30/04/2026
Jakby nadal ktoś uważał, że wszystko idzie elegancko, prosto i bezproblemowo, no i co najważniejsze dla większości, że robimy niezłą kasę. Warto przeczytać 😊
Hodowca musi umieć się cieszyć pomimo wszystko choć.... nie raz jest tak ....że serce rozpada sie na 1000 kawałków ....... zauważyliśmy ,że coś się przelało u hodowcoŵ.... jak wiecie to pasja i totalne oddanie dzieciorkom , podporzadkowanie wszystkiego pod ich potrzeby praca 24/24 , bo to nie tylko przytulanki i zabawy ... to praca całodobowa i glowa przewidująca ogarniająca , zapobiegająca...itd....
Tak .... wielu hodowcow zaczyna pisać , mowic czy krecic filmiki o porażkach , tragediach ,walce o każde istnienie .... to dobrze , bo musicie mieć świadomość ,że koszt malucha, to koszt tego wszystkiego razem....
Co hodowcow otworzyło .... dlaczego mowią o ciemnej stronie ... dlaczego.... bo pękają im serca .... a coraz cześciej❗️❗️ jedynym‼️❗️ pytaniem hmmmm stwierdzeniem właściwie jakie pisze potencjalny nowy "tatuś"czy "mamusia" jest : KUPIE TEGO SZCZENIAKA ZA 2000 bo mi się podoba ❗️❗️❗️
I już!!! rozumiecie , bo ja nie ogarniam , ....nic wiecej❗️❗️❗️ Kur...a !!!!
To nie kanapa , to nie robot , nie lodówka !!!!! To nasze całe serce .
Juz pomijam fakt braku kultury, bo czesto to jest oferta nawet bez Dzien dobry , bez choćby podania imienia !!!!
Nie wiem, czy z nudow ,czy z ciekawosci ,czy dla zabawy ,ale rozumiem hodowcow , bo najprosciej jest oceniać szarpać , zarzucać nie mając zielonego pojecia o hodowli .
Zgroza po prostu zgroza , Ty dbasz , chuchasz dmuchasz , pielegnujesz , dokarmiasz , ratujesz , walczysz , rozpieszczasz , dajesz wszystko albo i wiecej ....
Rozumiem hodowcow , bo tylko oni wiedzą jak bardzo kochają i ile ich kosztuje łez , radosci pracy ....pewnie wielu z Was napisze , to po co... ano po to ,że kochają to co robią ale to nie znaczy ,że zawsze jest kolorowo słodko , miło i przyjemnie, bo każda radość po drugiej stronie skrywa smutek , sukces -tragedię to chyba warto byście wiedzieli .
Tak.... cieszysz sie ,bo sie udało , są maleństwa , dostajesz pierdolca siedzisz w kojcu dostawiasz maluszki do mamusi ...jeden mini wiec mu pomagasz trzeba dokarmiac, bo nie ma odruchu ssania , bo slabo oddycha , bo trzeba co 2 godziny kropelkować , masowac osysać , dogrzewać walczysz ...padasz na ryj bo co 2 godziny lezysz na posterunku podlogi dzien/ noc , noc/ dzien , dzien za dniem tydzien , 2 tygodnie cos jest nie tak , widzisz ze slabiuśki , oddech , reanimacja ... masowanie odsysanie ,bo o każde życie walczysz jak Lwica ... 3 tydzien jest dobrze je .... oddycha ... robi kupę , jest drobniusi , nie dusi się .... taaaakkkkk , patrzy na ciebie otwartymi oczkami napina sie przy pieknej kupce.... i nagle trach ❗️❗️❗️ musiałaś sprzątnąć ,musiałas wypuscic resztę psiakow , musiałas w koncu zrobic siku ,czy coś zjeść wracasz aaaaaa takie maleństwo leży .... nie rusza się , reanimujesz , masujesz łzy plyną ci do oczu .... nic..... odeszła mała walcząca przez tyle dób istotka .......
ROZUMIECIE ....💔💔💔