Animal Protection - Opieka nad zwierzętami

Animal Protection - Opieka nad zwierzętami Witam serdecznie! Nazywam się Natalia i jestem Technikiem Weterynarii z wieloletnim stażem oraz Petsitterem.

Jeśli szukasz opiekuna z doświadczeniem, profesjonalizmem i pasją to zapraszam do kontaktu!

05/01/2026

Zostań wolontariuszem we wrocławskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt!

W tym naborze poszukujemy szczególnie osób, które kochają psiaki 🐶🐕‍🦺🐩
Psy w naszym Schronisku uwielbiają spacerki – to dla nich najpiękniejsza godzina w ciągu całego dnia 😊
Pięknie się wtedy otwierają i socjalizują, a my wolontariusze poznajemy je lepiej i możemy pomóc przyszłym opiekunom w podjęciu najlepszej decyzji adopcyjnej.
Dla psa SPACER GODZINA=BLIŻEJ RODZINA 😁
Jeśli jesteś w stanie regularnie poświęcić trochę swojego wolnego czasu na opiekę nad psami, dołącz koniecznie do nas!

Otworzyliśmy nabór i zapraszamy do aplikowania: https://schroniskowroclaw.pl/wolontariat/

Czekamy na Wasze zgłoszenia!

Wulkan!Duży, w typie azjaty. Ma wielkie serce i jak z kimś złapie vibe to jest oddany, ale również potrafi być NIEANIOŁK...
03/01/2026

Wulkan!

Duży, w typie azjaty. Ma wielkie serce i jak z kimś złapie vibe to jest oddany, ale również potrafi być NIEANIOŁKIEM ;)

Ja tego typa uwielbiam, aczkokwiem wiem, że potrafi zrobic kuku.
Boks 4.

Cześć!Ta strona zawsze ewoluowała - zgodnie z moim aktualnym zatrudnieniem. Od jakiegoś czasu nie pracuję klinicznie. Je...
02/01/2026

Cześć!
Ta strona zawsze ewoluowała - zgodnie z moim aktualnym zatrudnieniem.
Od jakiegoś czasu nie pracuję klinicznie.
Jednak od kilku miesięcy współpracuję z TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu - profil prawdziwy
W związku z tym ten profil przechodzi kolejną (r)ewolucję i będę tu wrzucać moje i bliskie mojemu sercu psiaki schronkowe.

Do zobaczyska!

A na start - Kodi, pies w typie Dogo argentino
Pies wrażliwy, dla bardzo mądrego opiekuna, który rozumie jak myślą psy w jego typie. Potrafi być kochający i tulaśny, ale też humorzasty i niebezpieczny.

Boks 15.

16/08/2025

Cześć! Witam Cię na profilu psiego uzdrowiska 🧡

Z wykształcenia jestem magistrem fizjoterapii oraz dyplomowanym zoofizjoterapeutą 👩🏼‍🎓
Zajmowałam się fizjoterapią ludzi, ale przejścia z moimi prywatnymi psami i zmaganie się z ich ograniczeniami ruchu sprawiły, że zmieniłam swoją ścieżkę zawodową i zamieniłam dwunożnych pacjentów na tych futrzastych 😉 Moim głównym obszarem zainteresowań jest neurorehabilitacja, ale także opieka nad seniorami i poprawa ich komfortu życia 🐾
W swojej pracy kieruję się wszechstronnym podejściem i wierzę, że współpraca z różnymi specjalistami pozwala jak najlepiej pomóc pacjentom. ❤️‍🩹

W UzdroPsisku zapewniamy:

🐾 konsultacje fizjoterapeutyczne oraz kompletną rehabilita
🐾 masaże, terapię blizny, terapię manualną
🐾 „w zdrowym ciele, zdrowy druh” (psi fitness)
🐾 wakacyjny relaks w promieniach światła (laseroterapia 3B)
🐾 lecznicze kąpiele w polu magnetycznym (magnetoterapia)
🐾 kojący repertuar ultradźwięków (sonoterapia)
🐾 zajęcia „Elektryczność dla opornych” (elektroterapia)
🐾 kinesiotaping

