13/06/2026
Pogoda taka dziwna. Słońce, deszcz, słońce i generalnie wprowadza to lekki chaos w życie Dwunożnej. Nie to żeby ona jakaś uporządkowana była, bo nie... Jednakowoż mając świadomość swojego bałaganu w głowie z uporem maniaka usiłuje utrzymać porządek na zewnatrz, by mieć względne poczucie panowania nad sytuacją... Idzie jak idzie... czyli nie idzie 🤪. Wczoraj uczyła nas chodzić na sznurku... Znaczy się smyczy 🫣 No nie! Niech sama sobie smycz założy, my jesteśmy stworzeni do wolności, niczym te ptaki! Bezskrzydłe... Czyli pingwiny... chyba... eee ... strusie? 🤔 Zostawmy to, nie idźmy tą drogą 🤣! Trochę daliśmy się przekonać tymi pysznymi smaczkami, które nasza siostra wygrała na ostatnich zawodach, by potuptać na tej smyczy. Dwunożna aż skład sprawdziła tych smaczków, nie rozumiejąc kompletnie naszej zajawki na to.
Zacny 😉
No a dziś ta huśtawka z deszczem. Wyszliśmy na dwór trochę pobrykać, zaczynamy się rozkręcać w zabawie, a tu jak nagle nie lunie! Dwunożna w te pędy leci do domu łapiąc nas po drodze, wpada w drzwi, podaje jednego Dwunożnemu, i pięknym ślizgiem z podwinietą nogą jebuta tyłkiem na podłogę... Ale, ale szczeniaczka nie upuściła... 💁 Dzierży go dumnie w górze, zaciskając zęby by nie bluzgać z bólu. Na taki widok wszyscy szybko pośpieszylismy do domu, niecodziennie widuje się Dwunożną w takich pozycjach na progu balkonu tarasowego 🤭 Oprócz Stelli... Ona nie, ona zdecydowanie uznała, że nawet widok Dwunożnej w pokracznej pozycji, nie zachęci jej do powrotu skoro dopiero co się z niego wyrwała. A tymczasem Dwunożna nie wstając łapała nas w locie i podawała dalej do naszego domowego lokum... Zanim się zorientowaliśmy prawie wszyscy byliśmy z powrotem...
A Dwunożna ma pięknie oskalpowany piszczel, i siniak taki solidny... Taka pamiąteczka jej zostanie... 🤭
A przecież wie, że crocksy na deszcz to głupi pomysł, bo ślisko...
No to teraz wie już bardziej... 🫣🤪
Dwunożny z lekkim niepokojem jej się przygląda, bo zaraz wyjeżdża, sama z nami zostaje, nie licząc Młodziaka, bo tego i tak całymi dniami nie ma...
Jakbyśmy się ze dwa dni nie odzywali ruszajcie nam na ratunek, bo znaczy, że się kobita jednak mocniej uszkodziła... 🤪
Hossa nadal szuka Sługi, jak na nasze oko, lepiej jej z Dwunożną nie zostawiać... Niebezpiecznie trochę... 😳