07/10/2025
Mijanki z innymi psami na wąskich chodnikach, kiedy nie ma gdzie uciec i zadbać o odpowiedni dla naszego psa dystans, to ciężki temat. Ćwiczycie dzielnie na odległości, osiągacie sukcesy, a w takiej sytuacji niestety nie możecie zastosować technik i metod, które znacie, bo jeszcze nie jesteście na to gotowi. Możecie pozwolić psu wybuchnąć… No możecie. Czasami nawet musicie, bo nie macie innego wyjścia.
Praca na dystansie trwa - i jest to dobra praca, jest to proces, przez który przechodzicie ze swoim psem w pełnym zaufaniu, poszanowaniu granic. Ale wciąż spotykają Was sytuacje, w których jeszcze nie jesteście w stanie sobie poradzić - takie jest życie, taki mamy rozwój cywilizacji, w który wrzuciliśmy nasze psy. Pamiętajmy, że to nie jest ich naturalne środowisko. Możemy jednak pójść krok dalej.
Możemy równolegle z treningami na odpowiedniej odległości wprowadzić w nasze życie coś dodatkowego - odpowiednią strukturę, zasady, strefę bezpieczeństwa w sytuacjach zbyt trudnych - możemy wypracować sobie takie „awaryjne mijanie”. I nie jest to prowadzenie psa za smaczkiem, kiedy nie widzi nic wokół siebie. Te treningi opieramy na relacji, na wypracowanym zaufaniu do nas jako opiekunów. Bardzo cieszy mnie, kiedy słyszę na tych zajęciach „nigdy bym nie powiedział/a, że mój pies sobie tak świetnie poradzi”. Te zajęcia nie są łatwe, ale nie są łatwe właśnie po to, żebyście zobaczyli, że potraficie pomóc swojemu psu. Żebyście potrafili wykorzystać wiedzę z tych zajęć w życiu codziennym - w tych wszystkich trudnych sytuacjach, w których Wasz pies sam nie podejmie jeszcze mądrej decyzji.
Takie właśnie są moje Bezpieczne mijanki 😊
Na nagraniu przedstawiam urywki z treningu mijania, który miałam okazję poprowadzić na naszym wrześniowym obozie, który współprowadziłam z Asią (której też serdecznie dziękuję za nagrywki!).