17/05/2026
Fundacja "Zmieńmy Świat"
Śmiertelność kotów w tarnowskim azylu to dramat, którego nie da się już dłużej ukrywać.52% w 2024 roku. 58% w 2025 roku.
Ponad połowa kotów nie przeżywa pobytu w miejscu, które ma je chronić.
A mimo to urząd miasta milczy.
Zero wyjaśnień. Zero refleksji. Zero odpowiedzialności.
Organizacja od lat zadaje pytania — dostaje tylko puste, lakoniczne odpowiedzi, jakby życie tych zwierząt nie miało żadnego znaczenia.
Przychód azylu przekroczył milion złotych.
Milion.
A sytuacja kotów jest coraz gorsza.
...'' Ale prezydent miasta jest zadowolony, dyrektorzy wydziałów grzecznie przytakują, nikt nie widzi problemu. Tylko statystycznie co trzeci dzień kot w Tarnowskim azylu umiera''
------------------------------
post ze strony Fundacja "Zmieńmy Świat"
Wciąż nie mamy odpowiedzi na pytanie co jest powodem tak wysokiego wskaźnika śmiertelności wśród kotów w Tarnowskim azylu dla zwierząt który w 2025 roku wyniósł 58%?. Nie rozumiem dlaczego w urzędzie miasta nikt nie chce poznać odpowiedzi, nikt nie chce podjąć temat, dlaczego milczy kancelaria prezydenta miasta, dlaczego dla urzędu to temat tabu? Czy wierzą że przez wypieranie prawdy temat sam zniknie? Że w końcu ludzie zapomną bo mają na głowie ważniejsze sprawy?
Nadal urząd miasta Tarnowa, prezydent .m.Tarnowa milczy i usiłuje udawać że sprawy nie ma. A sprawa jest. Dla mnie będzie dopóki nie będziemy mieli odpowiedzi na już wielokrotnie zadane te same pytania.
Przypomnę bo pewnie zobaczą ten post ludzie którym temat jest obcy i o nim wcześniej nie słyszeli.
Chodzi o wciąż bardzo wysoki wskaźnik śmiertelności wśród kotów w Tarnowskim azylu dla zwierząt. Dane pochodzą od Powiatowego Lekarza Weterynarii. Otóż śmiertelność w Tarnowskim azylu wśród kotów w 2024 wynosiła 52% a w 2025 wynosiła 58% (publikowałem na facebooku).
Wokół Tarnowskiego Azylu panuje dziwne tabu. Każda próba rozmowy o realnych problemach jest natychmiast przykrywana przekazem o "dobrostanie na najwyższym poziomie” i "drobnych problemach administracyjnych”. A każdy, kto zadaje pytania lub prosi o wyjaśnienia, natychmiast zostaje sprowadzony do roli "hejterskiego donosiciela”. Wygląda to tak, jakby ważniejsze od znalezienia przyczyny problemu było utrzymanie wizerunku, że problemu nie ma. Zamiast uczciwie zmierzyć się z problemem, podjąć działania i szukać przyczyn tak wysokiej śmiertelności - budujecie narrację o "dobrostanie na najwyższym poziomie” i sprowadzacie śmierć ponad połowy kotów do "drobnego problemu administracyjnego”. Nie tędy jednak droga.
W naszym raporcie podaliśmy odniesienie do innych schronisk w tym do jednego o takich samych zasięgach i wskaźnik ten wynosi tylko kilka procent. Kilka a nie 58% !
Kto nas obserwuje pamięta nasze pisma do prezydenta miasta które na facebooku publikowaliśmy. Kierowaliśmy pisma do Prezydenta m. Tarnowa. W odpowiedzi na nasze pisma (po kilkanaście stron udokumentowane dane, fakty) otrzymywaliśmy krótkie, lakoniczne odpowiedzi zaledwie kilka zdań które nie zawierały żadnej odpowiedzi na zadane pytania.
Panie prezydencie, kieruje te słowa też do dyrektorów wydziałów bo nadal nic nie rozumiecie albo udajecie bo o ludzkich uczuciach jak np. sumienia nie mam co wspominać. Nie wystarczy zakupić dwa nowe kontenery i dokonać kilku powierzchownych zmian, częściej sprzątać kontener dla kotów. O zmianach słyszymy od 2024 roku. I za 2025 wskaźnik śmiertelności sięgnął 58%.!!! Dla kotów więc do dobrych zmian nie doszło a wręcz przeciwnie.
Wszystko czego chcemy to zrozumieć dlaczego tak sie dzieje, co dzieje sie nie tak, gdzie jest błąd w waszym systemie pracy. Bo niewątpliwie jakiś jest. Z rok na rok ten wskaźnik rośnie (mamy dane od 2019 roku uzyskane z PIW).
Piszecie o zmianach, modernizacjach, nowych kontenerach tyle że nie znajduje to odzwierciedlenia w raportach przesyłanych do PIW czyli o wciąż rosnącym wskaźniku śmiertelności.
I jeszcze odgrażanie się rzecznika Tarnowskiego azylu wobec nas, co to ma być? Przecież to niepoważne, wręcz dziecinne. Myślicie że coś zmienią? Że się wycofamy? Nigdy. Tym bardziej moja determinacja jest większa.
Jak to jest że prezydenta miasta i nikogo z urzędników nie niepokoi ten wysoki wskaźnik śmiertelności? Jak możecie z tym spać spokojnie? Jak możecie przymykać na to oczy? Jak możecie udawać że nie ma problemu? Co z waszym sumieniem?
I co przez to że zadajemy trudne pytania staliśmy sie waszym wrogiem? Bo dochodzą do nas tego dowody! Dokąd was to zaprowadzi? Zadajemy pytania które powinny was zainteresować, zmotywować do szukania odpowiedzi, wyjaśnień aby było lepiej. Bo bez zidentyfikowania przyczyny choroby, jej wyleczenie nie jest możliwe.
Co jest problemem? Bo na pewno nie pieniądze. Przychód tarnowskiego azylu w 2025 r. z umów z gminami i dotacją przekroczył milion złotych! To wiele więcej niż inne podobne schroniska w miastach o podobnej populacji i więcej niż całoroczny budżet większości organizacji pro-zwierzęcych w całej Polsce. A może z tego przychodu tylko niewielka część idzie na zyl a reszte zabiera spólka miasta pod którą azyl należy? Czy ktoś się pochyli nad tym tematem? Dlaczego urząd miasta, prezydent tego nie dostrzega? Przecież to publiczne pieniądze.
Czy ktoś blokuje wydatki na azyl? Kto? Nie rozumiem dlaczego tarnowski azyl jest tematem tabu. Nie chcą go poruszać radni, nie chcą politycy mimo że muszą wiedzieć że coś dzieje się źle.
Niestety nie mam złudzeń. Kadencje poprzednich prezydentów Ścigały i Ciepieli pod tym względem były takie same. Obecna niewiele się różni pomimo deklaracji i zapowiedzi obecnego prezydenta miasta. I znowu musimy czekać rok do marca 2027 aby się dowiedzieć jaki wskaźnik śmiertelności był w 2026 r. I nic w międzyczasie nie możemy zrobić. Nie mamy uprawnień kontrolnych. I tak koło się toczy. Ale prezydent miasta jest zadowolony, dyrektorzy wydziałów grzecznie przytakują, nikt nie widzi problemu. Tylko statystycznie co trzeci dzień kot w Tarnowskim azylu umiera.