06/05/2026
Kochani…
Chciałabym opowiedzieć Wam historię Sernika. Naszego psa. Członka rodziny. Psa, który jeszcze chwilę temu biegał po plaży, wydmach i lasach tak, jakby nigdy miał się nie zatrzymać.
Kilka tygodni temu zauważyliśmy kulawiznę i dziwną zmianę w okolicy łopatki. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Badania, RTG, tomograf, biopsje… i w końcu diagnoza, której baliśmy się najbardziej.
Kostniakomięsak.
Nowotwór, który zaczął dosłownie zjadać mu łopatkę.
Nie mieliśmy dobrego wyboru.
Mieliśmy wybór między amputacją i walką o dodatkowy czas… albo patrzeniem, jak rak odbiera nam go w ciągu kolejnych tygodni.
Dziś Sernik uczy się życia na nowo na trzech łapach. Nadal chce spacerować. Nadal pilnuje, czy w szuwarach przy stawie siedzą żaby. Nadal cieszy się słońcem, trawą i byciem razem.
A ja właśnie siedzę z nim w gabinecie, trzymając go za łapkę, podczas gdy pierwsza chemia wpływa do jego żył.
I nie umiem opisać, jak bardzo boli mnie świadomość, że nie potrafię mu tego wszystkiego wytłumaczyć.
Przed nami kolejne wizyty, badania i dalsze leczenie. Czekamy też na specjalistyczną ortezę, która pomoże odciążyć jego organizm i ułatwić codzienne funkcjonowanie.
Nie wiemy, ile czasu dostaniemy.
Ale wiemy, że zrobimy wszystko, żeby był pełen komfortu, miłości i dni bez bólu 🤍
Wiele osób pytało, jak może nas wesprzeć. Nie chcieliśmy robić klasycznej zbiórki, ale koszty leczenia, chemii, diagnostyki i wykonania ortezy są ogromne.
Jeśli ktoś chciałby pomóc Sernikowi w tej walce, możecie:
☕ postawić nam kawę przez Buy Me a Coffee -> buymeacoffee.com/spacedogs
📚 albo wesprzeć nas kupując webinar, eBook lub przewodnik w sklepiku Spacedogs
Każde wsparcie, udostępnienie i dobre słowo naprawdę mają znaczenie 🤍
Dziękujemy, że jesteście z nami.
For ✨