22/09/2025
Jak często w płomiennej dyskusji o dobrostanie psów słyszycie ten złoty argument? To, że tak robi się "od zawsze"?
A może, że z TAKIMI psami tak trzeba i tyle?
A wszystko to oczywiście okraszone pogardą i kpiną z metod pracy opartych na aktualnej wiedzy naukowej, współpracy, empatii i zrozumieniu psiego etogramu.
Teoria dominacji i tzw. „stara szkoła” wciąż mają się świetnie, mimo że sami ich twórcy wycofali się z większości dawnych twierdzeń. Niestety nadal pokutują zakorzenione schematy – oparte na potrzebie kontroli, poczuciu wyższości i przekonaniu, że człowiek zawsze musi być „panem i władcą”.
Czy lata doświadczenia oznaczają wysoki poziom wiedzy?
Niekoniecznie!
Ile razy spotykaliście osoby święcie przekonane o słuszności swojego podejścia – takie, które swoje dzieci wychowywały z paskiem nad uchem bo „czasem tak trzeba”? Ile razy trafialiście na nauczycieli uczących od lat w tej samej szkole, a jednak wciąż powielających te same błędy i ignorujących indywidualne potrzeby uczniów? Na lekarzy, którzy latami stosują przestarzałe metody, choć nauka od dawna proponuje skuteczniejsze rozwiązania? A wszystko to doprawione drwiną wobec chęci zatrzymania się nad problemem i próby zrozumienia istoty w potrzebie, bo przecież „od zawsze tak było i ✨JAKOŚ NIKT NIE UMARŁ✨”.
Pies nie jest człowiekiem. Nasze gatunki dzieli wiele, ale łączy również zaskakująco dużo. Dlatego właśnie powinniśmy korzystać z naszej intelektualnej przewagi w najlepszy z możliwych sposobów – z empatią, krytycznym myśleniem i odpowiedzialnością. Praca z żywą, czującą i myślącą istotą wymaga stałego aktualizowania wiedzy, poszerzania horyzontów i otwartości na naukę.
Tymczasem wielu trenerów (chociaż tutaj pasowałoby bardziej słowo "treser") wciąż stosuje metody oparte na bólu, ignorując najbardziej podstawowe psie potrzeby i elementarne informacje na temat źródeł zachowań zwierząt.
Oczywiście, doświadczenie samo w sobie bywa bezcenne. Każdy pies i jego historia mogą być skarbnicą i inspiracją do dalszego rozwoju. Jednak, aby tak się stało, potrzebne są przede wszystkim pokora, empatia i szczera chęć niesienia realnej pomocy – zamiast maskowania problemów prądem, kolczatką, szarpnięciem czy butem.
Czasy się zmieniają. Nie obawiajcie się weryfikować wiedzy specjalistów, którym powierzacie życie i bezpieczeństwo swoich zwierząt. Na szczęście w branży działa dziś wielu wartościowych fachowców – ludzi stale się dokształcających, specjalizujących w konkretnych dziedzinach, gotowych do współpracy z innymi ekspertami. Osób, którym naprawdę zależy na tym, by Wasze wspólne życie z psem było jak najlepsze dla wszystkich 🙌🐕❤