14/05/2023
Najwyższa pora Wam się przedstawić ❤ Jesteśmy najmłodszymi z działkokotów, niedługo skończymy 3 tygodnie.
Jak to się stało, że pojawiliśmy się na tym świecie? Pomijając, że dawno temu pewna "odpowiedzialna" osoba wypuściła swojego kota nie dbając o jego kastrację, to dzisiaj życie zawdzięczamy naszej mamie będącej niezwykle wyrafinowaną dzikuską. Mimo wielokrotnych prób i "polowań" nie dała się wyłapać do kastracji... W efekcie pojawiliśmy się my... Małe, puchate kulki, których w obecnym czasie nigdzie nie brakuje.
Mamy wielkie szczęście, którym mało bezdomniaków może się pochwalić, a mianowicie już mamy zapewniony dom! Gdy tylko trochę podrośniemy wyruszymy w podróż życia! Niestety na nią wiele kociaków takich jak my nigdy się nie doczeka... A to wszystko przez ludzi, którzy nadal uważają, że kastracje są zbędne lub co gorsza zakładają swoje domowe "hodowle" i oddając swoje "chciane i zaplanowane" maluchy do domów odbierają szansę na niego tym, których nikt nie przywoływał na świat. Które tak jak my, pojawiły się na nim przypadkiem, często w zimnie, w krzakach. W krzakach w których później tak samo przychodzi im umierać... Bo nie znalazły domów w których siedzą już piękne, zadbane, urodzone przez pańską kotkę dzieci.
Ponieważ wszystko ma jakieś plusy, tak i pewien plus mają nasze narodziny. Dzięki nim nasza mama chcąc zapewnić nam bezpieczeństwo była zmuszona zamieszkać w jednej z kocich budek znajdującej się na działce, wśród ludzi. Dzięki temu zobaczyła, że nie są oni, aż tacy straszni i zaczęła darzyć ich zaufaniem, którego mając z nimi styczność od święta nie mała jak zyskać.
Obecnie jest już na tyle ufna, że bez problemu zostanie oddana na zabieg, gdy tylko nas odkarmi. A więc na świecie będzie o kolejne kilkadziesiąt niechcianych maluchów mniej ❤
Ponieważ my nie musimy już prosić o dom, chcemy tylko zaapelować do Was, byście nie rozmnażali kotów i przy obecnej skali bezdomności nie powiększali jej biorąc koty od rozmnażaczy, którzy mając chętnych nigdy nie zaprzestaną swoich działań. Kotów w potrzebie jest ogrom, organizacje, schroniska, tymczasy, a nawet ulice są przepełnione bezdomniakami, w tym małymi. To te koty potrzebują domu najbardziej...