Rehabilitacja Ruchowa Koni

Rehabilitacja Ruchowa Koni Anna Sierpińska, certyfikowana terapeutka metody Mastersona, rehabilitantka i trenerka koni.

Specjalizacja: terapia manualna i kinezyterapia (ćwiczenia usprawniające). Prowadzę również treningi poprawiające jakość ruchu i jezdność koni.

[BADANIA NAUKOWE] Nie wszystkie badania naukowe są dobrej jakości. Bardzo dobry przykład odnośnie rehabilitacji psów, an...
13/05/2026

[BADANIA NAUKOWE] Nie wszystkie badania naukowe są dobrej jakości. Bardzo dobry przykład odnośnie rehabilitacji psów, analogicznie jest w przypadku koni.

[OCHWAT] Warto przeczytać - niestety ochwat rzadko kiedy (nigdy?) "widać" po puszce kopytowej
10/05/2026

[OCHWAT] Warto przeczytać - niestety ochwat rzadko kiedy (nigdy?) "widać" po puszce kopytowej

[AI] W social mediach jest mnóstwo treści i ilustracji wygenerowanych przez AI – niestety często kiepskiej jakości albo ...
04/05/2026

[AI] W social mediach jest mnóstwo treści i ilustracji wygenerowanych przez AI – niestety często kiepskiej jakości albo wręcz wprowadzających w błąd. Dotyczy to też jak najbardziej branży końskiej – widuję tego typu teksty czy infografiki na stronach fizjoterapeutów czy innych osób zawodowo związanych z końmi.

Osobiście w ogóle nie korzystam z AI, chociaż testowałam kilka modeli językowych (w dość skomplikowanych zadaniach). Moim zdaniem jakość wyników nadal pozostawia bardzo wiele do życzenia, nawet gdy zawęzimy źródła danych tylko do źródeł naukowych, a sprawdzanie po AI może być bardziej czasochłonne niż zrobienie od początku samemu 😅. Na pewno jednak da się szybko generować dużo materiału na social media 😉.

Ponieważ lubię rzetelne informacje dobrej jakości, to wszystkie treści i ilustracje na tej stronie są mojego autorstwa 😊.

Wrzuciłam jako przykłady kilka obrazków wygenerowanych przez AI, jedne ewidentne jeśli chodzi o błędy, inne może ciut trudniejsze. Wszystkie jednak mijają się z wiedzą anatomiczną, dotyczącą zachowań itd.

28/04/2026

Video (z sekcji), które pokazuje jak układają się mięśnie grzbietu w okolicy gdzie kładziemy siodło

[SZKOLENIA] Weekend spędziłam w Stajnia ISKRA na szkoleniu prowadzonym przez dr Macieja Przewoźnego (Equi Vet Serwis - K...
27/04/2026

[SZKOLENIA] Weekend spędziłam w Stajnia ISKRA na szkoleniu prowadzonym przez dr Macieja Przewoźnego (Equi Vet Serwis - Klinika Dla Koni).

Wykłady dotyczyły rozpoznawania, leczenia i rehabilitacji urazów/schorzeń stawów i ścięgien, 2 dnia mieliśmy natomiast okazję dowiedzieć się (i poobserwować) na co zwracać uwagę podczas badania kupno-sprzedaż.

Parę ciekawostek ze szkolenia:
1. Pojawiła się możliwość przeszczepu chrząstki, co pozwala pomóc koniom, u których doszło do znacznego zniszczenia powierzchni stawowych.

2. Ruch jest ważny w rehabilitacji. Proces rehabilitacyjny musi być nastawiony na utrzymanie całego ciała konia w dobrym stanie, w tym na ograniczenie stopnia zaniku mięśni (myślę, że moim klientom ten punkt wyda się bardzo znajomy 😉).

3. Jakość podłoża i masa konia mają wpływ zarówno na ryzyko urazów jak i proces rehabilitacji. Tutaj dr Przewoźny wspomniał też o tym, że otyłość u koni to nie tylko kwestia zwiększenia ciężaru ciała ale też uruchomienia procesów fizjologicznych, w wyniku których mamy więcej czynników prozapalnych w organizmie. O obu tych tematach (otyłość i podłoża) możecie więcej poczytać w moich wcześniejszych postach.

