KROGI dog training Tomek Jakubowski

KROGI dog training Tomek Jakubowski Rozwój nie ma końca!

25/02/2026

Na filmiku przedstawiam efekty współpracy z jedną z moich klientek, której pies miał taki fetysz, że lubił sobie pogonić za zwierzyną.

Jeśli bardzo uważnie się przyjrzycie (BARDZO, ale to BAAARDZO uważnie) to zobaczycie silnie straumatyzowanego psa. Widać GOŁYM okiem z jakim przerażeniem ucieka w węszenie (samoreguluje sobie w ten sposób niewyobrażalnie wysoki poziom stresu i obniża kortyzol, który dewastuje jego układ nerwowy). Jego podniesiony ogon świadczy bezdyskusyjnie jednoznacznie o niezwykle silnym napięciu (i niepokoju, a gdyby było tego mało o neurozie i nerwicy). Strasznie rzuca się w oczy sztywność jego ciała (podpowiadam interpretacje: to katatonia zwana zamrożeniem). A fakt, że przez większość klipu udaje, że nie widzi zwierzaczka mówi sam za siebie (ale w razie gdyby jednak nie mówił sama za siebie to znowu spieszę z podpowiedzią - pies został wpędzony przeze mnie w wyuczoną bezradność). To, że w poczuciu absolutnej bezsilności, bezradności i apatii w pewnym momencie spogląda depresyjnym wzrokiem w kierunku właścicielki i wraca ciężkim krokiem, niemal słaniając się na nogach (oczywiście wtedy gdy ona mu agresywnym tonem nakazuje wrócić) jest żywym dowodem na to, że udało mi się też u tej kruchej, niewinnej istotki wypracować lęk separacyjny i na to, jak bardzo ucierpiała na szkoleniu u mnie ich relacja (nie zostało z niej ani śladu). Na koniec pada kolejna ubezwłasnowolniająca, pozbawiająca resztek poczucia sprawczości, niezależności (i godności!) komenda - przewodniczka (dokładnie tak jak ją poinstruowałem), władczym, autorytarnym, apodyktycznym, dyktatorskim, wrogim i nieznoszącym sprzeciwu tonem nakazuje psu, że ma się poruszać razem z nią w innym kierunku. Potem filmik się ucina - dalej już było tylko gorzej, i trochę krępowałem się publikować pozostałe efekty mojej pracy.

Pewnie pytacie sami siebie - po co on zamieścił taki film? Nie boi się hejtu? Nie wstyd mu? Nie boi się, że naślą na niego policję, dioz i Św. Franciszka z Asyżu?

Otóż moi drodzy - ten film zamieszczam ku przestrodze!
Pamiętajcie - PRZEMOC TO NIE POMOC!
Cd. w komentarzu.

Dawno dawno temu pojechałem do Łodzi kupić psa od Pana, który zadzwonił do Fundacji dla której szkoliłem psy przewodniki...
09/01/2026

Dawno dawno temu pojechałem do Łodzi kupić psa od Pana, który zadzwonił do Fundacji dla której szkoliłem psy przewodniki i zaproponował sprzedanie swojego 8 miesięcznego labradora dla którego nie miał już czasu - bo nowa praca, kolejne dziecko się rodzi, etc. Dopiero po dojechaniu do Łodzi zadzwoniłem do właściciela, żeby ustalić dokładne miejsce spotkania - okazało sie, że nieuważnie słuchałem (jak to ja) gdy dziewczyny z fundacji dawały mi namiary i on czeka na mnie, ale w Częstochowie. Wkurwiony (jak to ja) już chciałem wracać do Warszawy, ale Magdalena Łęczycka Mrzygłód namówiła mnie żebym sie ogarnął i ruszyliśmy poznać psiaka. Na miejscu zrobiłem mu krótki test „przydatności” na psa przewodnika, oceniłem, że może dupy nie urywa, ale nie będę przecież do Warszawy wracał z pustymi rękoma, bo znowu bym się wkurwił ;-)

Kolejnego dnia zabrałem go do metra, żeby sprawdzić jak sobie poradzi. I tu niemiła niespodzianka - ze strachu zesrał się w wagonie. Nie ukrywam, że wiedząc, że trafi do osoby zamieszkującej w Warszawie optymizm mnie opuścił dość szybko i naszła mnie myśl, że trzeba było jednak z tej Łodzi wracać do Warszawy ;-) No ale ponieważ mimo strachu był w stanie jeść pasztet, który akurat zabrałem ze sobą to stwierdziłem, że dam mu jeszcze jedną szansę zanim podejmę decyzje o utopieniu go ;-). Pako chyba przemyślał temat bardzo dokładnie, bo następnego dnia w metrze już myślał tylko o pasztecie… a ja pomyślałem - „będziesz zajebistym psem przewodnikiem”. Reszta to historia.

Pakusiu, Kochane Słoniątko- dziękuję za każdą chwile, którą mogłem z Tobą spędzić przemierzając warszawskie trasy. Dziękuję za uczynienie mnie lepszym trenerem i lepszym człowiekiem. I przede wszystkim dziękuję za przepiękną służbę dla Doroty.

Dorotko - dziękuje za ogrom Miłości, którą obdarzyłaś tego Wspaniałego Psa. Czuł się bardzo Kochany i gdziekolwiek jest - jest spełniony.

Wczoraj dotarła do nas wiadomość, na którą nigdy nie jesteśmy gotowi.
Dorota Ziental pożegnała swojego pierwszego psa przewodnika – ukochanego Pako.

