29/05/2026
„To już chyba nieuleczalne”
Wystarczy, że ktoś powie, że pupil „dziwnie mruży oko”, a ja już automatycznie włączam tryb: „a to na pewno nie wrzód rogówki?”
A kiedy widzę buldoga z zaczerwienionym okiem… w głowie od razu cały plan diagnostyczny.
Powiedzcie proszę, że nie tylko ja mam mózg przejęty przez okulistykę weterynaryjną.
”