DOGształceni. Tropem zrozumienia

DOGształceni. Tropem zrozumienia Nazywam się Krystian Łopuszyński i jestem certyfikowanym trenerem psów oraz zoopsychologiem. Prowadzę konsultacje i kursy zorientowane na PSA.

Trener psów/Zoopsycholog Wrocław

Uczymy się patrzeć i widzieć, słuchać i słyszeć, rozumieć potrzeby psa, tak żeby wspólne życie i spacerowanie było przyjemnością dla obu stron. Jeżeli szukasz w życiu równowagi i spokoju, chcesz wychować fajnego psa i cieszyć się jego szczęściem to dobrze trafiłaś/łes. Na moich zajęciach nie wałkujemy komend i sztuczek. Stawiamy na komunikację. Uczymy się patrzeć

i widzieć, słuchać i słyszeć, rozumieć potrzeby psa żeby wspólne życie było przyjemnością dla obu stron. Zapraszam do kontaktu.

19/02/2026

Wczoraj dla odmiany spotkaliśmy na zajęciach DZIKA 🐗 Psy zachowały się wobec niego kulturalnie, dzik względem Nas również. W pewnym momencie, za drzewami można dostrzec także dwie/trzy sarny. 😎

Po kilku minutach obserwacji, odeszliśmy spokojnym krokiem kontynuując spacer. 🐾🚶‍♀️🚶💪

Kropka, Teri, Holly, Loki

12/02/2026

Nie dajcie sobie wmówić, że geny (cechy kluczowe, tj polowanie) to tylko mały dodatek do zachowania. To nie jest coś, co można pominąć – to jest to, co w Waszym psie siedzi najgłębiej.

Pamiętajcie ☺️ w takich momentach nie walczycie z psem, tylko z jego DNA. Kluczem do sukcesu nie jest "wyłączenie" genetyki (Nie da się!), ale zrozumienie jak z nią pracować, by to pies wybierał Was, a nie sarnę w oddali.

Bez smaczków, bez zastępczych treningów łowieckich, bez obroży elektrycznej.

Genetyka to nie wyrok 😎



01/02/2026

Często wydaje nam się, że dom i spacer to dwa oddzielne światy. Że pies może być zrelaksowany w salonie, a na zewnątrz „szaleć” bez przyczyny – widzimy chaos i nazywamy go normalnością. Tyle że to nieprawda. Nie ma dwóch różnych psów w jednym ciele. Jest jedno zwierzę i jego emocje, które wylewają się tam, gdzie może się regulować. Mimo że wiemy o psach coraz więcej, wciąż tkwimy w schematach. Żyjemy w czasach paradoksu. Mamy dostęp do potężnej wiedzy, a mimo to wciąż wierzymy w mity.
Zacznijmy od zachowania, którego "diagnoza" jest chyba najtrudniejsza do przełknięcia dla wielu opiekunów, bo chowa się za maską słodyczy. Znacie te psy, które do każdego podbiegają, wiją się, liżą po pyskach, kładą się i pokazują brzuszki? Wszyscy wokół klaszczą z zachwytu „Jak on się wita, jak on się cieszy, jaki przyjacielski, jaki kochany!”.
To tylko pozory.
W etologii nazywamy to aktywną uległością, ale my na to mówimy gliżdżeniem się. To strategia zachowania, za którą często kryje się stres i ekscytacja, ale może być ona również stosowana z premedytacją. Jeśli pies w domu nie ma poczucia bezpieczeństwa/stabilności, jeśli Wasza relacja jest chwiejna i nie jesteście dla niego bezpieczną bazą, on wychodzi na świat niepewny (niepewny siebie ale i niepewny reakcji innych). Nie wybiera walki, bo genetycznie do niej nie pasuje, więc wybiera manipulację.
Jego ciało krzyczy „będę tak wylewny, tak niski i tak przymilny, że rozbroję cię, zanim w ogóle pomyślisz o ataku”.
To nic innego jak kontrola w białych rękawiczkach. Taki pies blokuje inne psy, wchodzi w ich przestrzeń, wymusza interakcję, a w środku spala się nerwowo.

Skąd się to bierze? Z domu. Z niezrozumienia tego, kim jest pies.

