezwykle dobrym ;)
A to wszystko tylko i wyłącznie dzięki Wam!
Bez Was miałybyśmy związane ręce.

Dlatego bardzo chciałabym podziękować KAŻDEMU, kto przyczynił się do zeszłorocznych statystyk:

Wszystkim wspierającym nas darczyńcom na których ZAWSZE możemy polegać ❤️

Osobom udostępniającym nasze posty, dzięki którym tak wielu kociakom udało się trafić na swoich „człowieków”.

Tym, którzy wspierali nas miłym słowem, podnosili na duchu i wykazywali się empatią, o którą tak ciężko w dzisiejszych czasach.

No i oczywiście WSZYSTKIM zeszłorocznym, świeżo upieczonym „rodzicom” (już nie) naszych kociaków... Daliście im to, co najcenniejsze – dom, miłość i poczucie bezpieczeństwa, którego my mimo starań nigdy nie byłybyśmy w stanie im dać.
To dzięki Wam otrzymały szansę na normalne życie ❤️

Nie możemy też zapominać o tych, dzięki którym wszystkie odległe podróże „naszych” kociaków doszły do realizacji. Bez Was nasze dzisiejsze adopciaki nie miałyby szans dotrzeć do swoich domów, które często dzielą od nas setki kilometrów ❤️

Na sam koniec chciałabym też podziękować rodzinie, za to, że zawsze można na Was liczyć. Że pomimo moich ambicji do "zbawiania świata", do których nieustannie Was wciągam, wciąż ze mną wytrzymujecie

My jesteśmy tylko wierzchołkiem góry lodowej, którą tworzymy MY wszyscy ❤️

Wspólnymi siłami udało nam się pomóc już dziesiątkom kotów i wierzymy, że z każdym kolejnym rokiem ta liczba będzie większa:)

NIE STRZELAJ W SYLWESTRA 🎆🚫W związku z nadchodzącym Sylwestrem, tak jak co roku apelujemy do Was - zrezygnujcie z petard...
31/12/2023

NIE STRZELAJ W SYLWESTRA 🎆🚫
W związku z nadchodzącym Sylwestrem, tak jak co roku apelujemy do Was - zrezygnujcie z petard.
W ten sposób oszczędzicie nie tylko własne pieniądze, zbędne zanieczyszczenie środowiska, ale i cierpienie i śmierć wielu istot, które pod osłoną tej "pięknej", świetlistej nocy zakańczają swoje życie.

Co roku Sylwestrowa noc zbiera ogromne, śmiertelne żniwo wśród tysięcy zwierząt.
Spłoszone hukiem petard, lecące na oślep ptaki rozbijają się na budynkach, dzikie i bezdomne zwierzęta uciekając w panice giną pod kołami samochodów, inne umierają na wskutek ataków serca.

Czy 5 minut ludzkiej zabawy jest tego wszystkiego warte?

Nowy rok można czcić na wiele innych sposobów, bez głośnych wybuchów i strachu innych stworzeń.

Pamiętajmy, że zabawa kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda.

Nie bierz udziału w tym śmiertelnym rytuale, nie stawaj się współwinnym ich śmierci - NIE STRZELAJ

WAKACYJNY HAJ LAJF 🏖Zastanawiacie się co tam u nas? Rośniemy jak na drożdżach! Nawet z małym Jackiem ostatnio po mału id...
21/07/2023

WAKACYJNY HAJ LAJF 🏖
Zastanawiacie się co tam u nas? Rośniemy jak na drożdżach! Nawet z małym Jackiem ostatnio po mału idzie się już dogadać. W końcu przestał być mami-cyckiem i zaczyna rojbrować razem z nami 😎
W przyszłym tygodniu czeka nas pierwsze odrobaczanie, w sierpniu ruszamy ze szczepieniami 💉 Czymkolwiek one są, "nasi" przyszywani ludzie czekają na nie jak na zbawienie. Już niedługo będziemy mogli też zaczynać podróże do nowych domów! No..Oczywiście jeśli tylko je znajdziemy... Większość z nas wciąż wyczekuje swojego człowieka. Czy będziemy mieć tyle szczęścia co nasze starsze "rodzeństwo", które od 2 tygodni żyje na włościach? Zobaczymy ❤

