05/03/2023
❗ADOPCJA - PRZEMYŚL I PRZYGOTUJ SIĘ ❗
W zeszłym roku już o tym było, jednak temat wraca jak bumerang i wciąż jest bardzo aktualny. Codziennie docierają do mnie sygnały o zaginionych zwierzętach, niektóre udaje się znaleźć dość szybko, inne mogą nigdy się nie odnaleźć, a jeszcze inne jak np. Lilka z gliwickiego schroniska zostać złapane po 5 miesiącach! Ile niebezpieczeństw może je spotkać chyba nie muszę pisać.
Większość tych psiaków jest świeżo po adopcji, przywiezione z odległych miast, nie znające okolicy, a często w ogóle żadnego miasta.
W związku z tym, że aktualnie trwa akcja w Wojtyszkach jestem niemalże pewna, że ilość szybkich adopcji pod wpływem emocji może w najbliższym czasie znowu wzrosnąć.
Zacznijmy od tego, że nie każdy nadaje się na opiekuna psa lękliwego, więc jeśli ktoś ma zamiar adopcji takiego pieska niech przemyśli wszystkie aspekty. Chodzi tu zarówno o usposobienie takiej osoby, powinna być spokojna, zrównoważona, ale też potrafiąca podejmować szybkie i trafne decyzje w razie jakiś kłopotów. Szalenie ważna jest też cierpliwość, lepiej stać z psem w miejscu pół godziny niż próbować go do czegoś zmusić. Niestety w dużej mierze decydujące jest też otoczenie i mimo najlepszych intencji dla takich psów nie będzie dobra adopcja do centrum miasta czy ogólnie mocno zaludnionego miejsca. Pieska mogą przerazić schody, wąska klatka schodowa, ruch uliczny, kosze na śmieci, no i wiadomo ludzie czy inne zwierzęta. Przyznam też, że jeśli ktoś ma notorycznie otwartą klatkę schodową lub zamierza psa wypuszczać samopas na ogródek to też lepiej nie ryzykować.
Oczywiście nie każdy pies w trudnej, stresującej sytuacji podejmie ucieczkę, ale niestety patrząc na ostatnie wydarzenia jest to często wybierana strategia 😥
Jeśli już decyzja została podjęta to moim zdaniem spotkania zapoznawcze i spacery przed-adopcyjne powinny być wymogiem w każdym schronisku. Wiem, że część z Was narzeka na takie rozwiązania, ale uwierzcie mi wielu ucieczek można by było dzięki temu uniknąć. A każdy adoptowany pies miałby dużo lepszy start, w zupełnie obcym miejscu miałby już chociaż znajomego człowieka.
Jeśli w schronisku nikt Wam takich spacerów nie zaproponuje spróbujcie o nie poprosić, może wolontariusze Wam w tym pomogą? Przecież tydzień, albo nawet miesiąc czekania to nie jest wieczność :-)
Wiem też, że są schroniska, które nie znają swoich podopiecznych i absolutnie na takie spacery zapoznawcze się nie zgodzą, a zresztą pies może z takiego "schroniska" też usiłować zwiać, więc mija się to z celem. W takich sytuacjach konieczne jest wziąć siły na zamiary i czasem poprostu odpuścić. Tak odpuścić, dla dobra wszystkich. Można udostępnić takiego pieska, pomóc w szukaniu mu doświadczonego opiekuna, który będzie w stanie zachować wszelkie możliwe zabezpieczenia. Może uda się go umieścić w domu tymczasowym czy hoteliku, który popracuje z nim, przygotuje do adopcji i odpowiednio zapozna z przyszłym właścicielem :-) Oczywiście dla Was pozostanie wciąż wiele innych opcji adopcji przyjaciela.
Teraz skupmy się już na samym momencie adopcji.
Do schroniska zabieracie z sobą wcześniej zakupione (dobrze wymierzone) szelki anty-ucieczkowe lub szelki typu guard + obroża oraz długą około 3 metrową smycz, parcianą, przepinaną z dwoma karabinkami (żadna flexi!), która dobrze leży w ręce. Od tej pory tak "ubrany" pies będzie chodził na smyczy owiniętej na trzy razy wokół jedynej Waszej ręki, a drugą trzymany i prowadzony. W razie paniki psiaka smyczy nigdy nie puszczacie, należy przykucnąć i poczekać aż piesek się uspokoi, z dobrze dobranych szelek w połączeniu z obrożą nie ma opcji, żeby się uwolnił. Bardzo ważne jest też, że w przypadku osób, które mają domki z ogrodem sprawdzamy wcześniej dokładnie ogrodzenie i mimo to wychodzimy z psem na ogród tylko w opisanymi wyposażeniu. Dopóki nie będzie Was łączyć silna więź jest to poprostu konieczne. W przypadku domków czy ogrodzonych osiedli wychodzimy z pieskiem z auta dopiero po zamknięciu bramy!
Jeśli już bezpiecznie dotrzecie do domku to od pierwszych chwil pracujecie nad skupieniem na sobie uwagi. Każde zainteresowanie Wami nagradzajcie jakimiś super smaczkiem, wprowadzajcie wołanie po imieniu i ciach nagroda, to samo na spacerach - kieszenie pełne pysznego jedzonka, oczywiście możecie psiaka nagradzać, ale nigdy nie puszczając smyczy, ma być nadal trzymana w opisywany wcześniej sposób. Jeśli piesek nie jest zainteresowany smaczkami to nie wciskajcie mu ich, najlepiej w ogóle się nie narzucajcie jeśli tego sobie nie życzy. Obserwujcie cały czas psiaka, jeśli zbliża się coś czego może się wystraszyć lepiej od razu zakręcić lub zawrócić, początkowo chodźcie w miarę możliwości tą samą trasą. Bardzo ważne jest, żeby każdy psi właściciel zapoznał się z sygnałami stresu u psa (np. ziewanie, obracanie bokiem, oblizywania, podniesienie łapki) i w razie zauważenia jakiekolwiek z tych sygnałów jak najszybciej zabrał swojego pupila ze stresującej sytuacji.
Oczywiste jest, że każdy piesek musi być czipowany (z danymi wprowadzonymi do bazy np. safe-animal) i posiadać adresatkę, niestety w przypadku psów lękliwych w razie ucieczki może to się na wiele nie przydać :-(
Jeśli dojdzie do zaginięcia niezwykle ważne jest poinformowanie okolicznych schronisk, rozwieszenie ogłoszeń i zrobienie ich na portalach społecznościowych. W ogłoszeniach należy zamieścić datę zaginięcia, miasto i najlepiej województwo, powinna znajdować się prośba o nie gonienie psa i jak najszybszy kontakt z właścicielem. Jeśli zostanie ustalone miejsce pobytu psa dobrze jest zostawiać mu tam jedzenie i wypożyczyć specjalną klatkę samołapkę. Jeśli złapanie psa jest utrudnione z jakiegoś powodu można poprosić o pomoc specjalistów.