Wielu wpadło w pułapkę ciągłego „robienia czegoś”. Wymyślacie zabawy węchowe, maty do lizania, puzzle, skomplikowane treningi, biegacie, wierząc... że to psa zmęczy, uspokoi, zaspokoi jego potrzeby. Większość wymusza na psach, aby żyły ich życiem, ich hobby i ich problemami.
Tymczasem pies nie ma potrzeby rozwiązywania ludzkich łamigłówek, nie ma potrzeby bycia dla kogoś terapeutą czy maskotką - czasoumilaczem na poprawę humoru. Takie zadania budują tylko oczekiwanie, podkręcają pobudzenie i prowadzą do frustracji. Pies nie ma również potrzeby memłania gumy, czy niezniszczalnych patyków – ma biologiczną potrzebę żucia prawdziwego pokarmu, co jest niezbędne dla jego układu trawiennego i emocjonalnego wyciszenia.
Zamiast sztucznych zadań nazywanych pracą, pies potrzebuje swobodnej eksploracji, zbierania informacji o świecie we własnym tempie, bez komend wiszących nad głową.

I tu dochodzimy do sedna. Ludzie uczą się psów z tabelek, z etogramów. Zapamiętajcie jedno zdanie, które zmienia wszystko - forma zachowania to nie to samo, co jego koszt biologiczny. Możecie widzieć psa, który rozdaje buziaczki i pokazuje brzuszek, ale jego tętno szybuje w kosmos. Tabelka Wam tego nie powie. Empatia i wiedza o neurobiologii – tak.
Co z tym zrobić? Wrócić do domu. Spacer nie dzieje się w próżni. Jeśli Twój pies musi się płaszczyć i kontrolować inne psy „na misia”, to znaczy, że nie wierzy, iż Ty go obronisz. Prawdziwa zmiana nie zaczyna się od nowej smyczy. Zaczyna się od Ciebie i od Waszej relacji. Od poczucia bezpieczeństwa. Od bycia przewidywalnym oparciem, a nie dozownikiem zadań i huśtawką emocji.
Geny dają osobowość i możliwości, ale to Wasza codzienność decyduje o tym, jak pies się zachowuje. Zmieńcie środowisko, a zmienią się zachowania. I nagle okaże się, że Wasz pies potrafi komunikować się szeptem, z godnością i kulturą. Bez teatru przetrwania.
Patrzcie tak, by naprawdę WIDZIEĆ. Nie tylko to, co pies robi, ale ile go to kosztuje.
Nauczcie się WIDZIEĆ kim Wasz pies jest naprawdę, a nie kogo chcecie w nim zobaczyć lub stworzyć.

Psia komunikacja • Uległość • Relacja • Emocje • Stres • Prawdziwe potrzeby • DOGształceni

22/01/2026

Magia mroźnych poranków ❄️🌅

Cisza, wschodzące słońce i natura na wyciągnięcie łapy 😉

A jak u Was wyglądają poranki? ❄️🌬️

Trener psów Wrocław • spacery socjalizacyjne Wrocław • behawiorysta Wrocław


19/01/2026

Wrzucam ciąg dalszy poprzedniego filmiku.

To ja poprosiłem Natalię żeby przeniosła to samo na Zazka. Celowo 😈😉

Często ludzie narzekają, że ich/mamy/partnera pies nie chce się z nimi bawić. Najczęściej wyciągają wniosek, że po prostu PIES NIE UMIE.

Zazu UMIE i jest bardzo wesołym chłopakiem - na drugim filmie widać jak na spacerze znalazł buta i ile miał z tego radości.

A jednak na zaczepki Natalii spuścił zasłonę milczenia.

Dlaczego??? Kto wie? 🧐

13/01/2026

Muszę się Wam przyznać, że uwielbiam swoją pracę ❤️
Wolność, obcowanie z naturą, psy, nawet niektórych ludzi 😜

Na naszych spacerach uczymy się rozumieć komunikację na linii pies-pies ale również pies-opiekun.

Staram się też, żeby uczestnicy nie skupiali się wyłącznie na swoim psie, tylko brali pod uwagę wszystkich dookoła - oczywiście nie od razu Rzym zbudowano, do tego trzeba trochę nabrać doświadczenia i wprawy.
Najpierw zwracam uwagę żeby nie wchodzić na psy, nie pchać w trudne sytuacje, a później stopniowo pokazuję jak i kiedy można pomagać lub ingerować.

