29/04/2026
Pamiętacie kocurka, dla którego w listopadzie szukałyśmy domu tymczasowego? 😔
Niestety – wtedy nikt się nie znalazł… 😢
Kocurek przeszedł leczenie ropnia, został wykastrowany i dzięki dobrym ludziom przetrwał zimę w ciepłej kotłowni. Miał dach nad głową i bezpieczny kąt – tyle, ile mogli mu wtedy dać. 🥺
Gdy przyszła wiosna, plan był prosty: wypuścić go, żeby radził sobie dalej… 😞
Ale coś nam nie dawało spokoju. Postanowiłyśmy zrobić jeszcze kontrolę u weterynarza. Tak na wszelki wypadek.
I dobrze, że to zrobiłyśmy.
Bo okazało się, że wypuszczenie go oznaczałoby dla niego powolną śmierć… 💔
Złe wyniki krwi.
Dodatkowe badania.
USG… i ogromny twór w jamie brzusznej. 😢
W zeszłym tygodniu kocurek przeszedł poważną operację. Rozpadający się guz wymusił usunięcie części trzustki i śledziony. 😞
To jednak nie był koniec jego cierpienia…
Gnijące, połamane zęby, bolesne nadżerki – każdy kęs jedzenia sprawiał mu ból. 💔
Na szczęście podczas zabiegu udało się również zrobić porządek w jamie ustnej. Teraz w końcu będzie mógł jeść bez cierpienia. 🥺
Wykonałyśmy też testy PCR na choroby zakaźne – na szczęście wyniki są ujemne.
Teraz przed nim rekonwalescencja. Szansa na życie bez bólu. 🤍
Ale przed nami… ogromne koszty. 😔
Sam zabieg kosztował nas 2000 zł. A do tego jeszcze kolejne badania, kontrole…
Potrzebujemy Waszego wsparcia. 😢
Wiemy, że to „zwykły” bury, starszy kocur.
Nie będzie gwiazdą social mediów.
Nie przyciąga spojrzeń. 😞
Ale on też chce żyć. 💔
Bez bólu. Bez cierpienia. Z godnością.
Każda, nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie. 🥺
Pomóżcie nam dać mu szansę na życie, na jakie zasługuje każda istota. 🙏
Pamiętacie kocurka, dla którego w listopadzie szukałyśmy domu tymczasowego? Niestety – wtedy nikt się nie znalazł… Kocurek przeszedł leczenie ropnia, został wykastrowany i dzięki dobrym ludziom przetrwał zimę w ciepłej kotłowni. Miał dach nad głową i bezpieczny kąt – tyle, ile...