10/10/2025
🚨KIEDY REHABILITACJA TO ZA MAŁO: Historia Miłka i guz, którego nikt się nie spodziewał 💔🚨
Ta historia pokazuje, jak ważna jest ścisła, codzienna współpraca fizjoterapeuty i pełnego zespołu lekarzy weterynarii, z dostępem do USG, RTG i laboratorium, gdy pacjent jest poddawany terapii:
Miłek, wspaniały emerytowany labrador-przewodnik, zgłosił się do nas z problemami z chodzeniem. Nasz ortopeda postawił wstępną diagnozę: zespół ogona końskiego i od razu skierował Miłka do mnie na fizjoterapię.
Rozpoczęliśmy terapię. Po pierwszej sesji było lepiej, ale już na drugiej... lekkie pogorszenie. 🧐
🩺 Dlaczego pracujemy w Przychodni? 🩺🩻
Podczas terapii manualnej wyczułam coś niepokojącego – powłoki brzuszne Miłka były nienaturalnie napięte, doświadczenie podpowiadało mi: to nie jest zwykłe wzdęcie, to wymaga natychmiastowej oceny lekarskiej.
Od razu po rehabilitacji Miłek został zapisany na wizytę do lekarza.
💣Tykająca bomba zegarowa 💣⏰
Doktor Beata Malinowska wykonała badanie kliniczne, USG jamy brzusznej i niezbędne badania krwi. Obraz USG był szokujący – masywny, zaawansowany guz śledziony. To była tykająca bomba zegarowa, która mogła pęknąć w każdej chwili, nawet podczas transportu.
Mój protokół fizjoterapeutyczny musiał zostać natychmiast wstrzymany – bezpieczeństwo Miłka było priorytetem!
⏰Szybka akcja i holistyczne podejście🚀
Dzięki natychmiastowej konsultacji na miejscu z chirurgiem ortopedą, dr Maciejem Kolińskim, termin operacji został ustalony od ręki. Całe postępowanie – od pierwszego niepokojącego objawu podczas rehabilitacji, przez pełną diagnostykę, aż po usunięcie guza wraz ze śledzioną – zamknęło się w zaledwie tygodniu. Zdaniem chirurga, to był ostatni dzwonek na działanie.
Miłek wraca do zdrowia, a my mamy nową zagadkę: czy pierwotnie stwierdzone problemy z poruszaniem się były spowodowane także efektem silnego ucisku guza w jamie brzusznej? Czas pokaże.
💚Wniosek i zaproszenie do refleksji 💚
Ta historia pokazuje, jak ważna jest ścisła, codzienna współpraca fizjoterapeuty oraz pełnego zespołu lekarzy i techników weterynarii, z dostępem do USG, RTG, sali operacyjnej i laboratorium, gdy pacjent jest poddawany rehabilitacji.
Zoofizjoterapia to nie tylko ćwiczenia. To przede wszystkim ciągła obserwacja i bezpieczeństwo, a możliwość natychmiastowej reakcji na zmianę stanu zdrowia pacjenta, bez konieczności odsyłania go do innych placówek, jest bezcenna.
To dla nas najwyższa jakość opieki. 💚