Skontaktuj się ze mną, a wspólnie zadbamy o zdrowie i dobre samopoczucie Twojego pupila😊🧡

30/07/2025

Z uwagi za tematy poruszane w internetowej audycji Moniki Richardson i wyłączenie w Jej mediach możliwości komentowania przedstawiamy nasz komentarz do przedstawianych treści.
Nie zgadzamy się na kreowanie I przedstawianie w mediach fałszywego obrazu pracy lekarzy weterynarii szczególnie tych aktywnych w obszarze weterynaryjnej medycyny ratunkowej.
Marcin Bojarski prezes PAVECC

https://www.youtube.com/watch?v=9mLCHdZi8YM

Zawód lekarza weterynarii należy do grupy zawodów zaufania publicznego, co znajduje odzwierciedlenie w przepisach prawa. Wynika to między innymi z faktu, że do pełnej i obiektywnej oceny poprawności prowadzenia działań terapeutycznych niezbędna jest specjalistyczna wiedza oraz praktyka lekarska. Jest to jedna z przesłanek powołania ustawą sejmową Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, której zadaniem jest nadzór nad wykonywaniem zawodu oraz dbanie o wysokie standardy etyczne i merytoryczne.

Praca oraz organizacja świadczenia usług lekarsko-weterynaryjnych są regulowane nie tylko przez ustawy i rozporządzenia, ale również przez przepisy Krajowej oraz regionalnych Izb Lekarsko-Weterynaryjnych. W polskim prawie wyróżnia się cztery kategorie zakładów leczniczych dla zwierząt: gabinet, przychodnia, lecznica oraz klinika. Należy podkreślić, że porównywanie np. gabinetu w małym mieście z kliniką całodobową jest nieuprawnione. Kliniki często przyjmują pacjentów kierowanych z innych, mniejszych placówek z powodu braku odpowiedniego sprzętu lub kompetencji. Porównywanie tych dwóch rodzajów placówek jest więc nieadekwatne – różnią się one zakresem usług, warunkami, wyposażeniem, kompetencjami personelu oraz czasem dostępności dla pacjentów (lecznice i kliniki, zgodnie z przepisami prawa, funkcjonują całodobowo).

W przypadku wątpliwości dotyczących przeprowadzonych procedur, zapisów w dokumentacji medycznej lub księgowej, opiekun zwierzęcia w pierwszej kolejności powinien zwrócić się do kierownika zakładu leczniczego. Jego powołanie i kompetencje określają odpowiednie przepisy. Jeżeli wątpliwości nie zostaną wyjaśnione, sprawę można zgłosić rzecznikowi odpowiedzialności zawodowej przy właściwej terytorialnie Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej. Zakres działania rzecznika regulują przepisy prawa oraz kodeks etyki lekarsko-weterynaryjnej. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości rzecznik kieruje sprawę do sądu lekarsko-weterynaryjnego, a postępowanie toczy się zgodnie z obowiązującymi przepisami. W uzasadnionych przypadkach zapadają wyroki, a osoby winne ponoszą konsekwencje, z utratą prawa wykonywania zawodu włącznie.

Warto zadać pytanie, dlaczego w tego typu sprawach nie korzysta się z oficjalnych i sprawdzonych ścieżek postępowania, przewidzianych na takie okoliczności? Dlaczego zamiast tego pojawiają się w przestrzeni publicznej posty zawierające insynuacje, a nie merytoryczne pytania do osób odpowiedzialnych? Publikowanie zdjęć dyrektora medycznego bez próby kontaktu i wyjaśnienia sprawy budzi wątpliwości co do intencji i logiki takich działań. Tego typu praktyki prowadzą jedynie do wzbudzania negatywnych emocji i nie służą rozwiązaniu problemu. Do czego ma prowadzić publiczne zasiewanie bezpodstawnych wątpliwości co do prowadzenia terapii, szczególnie przez osoby, które same przyznają się do braku wiedzy w tym zakresie? Proszę sobie samej odpowiedzieć

Aby nie ograniczać się jedynie do wymiany argumentów, warto przypomnieć kilka istotnych faktów wspominanych w materiale, których zrozumienie jest kluczowe dla zrozumienia sytuacji :

Życie społeczne nie powinno być regulowane przez internetowe wpisy – dla każdej sytuacji przewidziane są odpowiednie ścieżki postępowania.