DRUGI ROK ZA NAMI!Mija kolejna rocznica odkąd zajęłyśmy się działkokotami. To już 2 lata odkąd nasze życie zmieniło się ...
04/06/2023

DRUGI ROK ZA NAMI!
Mija kolejna rocznica odkąd zajęłyśmy się działkokotami. To już 2 lata odkąd nasze życie zmieniło się o 180°. Odkąd codzienne wizyty na działkach, niezależnie od pogody i pory roku, częste pobyty w klinice i regularne udzielanie się w mediach stały się codziennością.

Chociaż te 2 lata kosztowały nas dużo wysiłku, czasu i emocji. Chociaż nie brakowało w ciągu nich chwil zwątpienia, bezradności i strachu to dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że było warto. NIGDY nie żałowałam, że się tego podjęłyśmy. Widok zdrowych, szczęśliwych i bezpiecznych kotów otoczonych kochającymi właścicielami jest najlepszym wynagrodzeniem za cały włożony trud.

W ciągu tych 2 lat 16 kotów poszło do adopcji, zostało odratowane 14 żyć i wszystkie kotki z naszej okolicy (poza 3 dzikuskami z którymi wciąż walczymy) zostały poddane kastracji.

Ale nie możemy zapominać, że my jesteśmy tylko małą cegiełką, która się do tego przyczyniła. W głównej mierze to wszystko dzięki Wam.
Same niewiele byłybyśmy w stanie zdziałać mając kilkanaście lat.

Chciałabym podziękować każdemu kto w ciągu tych ostatnich dwóch lat okazał nam pomoc ❤
Dziękujemy za każdą paczkę, każdą podarowaną puszkę czy wpłacony grosz.
Za każde słowo wsparcia, które dodawało otuchy, kiedy było ciężko. Dziękujemy wszystkim właścicielom "naszych" kociaków, którzy dali im to co najcenniejsze - dom i miłość. Podarowali im szansę na normalne życie, w cieple, bez ciągłych chorób, bólu i czyhających z każdej strony niebezpieczeństw.
Jesteśmy wdzięczne również naszej rodzinie, która w tym wszystkim darzy nas ogromnym wsparciem i zawsze, w każdej sytuacji mogłyśmy na nią liczyć.

Nie będę tutaj każdego wymieniać z imienia, bo lista jest zbyt długa i z pewnością nie zmieściłaby się w tym poście, w dodatku wiele darczyńców pozostaje anonimowym, ale wiedzcie, że jesteśmy Wam Wszystkim ogromnie wdzięczne ❤

Mamy nadzieję, że z każdym kolejnym rokiem szczęśliwych historii będzie więcej, a nowych bezdomniaków mniej. Naszym celem na kolejny rok jest poddanie kastracji 3 ostatnich, najcięższych do wyłapana kotek i niedopuszczenie by którekolwiek z ich maluchów, które w tym roku przyszły na świat pozostało bezdomne 🏚

Najwyższa pora Wam się przedstawić ❤ Jesteśmy najmłodszymi z działkokotów, niedługo skończymy 3 tygodnie. Jak to się sta...
14/05/2023

Najwyższa pora Wam się przedstawić ❤ Jesteśmy najmłodszymi z działkokotów, niedługo skończymy 3 tygodnie.

Jak to się stało, że pojawiliśmy się na tym świecie? Pomijając, że dawno temu pewna "odpowiedzialna" osoba wypuściła swojego kota nie dbając o jego kastrację, to dzisiaj życie zawdzięczamy naszej mamie będącej niezwykle wyrafinowaną dzikuską. Mimo wielokrotnych prób i "polowań" nie dała się wyłapać do kastracji... W efekcie pojawiliśmy się my... Małe, puchate kulki, których w obecnym czasie nigdzie nie brakuje.