Zdarzają się sytuacje, że nie słyszę co mówicie na spacerze - szczególnie jeśli to tylko krótki komentarz (bo wiatr, bo to nie było do mnie, bo coś się dzieję, bo skupiłem się na nagraniu filmiku na FB - ups)

I dzisiaj wracam do domu, pokazuję Darii filmik jak było fajnie i słyszę komentarz Asi na samym końcu 😱

No i kurcze! jak mi się serce raduje, że ta babka ma oczy nie tylko po to, żeby twarz nie wyglądała dziwnie 😅

Też byście tak zinterpretowali zachowanie Teri?

17/12/2025

To miał być już koniec filmów z sarnami, ale jakoś tak mnie telefon pali w kieszeni jak je spotykamy.
Przysięgam, że ich nie śledzimy, nie płacę im ani nie szantażuję 😅
One po prostu są WSZĘDZIE 🤯

Zacznę od końca, bo wiem, że połowa ludzi nie czyta więcej niż pierwszy akapit 😅Ruszyła kolejna edycja konkursu organizo...
21/11/2025

Zacznę od końca, bo wiem, że połowa ludzi nie czyta więcej niż pierwszy akapit 😅

Ruszyła kolejna edycja konkursu organizowanego przez ratujemyzwierzaki.pl

Liczy się ilość wpłat, więc im osób się o tym dowie, tym większa szansa na nagrodę. Nie trzeba dużo, nawet 1zł się liczy (dokładnie tak samo jak 500zł), więc nie mów że Twója złotówka nic nie da. DA!

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/hospicjum-dla-psow

Można kartą, przelewem, BLIKiem - jak komu wygodnie.

Jak już pomogłeś, to udostępnij dalej.
A jak masz chęć to czytaj dalej.

🐕🐩🐶🐺

Opowiem Wam trochę o psiej starości, na przykładzie naszego Bunia.

Miał 12 lat i 33 kg, piękną gęstą sierść + podszerstek, dietę ułożona przez specjalistę + suplementy dawkowane na podstawie okresowych (rozszerzonych) badań krwi, legowisko ortopedyczne, codzienne spacery w jego tempie w zróżnicowanym terenie i kontakty z psami.

To był nasz pies, którego znaliśmy, kochaliśmy i dbaliśmy. Finansowo mogę śmiało powiedzieć, że to nie było 200zł miesięcznie 😜

Jego "starość" była godna, myślę nawet że szczęśliwa i wygodna

Człowiek przez całe życie lepi psa pod siebie, wychowuje, pomaga się wpasować. Ale kiedy przychodzi choroba, to my musimy się przystosować i to szybko.

Bunio nie chorował długo (niecały tydzień). Trafiło nas to jak grom z jasnego nieba. Wieczorem poszedł spać "stary" ale zdrowy, a rano nie mógł wstać na tylne łapy.

To jest chwila, w której nie myślisz o rejestrowaniu się, czy staniu w kolejce do weterynarza. Od razu poruszasz niebo i ziemię. Telefon do Pani profesor, powołanie się na nią i wizyta w specjalistycznej klinice tego samego dnia.
Badania, badania i jeszcze więcej badań, tomograf i wyrok, że już nic nie da się zrobić, bo guz naciska na rdzeń kręgowy. Dostał do domu leki przeciwbólowe w ilości hurtowej i sterydy.

W drodze powrotnej kupiliśmy chyba z 25 podgumowanych chodników (dla stabilności - żeby mógł chociaż ustać w miejscu i łatwego - częstego prania). Daria zrobiła prowizoryczną uprząż ze swojego komina i jakichś szalików zanim dojdzie zamówiona przez internet.

Spacer wymagał dwóch osób, pralka chodziła prawie non stop, a wydatki rosły jak ciąg geometryczny.

Ale nie było wyboru, ustaliliśmy że będziemy mu pomagać i ułatwiać tak długo, jak będzie chciał żyć. Kiedy jego oczy przestały być radosne też byliśmy razem.

