24/02/2026
Saluki – czy to jest jeszcze pies?
Kręgosłup wygina jak kot. W zabawie dźwięki wydaje niczym puma. Podczas skoku łatwo pomylić go z gazelą.
Mowa o saluki. Czyli: ni to pies ni to… nie wiem co, ale na pewno UPARTE STWORZENIE.
I Choć Zetuna jest moim pierwszym chartem perskim, to ogromnie dużo się od niej nauczyłam. Czy to jest dobra rasa na pierwszego psa? Powiedziałabym: raczej nie.
To są psy (albo nie psy) bardzo niezależne i trzeba im na tę niezależność pozwolić. Jeżeli będziemy z tym walczyć, wywierać dużą presję to może być nam ciężko się dogadać.
Moje prywatne przykłady z życia z tym oto stworzeniem:
- Na spacerze chcę iść w prawo a on w lewo: dealuj z tym, negocjuj… ale nie walcz! Bo zostaniesz na to lewo przeciągnięty!
A saluczek się zaprze, wyjdzie Ci z szelek i pójdzie w siną dal z triumfem na twarzy (tak tak „twarzy”, bo te psy mają twarz).
- Warczenie jest realnym ostrzeżeniem przed prawdziwym dziabnięciem. Szczególnie jak chcesz opatrzyć mu skaleczenie.
- Wywalanie do mijanych psów stanowi pewnego rodzaju frajdę i jest bardzo kręcące.
- Uwielbia oddalać się dla samego experience’u. Tak po prostu: oddalę się i zobaczę co się stanie. Jak zareaguje pańcia i czy ją to stresuje. Będę testować, ile wytrzyma.
- To stworzenie potrzebuje ruchu. Bo jak będzie go za mało to przeżuje Ci ślubne buty, airpodsy i pilota od telewizora.
- Saluki szybko się reguluje i jest rezylientne. Z trudnej sytuacji szybko się otrzepuje i potrafi przejść do normalności.
- To chodzący kalkulator. Serio. Te psy mają tabelkę Excela w głowie, w której przeliczają co im się opłaca.
- Saluki uwielbia się wygłupiać. Zabawa i beztroska to ważna część jego życia.
Dajcie znać jakie są Wasze doświadczenia z tą rasą! Chętnie poczytam Wasze historie.
Podsumowując: jeśli szukasz psa, który będzie „grzeczny”, przewidywalny i współpracujący… to uciekaj.
Jeśli chcesz przygody życia - saluki może okazać się jej najpiękniejszą wersją.