28/03/2026
Również w tym sezonie odwiedziłam „pacjenta”, który ma specjalne miejsce w moim serduszku ❤️
To jeden z tych koni, dla których zawsze znajdę czas.
Są takie konie klientów, które przychodzą mi na myśl w jakimś losowym momencie życia i zastanawiam się co u nich słychać, jak się mają, i myślę o nich zawsze ciepło… i uśmiecham się kiedy właściciel znów się odzywa. Pakuję maszynki i jadę do takich koni jak w odwiedziny do starego dobrego kolegi, ciesząc się że znów będę mogła pogłaskać te chrapki, odpicować sierść, przyrównać grzywę, ulżyć zwierzakowi by się nie gotował w długiej grubej wełnie.
Jeszcze zostało w tym sezonie parę koników, o których szczególnie pamiętam. Jestem ciekawa jak się czują i czy się widzimy tej wiosny ❤️