Gabinet, przychodnia, lecznica i klinika to placówki o różnym zakresie usług, możliwościach i dostępności, porównywanie i oczekiwanie usług w jednakowym wymiarze w każdym z nich jest nieporozumieniem.

Wątek diet leczniczych obnaża brak wiedzy i zrozumienia u rozmówców, prowadząc do nieuzasadnionych oskarżeń o nieuczciwość lekarzy stosujących dietoterapię. Tymczasem żywienie wspomagające lub stanowiące terapię określonych schorzeń jest integralną częścią nowoczesnej medycyny weterynaryjnej. Skład takich karm należy rozpatrywać w kontekście zaburzeń występujących w określonych stanach chorobowych.

Każdy opiekun zwierzęcia przed rozpoczęciem leczenia otrzymuje informację o przewidywanych kosztach i ryzykach, zgodnie z kodeksem etyki lekarsko-weterynaryjnej.

Wysoka liczba zwierząt w schroniskach wynika w dużej mierze z braku powszechnego systemu identyfikacji.

Ubezpieczenia dla zwierząt już funkcjonują, jednak wiążą się z dodatkowymi kosztami, które dla jednych są akceptowalne, a dla innych nie. Jest to działalność biznesowa, podobnie jak prowadzenie np. szkoły językowej.

Misja w pracy lekarza weterynarii wyraża się już na etapie decyzji o podjęciu wymagających, sześcioletnich studiów oraz wyborze zawodu, który wymaga ogromnej dyspozycyjności – często kosztem życia rodzinnego, stałego dokształcania się, a także działania pod presją sytuacji i oczekiwań właścicieli zwierząt. Misja zawodowa nie oznacza rezygnacji z godziwego wynagrodzenia, a oczekiwanie obniżania opłat za wykonaną pracę nie jest jej składową.

Sprawy, które Państwo poruszają w swoim materiale, mają wielowymiarowy i głęboki charakter. Przedstawione porównanie świadczenia usług lekarsko-weterynaryjnych do działania sklepu z elektroniką wskazuje na próbę budowy własnej rzeczywistości w postaci jaka nie istnieje. Takie działania należy ocenić szczególnie negatywnie w kontekście przekazywania zdeformowanego widzenia świata tysiącom tzw followersów.

Niestety także sposób, w jaki został potraktowany wątek samobójstw wśród lekarzy weterynarii, świadczy o braku podjęcia nawet minimalnych wysiłków w celu zrozumienia lub rzetelnego przedstawienia tej złożonej problematyki.

Poniżej przedstawiam materiały dotyczące tego tematu:

1 Badanie z Wielkiej Brytanii (2010, Journal of Veterinary Medical Association)
Autorzy: David Bartram, David Baldwin, David Mellanby.
Wyniki: Lekarze weterynarii w Wielkiej Brytanii mają około 3,5 razy wyższe ryzyko samobójstwa niż ogół populacji.
Źródło: Bartram DJ, Baldwin DS. Veterinary surgeons and su***de: a structured review of possible influences on increased risk. Vet Rec. 2010;166(13):388-397.

2 Badanie CDC z USA (2019, Journal of the American Veterinary Medical Association)
Autorzy: Dr. Tracy Witte.
Wyniki: Analiza samobójstw wśród amerykańskich weterynarzy w latach 1979–2015 potwierdziła podwyższone ryzyko w tej grupie zawodowej.
Źródło: Witte TK, Spitzer EG, Edwards N, Fowler KA. Suicides among veterinarians in the United States from 1979 through 2015. J Am Vet Med Assoc. 2019;254(1):104-112.

3. Syndrom samobójczy wśród lekarzy weterynarii – mit czy rzeczywistość?
Dr hab. prof. nadzw. Alicja Gałązka, Magazyn Weterynaryjny, 09/03/2020.

Zachęcam do zapoznania się z powyższymi opracowaniami, które w sposób rzetelny opisują skalę i złożoność tego zjawiska. Uważam, że tylko opierając się na faktach a nie na emocjach, fałszywych wyobrażeniach, można prowadzić konstruktywny dialog. Ale do tego trzeba wysiłku, klikanie przychodzi łatwiej.