4. RTG to nie wszystko. Dobra diagnostyka wymaga przede wszystkim badania klinicznego, często skorzystania też z innych metod obrazowania, niekiedy powtórzenia procesu diagnostycznego. Bywa, że konie z "brzydkimi" RTG mogą żyć bez bólu i być użytkowane, a takie, gdzie niby "nic nie ma" na zdjęciach odczuwać dyskomfort i odmawiać pracy (co wymaga rozszerzonego/ponownego procesu diagnostycznego). Tutaj doktor wspomniał m.in. o etogramie bólowym konia pod jeźdźcem stworzonym przez dr Sue Dyson.

5. Kontrola procesu gojenia urazu jest niezwykle ważna. Częste USG pozwalają określić co się dzieje w środku i zdecydować o zmniejszeniu lub zwiększeniu obciążenia ćwiczeniami/treningowego. Jest to bardzo istotny element żeby uzyskać jak najlepsze i najbardziej trwałe efekty rehabilitacji.

Drugiego dnia, gdy obserwowaliśmy w ruchu kilka koni, miałam 100% zgodności z doktorem jeśli chodzi o określenie czy dany koń kuleje i na którą nogę/nogi 😁. Nie zawsze jest to proste, o czym zresztą mówił dr Przewoźny, bo np. ból w obu kończynach miednicznych może powodować, że na pierwszy rzut oka koń porusza się regularnie. Dlatego konieczne jest sprawdzenie konia na różnych podłożach, w różnych chodach a czasem też pod jeźdźcem. Lekarz weterynarii ma dodatkowo jeszcze do dyspozycji znieczulenia diagnostyczne, RTG, USG itd., fizjoterapeuci muszą polegać na swoim oku, wiedzy i doświadczeniu. Dlatego w przypadku jakichkolwiek problemów z koniem, to lekarz weterynarii powinien być "pierwszym kontaktem", bo tylko on może postawić diagnozę i dobrać odpowiednie leczenie.

O tym dlaczego zamknięcie w boksie niekoniecznie jest najlepszym sposobem na leczenie urazów ścięgien
16/04/2026

O tym dlaczego zamknięcie w boksie niekoniecznie jest najlepszym sposobem na leczenie urazów ścięgien

🐎 Why "Box Rest" is a Double-Edged Sword in Equine Rehab
As equine rehab professionals, we’ve all seen it: the horse on six months of strict box rest for a tendon lesion who comes out "healed" on ultrasound, only to re-injure the moment they return to work.

The clinical reality is that total immobility is often a secondary injury in disguise.

While initial inflammatory phases may require restricted movement, the "rest" paradigm is shifting. If we treat a horse’s body as if it is fragile for too long, we ensure that it stays fragile.

📉 The Stress-Strain Curve & Tissue Integrity
When we remove all mechanical loading, we aren't just protecting a lesion; we are lowering the tissue’s tolerance for stress.

The "Brittle" Effect: Tendons and ligaments lose their elastic recoil and cross-linking quality.

The Breaking Point: Prolonged rest shifts the failure point of the tissue. When the horse eventually "explodes" out of the stall, the gap between their current tissue strength and the force of a spook is dangerously wide.

🦴 The Systems Impact of Immobility
It’s not just about the injury site. Total rest impacts the entire equine system:

The Synovial Pump: Cartilage lacks a direct blood supply; it relies on movement to "pump" nutrients in and waste out. Without loading, we see rapid chondrocyte degradation.

Proprioceptive Drift: Lack of varied terrain and movement leads to "clumsiness." A horse that doesn't know where its feet are is a horse at risk of compensatory injuries.

The "Pain Paradox": Central sensitization can occur when a horse is confined, leading to a heightened pain response even after the physical tissue has healed.

✅ From "Rest" to "Strategic Loading"
Our role is to manage the optimal load. This means moving away from the "all-or-nothing" approach and implementing:

Early Mobilization: Controlled, passive, or active range of motion to maintain joint health.

Proprioceptive Stimulation: Using surfaces and tactile cues to keep the nervous system engaged.

Phased Loading: Applying mechanical stress that mimics functional movement to signal the body to lay down organized, strong collagen fibers rather than haphazard scar tissue.

The Bottom Line: Rest should be a specific, measured dose - not a default sentence. If we want resilient athletes, we have to provide a resilient rehab environment.

Want to dive into the specifics of how rest affects the cardiorespiratory and musculoskeletal systems in our equine patients?

💬 Comment "BLOG" and I’ll send the link to the full article directly to your DMs!

