16/01/2026
Nie trzymając w napięciu od razu zdradzę - ze spokojnym sumieniem mogę polecić PSITULANIEC jako miejsce godne zaufania, w pełni zaakceptowane przez pupila, bezpieczne, zapewniające opiekę zwierzęciu i spokój ducha właścicielowi. Choco, labrador, jeszcze szczeniak ale w ciele już prawie dorosłego. Z pupilami trochę jak z dziećmi. Najwięcej obaw i strachu mają rodzice a nie same pupile. Przed przyjazdem do hotelu należy zapoznać się z jasnym, rzeczowym regulaminem. Do wypełnienia pozostaje ankieta informująca o zachowaniu pupila i jego potrzebach. Pani Dorota otwarta jest na rozmowę i przygotowuje zarówno pupila jak i właściciela do rozłąki. Choco miał zapewnione pory karmienia do, których jest przyzwyczajony. Ma możliwość asymilacji z innymi zwierzętami w środowisku kontrolowanym pod opieką. Wybawiony ale nie rozpieszczony. Pani Dorota jako behawiorystka, potrafi wzmocnić mocne strony psa ale i momentami utemperować. Wspiera również właściciela i dzieli się swoją wiedzą. To co bez wątpienia dodaje otuchy to każdego dnia przesyłana jest informacja o pupilu, ze zdjęciem lub filmem. Mimo tego, że to było pierwsze zetknięcie Choco z całkowicie nowym miejscem zarówno jako otoczenie ale i otaczających go ludzi i zwierząt, wyraźnie pokochał PSITULANIEC i na pewno odwiedzi go w przyszłości. Gorąco polecam i pozdrawiam.