Dialog to wymiana wypowiedzi pomiędzy co najmniej dwiema osobami, prowadzona w celu wzajemnego zrozumienia, przekazania informacji, poglądów lub uczuć. Charakteryzuje się naprzemiennością ról nadawcy i odbiorcy, otwartością na argumenty drugiej strony oraz dążeniem do porozumienia. Dialog opiera się na szacunku, aktywnym słuchaniu i gotowości do współpracy w procesie komunikacyjnym.

Hejt to potoczne określenie na wrogość, agresję słowną lub celowe obrażanie innych osób, najczęściej w internecie. Może przyjmować formę negatywnych, często niesprawiedliwych komentarzy, wyzwisk, pomówień czy publicznego ośmieszania. Hejt nie jest konstruktywną krytyką – jego celem jest zranienie, upokorzenie lub wywołanie negatywnych emocji u drugiej osoby- co Państwo od początku czynią.

28/07/2025

W ostatnich dniach z niepokojem obserwujemy coraz więcej hejtu wymierzonego w lekarzy weterynarii - ludzi, którzy codziennie stają na pierwszej linii frontu, walcząc o życie naszych czworonożnych przyjaciół. Widzimy to nie tylko w sieci, ale niestety mierzymy się z tym problemem twarzą w twarz w gabinetach. Do czasu… Siły na i tak nierówna walkę kończą się gdy hejt zaczyna wychodzić od osób cieszących się zaufaniem publicznym, mających wpływ na opinie tysięcy ludzi.
I to boli najbardziej. Zamiast zwalczać mowę nienawiści, sami zaczynają jej używać.

Czy naprawdę dążymy do tego aby ci, którzy poświęcają swoje zdrowie, czas, emocje - byli oczerniani w internecie, zamiast być wspierani?

A przecież ci lekarze nie wybrali łatwej drogi. Ich praca to codzienna walka z bezsilnością, odpowiedzialnością i śmiercią. A mimo to nie rezygnują. Bo za każdym razem, gdy uda się ocalić jedno życie wiedzą, że było warto.

Lekarz weterynarii nie jest cudotwórcą.
🔹Nie odwróci choroby, która toczyła organizm przez tygodnie, jeśli właściciel zareagował dopiero, gdy było naprawdę źle.
🔹Nie cofnie czasu, jeśli miał tylko kilka minut, by ratować życie zwierzęcia, które już dawno powinno być w klinice.
🔹Nie odpowiada za to, że czasem pacjent po prostu się poddaje - mimo całej wiedzy, sprzętu, serca, chęci i nadziei.

I wreszcie - klinika weterynaryjna nie jest darmowym pogotowiem - za każdą diagnozą stoi wiedza, lata nauki doświadczenie i odpowiedzialność.
Za każdym zabiegiem - leki, sprzęt, personel, stres, ryzyko.
To zawód. To praca. To służba, ale nie charytatywna.
Tak, za leczenie trzeba zapłacić.
Czy wymagasz darmowej operacji u chirurga? Bezpłatnej wizyty u lekarza internisty w środku nocy?
Darmowych porad i konsultacji u specjalistów?
To dlaczego oczekujesz tego od lekarza weterynarii?

Ale odpowiedzmy uczciwie:
Ceny zabiegów weterynaryjnych nie biorą się znikąd. Nie są wymyślane „z kosmosu”.
Za każdą kwotą stoją konkretne, bardzo realne czynniki:

🔹Specjalistyczna wiedza i doświadczenie - lekarze weterynarii uczą się przez lata i uczą się całe życie. Szkolenia, konferencje, kursy - wszystko po to, by być gotowym, kiedy Twoje zwierzę będzie walczyć o życie.

🔹Sprzęt medyczny - USG, RTG, aparaty do narkozy, respiratory, inkubatory, monitory funkcji życiowych, pompy infuzyjne, laboratoria - to wszystko kosztuje dziesiątki, a czasem setki tysięcy złotych.

