16/01/2026
Od kilku dni internet obiega wstrząsająca wiadomość o zagłodzonych psach w konkurencyjnej organizacji.
To obrazy i informacje, obok których nie da się przejść obojętnie. Budzą gniew, ból i pytania : jak do tego mogło dojść i kto ponosi za to odpowiedzialność.
W takich momentach trzeba jasno powiedzieć jedno:
za każdą hodowlą stoi człowiek, nie logo.
A hodowca działa zawsze w granicach tego, na co pozwala mu organizacja, do której należy.
Związek Kynologiczny PL nigdy nie szedł na ilość. Od początku stawialiśmy na jakość, a dobrostan zwierząt był i pozostaje naszym absolutnym priorytetem.
Jako prezes nigdy nie „siedziałam za biurkiem”. Każdego roku ,razem z naszymi sędziami , przemierzałam tysiące kilometrów, uczestnicząc w wystawach, spotkaniach i kontrolach. Dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć jedno:
Mam świadomość, że żadnemu psu w strukturach ZK.PL nie dzieje się krzywda.
Tworzymy środowisko ludzi pełnych pasji i zaangażowania. Hodowców, którzy latami pracują na swoją markę, reputację i zaufanie. Zbyt ciężko pracują, by jeden członek swoim wątpliwym działaniem mógł zniszczyć opinię wszystkim innym.
W naszym gronie nigdy nie było, nie ma i nie będzie przyzwolenia na krzywdzenie zwierząt.
I jako prezes nigdy nie pozwolę, aby ktokolwiek swoją działalnością niszczył dobre imię rzetelnych hodowców oraz całej organizacji.
Odpowiedzialność, etyka i dobro psów — to są wartości, których będziemy bronić zawsze.
(Analfabetom pragniemy jasno zakomunikować ZK.PL to nie ZKwP uczmy sie skladac literki)