08/05/2026
🕯POŻEGNANIA🕯
Niestety, częścią naszego zawodu są też te przegrane walki, te przypadki kiedy było już za późno, kiedy nic się nie dało zrobić...
Każdy Pacjent zostawia po sobie pustkę, żal, niezgodę na to co się stało, a my to tylko personel przychodni. Prawdziwy smutek i łamanie serca dotyczy Państwa.
Jak pożegnać się z kimś kto kilka/kilkanaście lat był codzinnie obok, codziennie wkradał się na kanapę, codziennie był pełen bezwarunkowej miłości, codziennie na nas czekał?
W naszej lecznicy chcemy w tym trudnym momencie otoczyć Państwa i Pacjentów troską i opieką. Pożegnanie odbywa się w zamkniętym gabinecie, przed podaniem leków (jeśli to możliwe) żeby zapamiętać Pupila takim jakim był, spojrzeć w jego oczy, powiedzieć ostatnie czułe słowa.. Podczas pożegnania jesteście sam na sam i to Wy dyktujecie jego tempo. Zachęcamy żeby spędzili Państwo tyle czasu razem ile potrzebujecie.
W tym czasie zapalamy świece- sygnał dla Klientów wchodzących do przychodni, że właśnie dzieje się tu coś wyjątkowego. Sygnalizyjemy, że podczas gdy oni wpadli tylko po karmę lub na wizytę, dla kogoś obok świat się chwilowo zatrzymał.
Szanowni Państwo!
W zdecydowanej większości przypadków bardzo dobrze znamy Pacjenta, który odchodzi i ta strata później w nas rezonuje. Za jakiś czas pojawi się kot, który wygląda "zupełnie tak jak Boni", pies, który podkrada smakołyki z półki tak jak robiła to Nela...i zawsze wtedy serce zakłuje.
Z tego powodu pożegnania będą w naszej przychodni wyglądać tak jak wyglądają. Jeśli dla kogoś z Państwa to przesada, a ja jestem "patologią" to gorąco zachęcam żeby oddać swojego Przyjaciela pod opiekę innej lecznicy, która ma inny system wartości.
Jednocześnie życzę Państwu, mojemu zespołowi i sobie żebyśmy świec nie musieli palić wcale.
- Kamil Kuleszczyk