🔹Leki i materiały - nie ma „weterynaryjnej wersji” darmowych zamienników. Ceny wielu leków są zbliżone do ludzkich - a bywa, że nawet wyższe, bo kupowane są w mniejszych ilościach. My też płacimy w hurtowniach za ich zamawianie.

🔹Zespół - lekarz nie działa sam. Za zabiegiem często stoi zespół techników, anestezjologów, asystentów, rejestratorek - ludzi, którzy muszą być godziwie wynagradzani za swoją odpowiedzialność.

🔹Czas i dostępność - zabiegi w nocy, w święta, awaryjne przyjęcia? Tak, są droższe. Bo każdy z nas wie, co znaczy być wyrwanym z odpoczynku, wyrwanym od rodziny, żeby ratować życie.

🔹I ostatnie, abstrakcyjne - koszty prowadzenia placówki - wynajem lokalu, prąd, woda, środki dezynfekcyjne, utylizacja odpadów, podatki, ubezpieczenia. Klinika weterynaryjna to nie „gabinet szarlatana w piwnicy” – to pełnoprawna placówka medyczna podlegająca pod szereg instytucji kontrolujących.

To szalenie zawstydzające, że musimy się tłumaczyć z chęci otrzymywania wynagrodzenia za wykonaną pracę.
Lekarz weterynarii nie zarabia na tragedii — on dzięki swojej wiedzy, narzędziom i poświęceniu daje szansę, by tej tragedii uniknąć.

Nie są bogami, są bohaterami. 🐾💙

Czasem się uda. Czasem nie. Ale o każde życie walczy tak samo, a cena tej walki jest zawsze realna i w pełni uzasadniona.

Niestety, żaden człowiek nawet ten z największym sercem nie udźwignie wszystkiego sam.

Jeśli naprawdę kochasz zwierzęta okaż szacunek tym, którzy o nie walczą.
Nie pozwól, by internetowe osądy niszczyły lekarzy, którzy zrobili więcej dobra, niż którykolwiek hejter jest w stanie sobie wyobrazić.

Hejt zabija. Powoli. Od środka. Odbiera motywację, spokój, wiarę w sens tej trudnej, pięknej misji... Niedługo będziemy patrzeć na cierpienie zwierząt bo zabraknie lekarzy, przychodni całodobowych. Czy naprawdę tego chcemy?

🔶 Cały zespół Katowickiego Centrum Weterynarii w Silesii stoi murem za zespołem Kliniki Veterio.

04/07/2025

„Trwamy w ostatnim oddechu zwierzęcia.
W drżących rękach właściciela.
W cichym ‘czy to już?’ i łzach, których nie da się zatrzymać.
W sekundach, które rozdzierają serce.”

„Nie mamy tytułu doktora. Ale jesteśmy fundamentem każdego zabiegu, każdej opieki, każdej chwili życia i śmierci naszych pacjentów.”

„Asystujemy przy ratowaniu, przy eutanazji, przy porodzie, przy resuscytacji.
Trzymamy łapę, gdy świat się wali. I trzymamy siebie – żeby nie rozsypać się przy pacjencie.”

„System nas nie widzi.
Społeczeństwo nie rozumie.
A emocjonalny ciężar zostaje tylko z nami – po godzinach, w milczeniu, w bezsenności.”

„Czuwamy, zanim lekarz wejdzie do gabinetu.
Czuwamy, kiedy już wyjdzie.
Czuwamy, kiedy wszystko się kończy – i kiedy wszystko się zaczyna.”

„Nie jesteśmy od sprzątania.
Nie jesteśmy od podawania leków bezrefleksyjnie.
Nie jesteśmy tylko ‘od pomocy’.
Jesteśmy Technikami – z wiedzą, z doświadczeniem, z sercem na dłoni i stresem pod skórą.”

„To my słyszymy pretensje, krzyk, pytania bez odpowiedzi.
To nam właściciele powierzają emocje, których nie są w stanie już unieść.
A my ciągle nie mamy prawa do słabości.”

„Widzimy cierpienie. I widzimy ignorancję.
Zmagamy się z brakiem personelu, z presją czasu, z oczekiwaniami ponad możliwości.”

„Między jednym przypadkiem a drugim nie ma czasu na oddech. Między jedną stratą a drugą – nie ma przestrzeni na łzy.”