Mamy wielkie szczęście, którym mało bezdomniaków może się pochwalić, a mianowicie już mamy zapewniony dom! Gdy tylko trochę podrośniemy wyruszymy w podróż życia! Niestety na nią wiele kociaków takich jak my nigdy się nie doczeka... A to wszystko przez ludzi, którzy nadal uważają, że kastracje są zbędne lub co gorsza zakładają swoje domowe "hodowle" i oddając swoje "chciane i zaplanowane" maluchy do domów odbierają szansę na niego tym, których nikt nie przywoływał na świat. Które tak jak my, pojawiły się na nim przypadkiem, często w zimnie, w krzakach. W krzakach w których później tak samo przychodzi im umierać... Bo nie znalazły domów w których siedzą już piękne, zadbane, urodzone przez pańską kotkę dzieci.

Ponieważ wszystko ma jakieś plusy, tak i pewien plus mają nasze narodziny. Dzięki nim nasza mama chcąc zapewnić nam bezpieczeństwo była zmuszona zamieszkać w jednej z kocich budek znajdującej się na działce, wśród ludzi. Dzięki temu zobaczyła, że nie są oni, aż tacy straszni i zaczęła darzyć ich zaufaniem, którego mając z nimi styczność od święta nie mała jak zyskać.
Obecnie jest już na tyle ufna, że bez problemu zostanie oddana na zabieg, gdy tylko nas odkarmi. A więc na świecie będzie o kolejne kilkadziesiąt niechcianych maluchów mniej ❤

Ponieważ my nie musimy już prosić o dom, chcemy tylko zaapelować do Was, byście nie rozmnażali kotów i przy obecnej skali bezdomności nie powiększali jej biorąc koty od rozmnażaczy, którzy mając chętnych nigdy nie zaprzestaną swoich działań. Kotów w potrzebie jest ogrom, organizacje, schroniska, tymczasy, a nawet ulice są przepełnione bezdomniakami, w tym małymi. To te koty potrzebują domu najbardziej...

09.03.2023KOLEJNA KOTKA PO ZABIEGU 🩺 Kolejna kotka wczoraj wróciła z kastracji. W tym roku będzie o kolejne kilka niechc...
14/05/2023

09.03.2023
KOLEJNA KOTKA PO ZABIEGU 🩺

Kolejna kotka wczoraj wróciła z kastracji. W tym roku będzie o kolejne kilka niechcianych maluchów mniej.
Tym razem złapać dała się Albina, były z nią małe przeboje, przez które nie udało się oddać jej na zabieg w zaplanowanym terminie. Na szczęście w związku z tym, że sytuacja była pilna, w klinice mimo oblężonych terminów udało się ją wcisnąć w grafik kolejnego dnia. Z uwagi na to, że niestety podejrzewałyśmy, że może już być kotna, kolejne tygodnie oczekiwania na wolny termin mogły by być w skutkach fatalne.
Tak więc i Albina dołączyła już do grona kotek, które w spokoju mogą przeżywać okres letni bez męk związanych z odchowywaniem chorujących i narażonych na wiele niebezpieczeństw maluchów. ❤

30.01.2023CO NOWEGO U KOCIAKÓW Ponieważ nie każdy jest z nami na bieżąco na Instagramie, postanowiłyśmy podzielić się z ...
20/03/2023

30.01.2023
CO NOWEGO U KOCIAKÓW

Ponieważ nie każdy jest z nami na bieżąco na Instagramie, postanowiłyśmy podzielić się z wami ostatnimi wydarzeniami i tutaj.

💙 PROBLEMY PIRATKI 💙
W ostatnim czasie wielokrotnie pojawiliśmy się w klinice z Piratką, gdyż pojawiły się u niej problemy podczas korzystania z kuwety. Po kompleksowych badaniach w skład których wchodziło m.in USG, pobranie krwi, czy moczu niestety wykryto u niej piasek i zapalenie pęcherza. Tak więc obecnie znów przebywa na sporej ilości leków. Problemy z tym kotem chyba nigdy się nie skończą...