To jest historia tylko jednego psa. A teraz pomnóż to razy 10? 20?
I wagę tego psa pomnóż razy 2? 3? To nie wiem ile razy trzeba pomnożyć koszty

Pomóżmy, bo warto.
Bo te psy dożywają starości w raju (w swoim domu) i warto pomóc tym aniołom prowadzącym i pracującym w Fundacja „Duch Leona” nieść dobro 😇

Wyobraź sobie wiernego towarzysza, który przez lata był Twoim przyjacielem. Teraz gdy siwieje, choruje i wymaga ciągłej opieki, zostaje porzucony na ulicy, w lesie czy schronisku… Bo jest za stary, za duży, za chory, brzydko pachnie i zdarza mu się zesikać w domu. To nie fikcja – to s**t...

10/11/2025

Na poprzednim filmie było dużo gadania. Idealną sytuacją wg mnie, jest kiedy pies czuje i widzi zwierzynę, ale sam wybiera, żeby nie reagować. Więc oglądajcie, wsłuchajcie się w śpiew ptaków, bo nie wypowiadam tam ani jednego słowa i zrelaksujcie się ❤️

Co moim zdaniem pozwoliło nam dojść do tego etapu?
- Zazu je prawdziwe jedzenie (mięso + warzywa + suplementy) i je do syta,
- ma świetnych DOGształconych przyjaciół,
- potrafi odpoczywać i sam bardzo szybko się reguluje (po stresowej sytuacji bardzo szybko wraca do równowagi),
- codziennie chodzi luzem (ale uwaga! codziennie też chodzi na smyczy - ostatnio na konsultacji pewna pani była tym faktem bardzo zaskoczona, bo przecież na wszystkich filmach psy są bez smyczy),
- kiedy był młodszy i pojawił się problem ganiania, bardzo dużo chodziliśmy na lince w terenach polno-leśnych, później tej linki było mniej, aż wreszcie praktycznie zapomnieliśmy o niej.
- nigdy nie zaakceptowałem, że TAK JEST I KONIEC, bo rasa/instynkt/ten pies tak ma,
- odbyłem ogrom rozmów z Anią z FAIR PLAY - W Zgodzie z Naturą Psa oraz Malina Kwiatkowska
- pojechałem na drugi koniec Polski, żeby poprosić o wskazówki Sylwię, wielkopsy i psy wielkie tylko duchem z Fundacja „Duch Leona”

- nigdy nie zachęcałem go do "zabawy szarpaniem" *szczególnie takim z naturalnego futra,
- nie pozwalam na wkręcanie się w norki na łąkach, a tym bardziej na rozkopywanie ich,
- nie reaguję nagle i przesadnie na widok zwierzyny.

08/11/2025

To nie jest tak, że pies przychodzi na nasze zajęcia i nagle spływa na niego oświecenie, że polowanie na zwierzynę jest złe i idzie zadowolony z życia nóżka za nóżką.

Oczywiście towarzystwo stabilnych i opanowanych psów daje doskonały wzór, ale czasem nawet profesorowi przegrzeje się głowa i trzeba takie zachowanie przerwać.

Kiedy?

Na pewno nie od razu, kiedy pies opuścił albo podniósł głowę i łapie zapach. Eksploracja otoczenia to jego święte prawo i nie ma w tym nic złego. Nie trzeba panikować, że pies poczuł zwierzynę.
Warto jednak umieć odczytać, jak ten zapach na niego wpłynął, jak zmieniła się jego postawa.

A jak ragować?

To zależy od charakteru psa i stopnia zaangażowania.

Czasem wystarczy przystanąć i razem pooglądać, czasem zmienić kierunek, czasem przypiąć samycz i pomóc się uspokoić, czasem zagadać, czasem upomnieć, a jeśli już ruszył to nawet huknąć.

Ważne, żeby pracować nad relacją z psem, uczyć się go czytać i rozumieć oraz ustalić jasne zasady i reagować konsekwentnie (czyli nie jak Krystian patrzy 😜 a na spacerze ze znajomymi hulaj dusza piekła brak)

Na filmie kilka przykładów, że wszystko się da 😉 są sarny stojące i biegnące, bliżej i dalej

16/09/2025

Na wstępie chciałem podkreślić, że złe/niechciane zachowanie psa nie jest podyktowane rasą. Nóż w kieszeni mi się otwiera, jak słyszę takie dyrdymały. Wydaje mi się, że ludzie wymyślają i rozpowszechniają takie mity, żeby z góry usprawiedliwiać swoje ewentualne porażki wychowawcze... Znam przykłady w obrębie tej samej rasy - ba! nawet tego samego miotu, które zachowują się totalnie inaczej.