„Czasem wystarczy ‘dziękuję’. Ale słyszymy je za rzadko. Słyszymy: ‘To tylko technik’.
Tylko? To my nosimy zwierzęta, podtrzymujemy je przy życiu, monitorujemy ich puls, zanim cokolwiek stanie się „widoczne”.”

„To my wracamy do domu z obrazami, które zostają z nami na lata. Z oddechem, który ustał. Z oczami, które zgasły. Z winą, której nie powinniśmy czuć – ale czujemy.”

„Potrzebujemy: szacunku, rozpoznawalności, dostępu do wsparcia psychicznego.
Potrzebujemy, by zawód Technika Weterynarii był traktowany jako część medycyny – nie jako dodatek.”

„Chcemy być słyszani. Nie tylko wtedy, gdy trzeba sprzątnąć salę operacyjną.
Chcemy być częścią zespołu terapeutycznego – bo jesteśmy jego sercem.”

„To przez nasze ręce przechodzą setki pacjentów.
To my jesteśmy pierwszym dotykiem i ostatnim spojrzeniem.
To my niesiemy ulgę – i nosimy ciężar.”

„Nie chcemy medali.
Chcemy zrozumienia.”

„Jesteśmy Technikami Weterynarii.
Nie od czystych klatek – od trudnej prawdy o cierpieniu.
Nie od trzymania zwierząt – od podtrzymywania nadziei.
Nie od pomocy – od partnerstwa.”

„I chcemy, by w końcu wszyscy to zrozumieli.”

Polskie Stowarzyszenie Techników Weterynarii

Witajcie Kochani! Dziś proszę Was o wsparcie na mojego Kendo Brata.  Mariusz to niesamowita osoba, wspaniały przyjaciel,...
07/06/2025

Witajcie Kochani! Dziś proszę Was o wsparcie na mojego Kendo Brata. Mariusz to niesamowita osoba, wspaniały przyjaciel, brat, nauczyciel, mentor. Bez Mariusza nie było by mnoe dzisiaj takiej jaką jestem, nie byłoby moich medali, nie byłoby mojego kendo - a przynajmniej nie w tej postaci. Marousz to jedna z najważszych osób w moim życiu, dlatego proszę...NIE! Błagam! Pomóżmy mu wrócić do zdrowia!Natalia

Kendo to droga, której nie przechodzi się samotnie.

Dziś prosimy Was o wsparcie wyjątkowej osoby — Sensei Mariusza Wiala — nauczyciela, mentora i przyjaciela dla całego środowiska kendo.

Mariusz toczy dziś najtrudniejszą walkę — o zdrowie i powrót do zdrowia. Po ciężkiej operacji i długich tygodniach w stanie krytycznym rozpoczął drogę wybudzania i rehabilitacji. Przed nim długa i wymagająca rekonwalescencja, oparta na specjalistycznej opiece, rehabilitacji neurologicznej i żywieniu dojelitowym.

Polski Związek Kendo uruchomił oficjalną zbiórkę na pomoc w rehabilitacji i leczeniu Sensei Mariusza.
Każda złotówka to wsparcie w tej najważniejszej walce.

🔗 Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/em3eft

Nie walczymy sami.
Nigdy.

Z wyrazami szacunku,

Polski Związek Kendo

_______________________________________________________

Kendo is a path you never walk alone.

Today, we ask for your support for an exceptional person — Mariusz Wial Sensei — a teacher, mentor, and friend to the entire kendo community.

Mariusz is now facing the greatest battle of his life — the fight for his health and recovery. After a major surgery and long weeks in critical condition, he has begun the slow process of awakening and rehabilitation. Ahead of him lies a long and challenging journey of recovery, requiring specialized care, neurological rehabilitation, and enteral nutrition.

The Polish Kendo Federation has launched an official fundraiser to support Sensei Mariusz’s rehabilitation and medical treatment.
Every contribution is a step forward in this most important battle.

🔗 Fundraiser link: https://zrzutka.pl/em3eft

We never fight alone.
Never.