💙 ZGŁOSZENIE 💙
Gdyby problemów było mało, pomijając ogromny hejt z którym zmagamy się od początku to w ostatnim czasie doszła nam jeszcze blokada zrzutki na wskutek zgłoszeń przez pewną osobę, która od początku próbuje zrobić nam pod górkę... Tak więc chwilowo mimo ogromnych kocich wydatków zostaliśmy bez grosza przy duszy. Na szczęście szybko udało się tą sprawę wyjaśnić i zgłoszenie zostało unieważnione.

💙 FRANCISCO W NOWYM DOMU 💙
Z takich lepszych rzeczy, które wydarzyły się w ciągu ostatnich dwóch tygodni jest adopcja Francisco. Bałyśmy sie, że ze względu na to, że jest kociakiem, który potrzebuje szczególnie dużo czasu by komuś zaufać zostanie skazana na bezdomność do końca życia. Jednak znalazła się rodzina, której to nie przeszkadza, jest w stanie to zaakceptować i dać jej tyle czasu, ile tylko potrzebuje ❤ Tak więc po wcześniejszych testach na Fiv/Felv, by wykluczyć wniesienie tych chorób wśród innych kocich rezydentów pojechała do nowego domu.

💙 KASTRACJA CHUCKY 💙
Końcem ferii również Chucky pojechała na sterylizacje. Zabiegi początkowo były zaplanowane na grudzień, ale ze względu na epidemię kaliciwirozy wśród kotów musiały zostać przesunięte. Cały zabieg zniosła bezproblemowo, została również zaczipowana by uniknąć ponownego rozcinania na wskutek czyjejś pomyłki w przyszłości, gdyż mimo widocznie przyciętego ucha niestety taka sytuacja miała miejsce w przypadku Alberta... Tak więc w tym roku będzie o kolejne kilka bezdomniaków mniej :)

❤ ODWIEDZINY U "NASZYCH" KOCIAKÓW - CZY SĄ MOŻLIWE ❤Bardzo często dostajemy wiadomości z prośbą o podanie dokładnego mie...
25/01/2023

❤ ODWIEDZINY U "NASZYCH" KOCIAKÓW - CZY SĄ MOŻLIWE ❤
Bardzo często dostajemy wiadomości z prośbą o podanie dokładnego miejsca w którym przebywają kociaki pod pretekstem "chęci ich odwiedzenia", lub wyboru kociaka do adopcji. Więc postanowiłam poruszyć dzisiaj trochę ten temat i przedstawić jak to u nas wygląda.

CZY JEST MOŻLIWOŚĆ ODWIEDZENIA KOCIAKA PRZED ADOPCJĄ?
Nie praktykujemy "odwiedzin" przed adopcją, ponieważ kociaki żyją w miejscu ogólnodostępnym. W przeciwieństwie do kotów przebywających w schroniskach dostęp do nich ma każdy, o każdej porze dnia. Dla ich bezpieczeństwa nie chcemy nikogo z zewnątrz wprowadzać na teren ich bytowania pokazując tym samym każdemu ich lokalizacje, jeśli nie ma ku temu jasnych powodów. Zdarzają się różni ludzie, nie zawsze o dobrych zamiarach, którzy mogli by to wykorzystać. Szczególnie jesteśmy na to wyczuleni, gdyż na pobliskich ogródkach działkowych rozegrał się już nie jeden dramat zgotowany przez człowieka z udziałem wolnożyjacych kotów.

ODWIEDZINY U KOCIAKÓW W CELU ZOBACZENIA ICH
Często też piszą do nas osoby, które mieszkając w pobliżu chcą "przyjść sobie pooglądać koty" tak bez celu, nawet nie rozważając adopcji któregoś z nich.
Tutaj kategorycznie mówimy NIE.
Nasza działka to nie jest zoo, gdzie przychodzi się by pooglądać sobie zwierzęta...
Czy na prawdę ktoś czerpie przyjemność z oglądania bezdomnych kotów w żaden sposób im nie pomagając?