Planując każdy DOGształcony spacer (a organizuję je dla psiej korzyści, a nie dla nabicia dziennej porcji kroków), biorę pod uwagę nie tylko dyspozycyjność i dostępność psio-ludzkich duetów, ale przede wszystkim usposobienie, predyspozycje i możliwości tych psów oraz ludzi.
Jak ognia unikam spacerowania z dwoma psami, które zmagają się z takim samym problemem... Nie umawiam jednocześnie 2 psów agresywnych, 2 przerażonych światem, czy 2 latawców (takich, co zobaczą zwierzynę i szukaj wiatru w polu), a już definitywnie nigdy w życiu 2 psów (skutecznie) polujących - poza tym uważam, że takie osobniki (jeśli puszczane) powinny być w kagańcu.

Tak więc, jeśli pytacie z kim z naszej grupy możecie się umawiać pod moją nieobecność albo między zajęciami, to moja odpowiedź nie jest pokierowana większą lub mniejszą sympatią, czy moim kaprysem. Jest to opinia oparta na mojej obserwacji i doświadczeniu.

Czasami odpisuję, że najlepiej z nikim - bo pies i/lub opiekun jeszcze sobie nie poradzą.
Innym razem piszę, że musi to być jakiś DOGształcony stary wyjadacz i bezwzględnie trzeba reagować na jego uwagi podczas spaceru - pozdrowienia dla profesorów 😘
Zdarza się, że podsyłam gotowe grupki, bo pies może być zbyt przytłaczający dla 1 współspacerowicza.
A po czasie, że "po się mnie pytasz, skoro doskonale wiesz" 😜

Odpowiadając na pytanie pod ostatnim postem - jak pracować z psami, które wzajemnie się nakręcają? - OSOBNO

Bardzo możliwe, że opiekun tego drugiego psa jest cudowną i bardzo wartościową osobą, ale dla dobra własnego czworonoga - umówcie się na wyjście bez psów, przepracujcie problem i stopniowo wróćcie do wspólnych spacerów.

Ciąg dalszy nastąpi 😀

10/09/2025

Coś mi nie idzie "ostatnio" z systematycznością postów, a miało być więcej o zwierzętach...
Więc dzisiaj łapcie kilka słów wstępu na zachętę 😀
Czego unikać i na co zwracać uwagę - wkrótce 😜

Kiedy zdecydowaliśmy się na Zazka, najważniejsze było dla nas, żeby wychować go na psa bezpiecznego, który chodząc luzem nie będzie stanowił zagrożenia dla siebie i otoczenia.

Dla nas nie ma znaczenia czy to koń, sarna, lis, kot czy szynszyla - obowiązuje ta sama zasada.

Jeśli nie przemawia do Ciebie dobrostan innych zwierząt, który Twój goniący/polujący pies narusza, to pomyśl o niebezpieczeństwie jakie dla jeźdźca i spacerujących stwarza spłoszony koń, albo pies przebiegający na ulicę za uciekającą sarną.

Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież mieszkam we Wrocławiu, więc po co poświęcać czas i wysiłek na taki temat.
Otóż, kiedyś faktycznie było to bardziej rozgraniczone - w mieście byli ludzie, psy i koty, a reszta zwierzyny była na wsi i w polach/lasach.
Dzisiaj się to bardzo pozacierało, bo miasta się rozrastają i to, co kiedyś było naturalnym terenem dla zwierzyny jest teraz osiedlem domków, albo nowo powstałą ulicą, która skutecznie ją przegoniła.

Ciężko nie zauważyć, że tereny zielone się zmniejszają, a populacja dzikich zwierząt nawet rośnie (np jelenie, daniele *1) i widać to na naszych spacerach, więc musimy się nauczyć współegzystować.

Dzisiaj zamieszczam mix filmów z Zazu i różnymi zwierzętami, w następnym poście będą inne psy 🙂 #@

*1 Marek Panek, Michał Kolasiński SYTUACJA ZWIERZĄT ŁOWNYCH
W POLSCE
– WYNIKI MONITORINGU,
ROK 2024

Adres

Wrocław
Wrocław-Pracze Odrzanskie
54-106

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 07:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy DOGształceni. Tropem zrozumienia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do DOGształceni. Tropem zrozumienia:

Udostępnij

Kategoria