Serca pękają, gdy odchodzi członek rodziny. A nasze psy są rodziną – tą najbliższą, najwierniejszą, obecną każdego dnia, w każdej drodze, w każdym kroku ku samodzielności.

Pako był psem absolutnie wyjątkowym. Czarny labrador z hrabiowskimi manierami, zawadiacką iskrą w oku i ogromnym sercem. Był przewodnikiem, partnerem, przyjacielem i towarzyszem setek – jeśli nie tysięcy – wspólnych kilometrów. Jego łapy stąpały po pałacowych kobiercach, sejmowych korytarzach, scenach teatralnych i radiowych studiach. Prowadził Dorotę przez codzienność, ale też przez wielkie kampanie społeczne, szkolenia, sesje zdjęciowe, a nawet był bohaterem książek, które zmieniały sposób myślenia o psach przewodnikach.

Dla Doroty był „miłością”. Tym pierwszym. Tym, który na zawsze wyznacza wzór. Tym, który zamienia lęk w pewność, a białą laskę w skrzydła. Tym, dzięki któremu – jak zawsze mówiła – jakby przesiadła się z taczek do wypasionego Mercedesa.

Choć od kilku lat Pako był już na zasłużonej emeryturze, wygniatając kanapy i korzystając z ogrodu, jego rola nigdy się nie skończyła. Tacy bohaterowie zostają z nami na zawsze – w pamięci, w sercu, w każdym kolejnym kroku stawianym już z innym psem, ale według tego samego wzoru miłości i zaufania.

Doroto, w imieniu całej Fundacji przytulamy Cię najmocniej, jak potrafimy. Dziękujemy Pako za wszystko, kim był, co zrobił i jak wiele zmienił.
Biegaj wolno, Pakusiu. Zawsze będziesz częścią naszej historii. 🖤🐾

21/10/2025

Kolejne pułapki na psie łapki

Ten rok będzie mi się kojarzył już na zawsze z lasem (tym konkretnym) i tymi dwoma aniołami w psich powłokach. A z czym ...
23/12/2024

Ten rok będzie mi się kojarzył już na zawsze z lasem (tym konkretnym) i tymi dwoma aniołami w psich powłokach.
A z czym będzie mi się kojarzył rok nadchodzący?
Nie mam pojęcia. Ale…
„I can feel it in the air” ❤️‍🔥🙏🌲

Kochani.U mnie czas na nowe.Wczoraj zakończyłem kurs zawodowy na Hipnoterapeutę.Temat ścigał mnie dłuższy czas, aż w koń...
04/12/2024

Kochani.

U mnie czas na nowe.

Wczoraj zakończyłem kurs zawodowy na Hipnoterapeutę.

Temat ścigał mnie dłuższy czas, aż w końcu nie miałem wyjścia i kolejny raz poszedłem za głosem Serca, jak 20 lat temu, gdy postanowiłem wejść na ścieżkę szkolenia psów. Był to wtedy absolutny strzał w 10tke - moje życie całkowicie się odmieniło i ilość piękna jakiego doświadczyłem karmiła mnie ostatnie 2 dekady.

Obranie nowej drogi nie wiąże się z zamknięciem „starej” - nadal szkolę psy i w tej kwestii możecie cały czas liczyć na moją pomoc.

Od stycznia ruszam pełną parą z „nowym”. Jeśli czujecie, że i u Was czas na nowe - będę mógł pomóc w jego realizacji. Ale i w wielu, wielu innych kwestiach 🤘. Śmiało napierajcie do mnie, jeśli będzie taka potrzeba 🙏.

❤️‍🔥 ❤️‍🔥❤️‍🔥
„Zamknij oczy - wyobraź sobie świat.
Otwórz oczy - spraw by ten świat stał się rzeczywistością.”

Baba JaGunia  i jej lico nadstawione do wycałowania. A serio to żebrze o to żebym dał jej nogę lub chociaż rękę do zgwał...
11/11/2024

Baba JaGunia i jej lico nadstawione do wycałowania. A serio to żebrze o to żebym dał jej nogę lub chociaż rękę do zgwałcenia … Gunia aka S*x Machine 🤭🫣🤫🤪

Stara miłość nie rdzewieje - dziś byłem w gościnie u .isha.malinois . Z Efi ostatni raz miałem okazję trenować jak była ...
13/10/2024

Stara miłość nie rdzewieje - dziś byłem w gościnie u .isha.malinois . Z Efi ostatni raz miałem okazję trenować jak była niespełna 2 letnim podrostkiem, a teraz to już 10 letnia kobita! Dziękuję Ewo za zaproszenie - za 4 godziny psiaplania, „sesję” treningową z Ishą na przystawkę, przepyszną pizzę autorstwa Don Kacperro na główne danie, oraz sesję medytacji z Efi na deser. Jestem odżywiony od podeszw po czubek głowy!!! Do tego Gunia i Osa dostały w prezencie po złotej rybce … a ja mam k***a teraz koncert życzeń… 🤪

Adres

Jaśminowa 6
Warsaw
02-717

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 13:00 - 22:00
Wtorek 13:00 - 22:00
Środa 13:00 - 22:00
Czwartek 13:00 - 22:00
Sobota 11:00 - 16:00
Niedziela 11:00 - 16:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy KROGI dog training Tomek Jakubowski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do KROGI dog training Tomek Jakubowski:

Udostępnij

Kategoria