Mam nadzieję, że nasze obawy związane z bezcelowym wprowadzaniem wśród koty osób trzecich są dla wszystkich zrozumiałe. Dobro kociaków stawiamy ponad wszystko. Chcemy, żeby w tym miejscu były bezpieczne. Przynajmniej na tyle na ile jest to możliwe, ponieważ w pełni na wolności nie będą bezpieczne nigdy. Jeśli ktoś jest zainteresowany adopcją kociaka możemy posłać mu całą galerię jego zdjęć, napisać o nim wszystko, ale "oględzin", przed procesem adopcyjnym wolelibyśmy uniknąć, gdyż nigdy nie mamy 100% pewności jaki jest faktyczny cel tych odwiedzin.

BURA WAY, PRAWDZIWA HISTORIA WALKI ZE ŚMIERCIĄ ⚔⚰  CZ.1Chyba każdy kto nie jest u nas nowy dobrze zna Burą Way, doświadc...
12/01/2023

BURA WAY, PRAWDZIWA HISTORIA WALKI ZE ŚMIERCIĄ ⚔⚰ CZ.1

Chyba każdy kto nie jest u nas nowy dobrze zna Burą Way, doświadczoną przez los, odrzuconą przez wszystkich za Bury wygląd kotkę dla której w listopadzie szczególnie apelowaliśmy o dom.
Jednak po wystawieniu posta adopcyjnego w jej sprawie nie odezwał się nikt... Wobec czego została zmuszona wciąż pozostać na zimnie w niesprzyjających warunkach.

Zaczął się grudzień, razem z nim nadeszły pierwsze, większe mrozy i obfite śnieżyce. Panujące warunki atmosferyczne zaczęły po cichu wykańczać kocie organizmy, które w wieku 6 miesięcy nie rozwinęły jeszcze w pełni odporności.
Już po 2 dniach spadku temperatury Way była inna... Nie przyszła się przywitać, unikała kontaktu. Chowała się nie chcąc być zauważona. Było widać, że coś jest nie tak, bez zastanowienia spakowaliśmy Way do weterynarza. Tam zdiagnozowano standardowo koci katar z którym na okrągło zmagają się "nasze" kociaki. Dostała leki i kroplówkę na wzmocnienie, która postawiła ją na łapki. Po powrocie wróciła na działkę, gdyż jej stan był w miarę ok. Liczyliśmy, że to był tylko chwilowy kryzys i kolejnego dnia będzie wszystko dobrze. Jednak tak się nie stało.

Kolejnego dnia zastaliśmy Way leżącą w przedsionku jednej z budek, nie mającą siły stać na łapkach... W klinice okazało się, że ma wysoką gorączkę, a w pyszczku zaczyna tworzyć się nadżerka co wskazuje na kaliciwiroze z którą w ostatnim czasie zmagała się Albina.
Mimo kroplówki Way była strasznie słaba. Chociaż zwykle zabrania kota do nas unikamy jak ognia, nie chcąc robić mu fałszywej nadziei na dom, w przypadku Way nie było mowy o powrocie na zimno.
W domu cały czas spała. Choć wieczorem próbowała jeszcze jeść, kolejnego dnia nie wykazywała już żadnej chęci. Po podaniu leków doszły jeszcze wymioty.
Była to niedziela, więc nie zostawało nic innego jak dzwonić na całodobowy dyżur.
Tego dnia znaleźliśmy też inne kociaki, które zaczęły czuć się gorzej. Od razu zabraliśmy też Feliczitę, której stan z nich wszystkich był najgorszy.

Zostaliśmy przyjęci w klinice koło 17, okazało się, że choroba u Way postępuje tak szybko, że doszło już do zapalenia płuc, a jej stan nadaje się już tylko do leczenia szpitalnego. Wobec tego mieliśmy się zgłosić z samego rana. Wcześnie rano spakowaliśmy je obie i pojechaliśmy na działki po całą resztę wyziębionych kociaków. Z całą czwórką zjawiliśmy się w klinice. Wszystkie były w stanie wymagającym wdrożenia kroplówek i pozostania na leczeniu szpitalnym.

Adres

Zory
44-240

Telefon

+48530542779

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Działkokoty umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Działkokoty:

Udostępnij