With respect,
Polish Kendo Federation

23/03/2025
05/11/2024

WET NA OSTRO
Chcecie mieć weterynaryjną opiekę we Wrocławiu i w promieniu kilkuset kilometrów w noce i w dni świąteczne?
TO SZANUJCIE NASZYCH PRACOWNIKÓW.
Jeśli oni zrezygnują z dyżurów, które biorą kosztem swojego życia rodzinnego, hobby czy wypoczynku, po to by ratować Wasze zwierzęta, które często cierpią wskutek błędów w opiece nad nimi, to wysilcie się na minimum i nie przeszkadzajcie im w pracy. Lęk i zdenerwowanie nie tłumaczą bezczelności, chamstwa i agresji, jaką wylewacie na ludzi, którzy jako jedyni mogą pomóc Waszym podopiecznym.
Nie wykonujemy tego zawodu za karę. Zdobywaliśmy wiedzę i praktykę dlatego, że chcemy ratować zwierzęta kiedy ich opiekunowie są bezradni. Bo jest nam żal i zwierząt i ludzi, którzy razem z nimi cierpią.
Wydarzenia z ostatnich tygodni, kiedy nasi pracownicy spotykali się z agresją i chamstwem poddają w wątpliwość sens naszej pracy. Po co? Dla kogo? Czy ratowanie zwierząt wystarczy, by rezygnować z własnego życia w sytuacji gdy ich opiekunowie są aż tak roszczeniowi i niewdzięczni? Gdy są agresywni, wrzeszczą, odgrażają się nie biorąc pod uwagę jak to może wpłynąć na kondycję psychiczną pracowników, którzy muszą być stale skoncentrowani na pracy.
Ja szanuję swoich pracowników, bo tak ja mają misję. Dlatego w naszej Klinice nie będzie zgody na chamstwo, wrzaski, odgrażanie się i agresję. Każde takie zachowanie skończy się odmową świadczenia usługi, wezwaniem ochrony lub policji. Po to, byśmy mogli spokojnie i bezpiecznie pomagać tym, którzy do nas po tę pomoc się zwracają.
Uważasz, że za długo czekasz? Za ścianą lekarz i technik ratują życie co najmniej jednego pacjenta. Następnym razem może to być Twój podopieczny.
Uważasz, że za dużo płacisz? Nie ma takich pieniędzy, za które mógłbyś poniżać drugiego człowieka.
Uważasz, że lekarz robi mniej niż lekarz, który zaczął leczenie w innym miejscu? Na ostrym dyżurze nasz lekarz ma sprawić, by pacjent przeżył i doczekał, by Twój dotychczasowy lekarz mógł kontynuować leczenie ambulatoryjne.
Uważasz, że za mało dbamy o Twoje uczucia? Pomyśl o tych wszystkich wokół, którzy martwią się o swoich podopiecznych i o tych, którzy nie mogą się doczekać by podziękować nam, że ich podopieczny przeżył i zdrowieje. Pomyśl o tych ludziach, którym po Tobie zostaną blizny na duszach kiedy Ty pójdziesz wylewać swoje frustracje gdzieś indziej.
Zawód lekarza weterynarii obarczony jest jednym z najwyższych ryzyk samobójstw. Wiąże się to z ogromną odpowiedzialnością i lękiem. Naprawdę nie mamy czasu i siły, by użerać się z chamskimi klientami, mamy znacznie ważniejsze rzeczy do zrobienia – ratowanie życia.
Panie na recepcji nie mają wpływu na proces leczenia pacjentów. Ale zajmują się tym, czym personel medyczny nie ma czasu a musi być zrobione, muszą być opanowane i w dalszym ciągu wykonywać swoje zadania. Twój wrzask, odgrażanie się, wyzywanie świadczy wyłącznie o Twojej słabości. Jak masz opiekować się zwierzęciem jeśli nie radzisz sobie nawet z samym sobą? Jeśli recepcji nie będzie – nie dostaniesz się do lekarza, to takie proste. A jeśli kolejny raz do naszej recepcjonistki wzywać będziemy musieli pogotowie, to podejmiemy wobec agresora kroki, których nigdy nie zapomni.

Adres

Wiwulskiego
Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Animal Protection - Opieka nad zwierzętami umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Animal Protection - Opieka nad zwierzętami:

Udostępnij