12/01/2026
Jestem członkiem ZKwP 25 lat, tyle samo lat hoduję psy. Bliski kontakt z ZKwP mam od lat 80-tych ubiegłego stulecia😉 więc mam także pewną możliwość porównania i racjonalnej oceny. Hoduję JEDNĄ rasę, od początku do dzisiaj. Zaczynałam dosłownie "od zera" - bo rasa była "świeżo" uznana przez FCI, nie było "materiału hodowlanego" - suk, reproduktorów spełniających moje oczekiwania. Od początku miałam jasny plan kierunku mojej hodowli. Mam na koncie sporo osiągnięć ringowych, wiele zagranicznych importów, kilka pokoleń z moim przydomkiem. Mam BARDZO obszerną wiedzę nt. mojej rasy, obszerniejszą od wiedzy niejednego sędziego. Od lat, TAK ! od lat nie uczestniczę w wystawach bo coraz bardziej jest to show, igrzyska, nawet targowisko próżności a nie źródło rzetelnej wiedzy o rasie. I nie chcę przykładać swojego udziału do nabijania kabzy organizacji, która staje się coraz mniej wiarygodna. I jednocześnie trudno by szukać w ZKwP jakiejś globalnej chęci do podniesienia własnego poziomu etycznego 😕Wymagania związkowe dot. kwalifikacji psów do hodowli spełniam przedstawiając wyhodowane przeze mnie psy do przeglądu, który wykonuje sędzia z ODPOWIEDNIMI kwalifikacjami, oczywiście jest to krytykowane przez niejednego "hodowcę" 😉 W ostatnich latach obserwuję drastyczny spadek tzw. morale i etyki w ZKwP... 🙁 Zarówno w szeregach hodowców jak i "decydentów" na najwyższych szczeblach... 🙁Dlaczego wiec nadal tkwię w tej organizacji pomimo tak krytycznego spojrzenia na - ? Bo tylko FCI - pośrednio ZKwP - zapewnia mi dostęp do tego, co w mojej pracy hodowlanej jest najistotniejsze: wiarygodnych rodowodów. Tyle i TYLKO tyle , niestety ... ☹️ Niepoważne (delikatnie mówiąc) traktowanie własnych członków przez ZKwP trwa OD LAT !!! W tej, jak i w innych podobnych sprawach - żałosne są wypowiedzi i komunikaty tych "rycerzy ZKwP" , którzy potrafią się zdobyć jedynie na próbę "rozmycia tematu" czy odcięcia od bagna jakie jest i jedynie się pogłębia! ZG ? - "to nie my, to jednostkowy incydent i jednostkowy przypadek osoby" - taki jest wydźwięk przekazu. Którego - jasnego, zdecydowanego i kategorycznego - zresztą brak !!! Dziękuję ci Związku Kynologiczny w Polsce, że "zadbałeś " o to, żebym ja - członek od 25 lat, z licznymi osiągnięciami hodowlanymi, obszerną wiedzą o rasie a nawet z tzw. brązową odznaką honorową - czuła się jak szmata! A co do owej odznaki - chyba ją "uroczyście" zwrócę, powraca do mnie kolejny raz taka właśnie koncepcja ... 😡😡😡
Pod treścią cytowanego niżej posta podpisuję się obiema rękami !!!