[„PAMIĘĆ BÓLOWA”] Zdarza mi się słyszeć, że koń został wyleczony z urazu/choroby, ale nadal reaguje na pewne rzeczy np. ...
14/04/2026

[„PAMIĘĆ BÓLOWA”] Zdarza mi się słyszeć, że koń został wyleczony z urazu/choroby, ale nadal reaguje na pewne rzeczy np. agresją czy unikaniem. Pada wtedy czasem pytanie, czy możliwe jest, że te reakcje wynikają z tego, że pamięta, że coś go bolało.

Prostej odpowiedzi na to pytanie niestety nie ma, jak zresztą w wielu przypadkach związanych z końskim zdrowiem i zachowaniem. Na początek warto wiedzieć kilka rzeczy jeśli chodzi o odczuwanie bólu.

Praktycznie cały organizm jest „usiany” receptorami, czyli specjalnymi komórkami/grupami komórek odpowiedzialnymi za zbieranie informacji na temat tego co dzieje się we wnętrzu i na zewnątrz ciała. Wśród nich znajdują się nocyceptory, które reagują na bodźce mogące potencjalnie uszkadzać tkanki np. na miażdżenie czy rozciąganie.

Informacja ze wszystkich receptorów trafia do rdzenia kręgowego i w części przypadków dalej do mózgu. Mamy wtedy do czynienia albo z odruchem (np. gdy dotkniemy czegoś gorącego, to od razu cofniemy rękę) albo z bardziej złożoną odpowiedzią. Bardziej złożona odpowiedź to wynik interpretacji całej sytuacji przez mózg.

Ta interpretacja powoduje, że odczucie bólu jest kwestią bardzo indywidualną, na którą składają się m.in.:
🔸wrażliwość na bodźce,
🔸temperament,
🔸wysokość progu bólu,
🔸aktualny stan emocjonalny,
🔸przeszłe doświadczenia.

Dwa konie, które doświadczyły tego samego urazu mogą więc inaczej odczuwać ból – dla jednych będzie „znośny”, dla innych „najgorszy możliwy”. Idzie za tym też inna reakcja na to, co się w okół nich dzieje.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia bólu przewlekłego, który może być wynikiem dłuższego trwania nieprzyjemnej sytuacji*. Mózg traci wtedy trochę „rozsądny ogląd” tego co dzieje się z ciałem, przez co zwierzę de facto cały czas odczuwa jakiegoś rodzaju dyskomfort. Tak może się dziać np. przy uszkodzeniu nerwów**, na skutek którego pojawia się nadwrażliwość na bodźce, ale nie tylko.

W praktyce oznacza to, że jeśli koń po wyleczeniu nadal zachowuje się jakby coś go bolało, to może to wskazywać, że np.:
🔸faktycznie nadal odczuwa ból. Niestety nie możemy porozmawiać z koniem żeby opowiedział o swoich odczuciach, więc nie jesteśmy w stanie w łatwy sposób wykluczyć dyskomfortu***,
🔸nastąpiło uwrażliwienie na pewne bodźce, przez co rzeczy, które kiedyś były tolerowane, teraz sprawiają dyskomfort****,
🔸obecny stan emocjonalny zwierzęcia powoduje, że odczuwa neutralne bodźce jako coś nieprzyjemnego (możemy pomyśleć o tym jak my odbieramy np. podrażnienie skóry, gdy jesteśmy zdenerwowani/spokojni/smutni itp.),
🔸pewne sytuacje tak mocno kojarzą się z (silnym) bólem, że koń próbuje ich za wszelką cenę uniknąć (to pewnie nazwiemy „pamięcią bólową”).

Żeby było trudniej, to możemy mieć do czynienia z kilkoma rzeczami naraz.

Najważniejsze w tej sytuacji to spróbować wykluczyć ból. Może on nawet nie być związany z urazem/chorobą, którą leczyliśmy, ale z czymś nowym. Przykładowo ciężkie kontuzje mogą powodować obciążanie różnych struktur w ciele i prowadzić do stanów zapalnych. Najbardziej skrajnym przykładem jest ochwat mechaniczny (ochwat kończyny podpierającej), gdy koń tak przeciąża drugą kończynę (np. lewa jest złamana, więc przenosi ciężar głównie na prawą), że skutkuje to niedokrwieniem tworzywa kopytowego.

Gdy wykluczymy (na ile to możliwe) odczuwanie bólu możemy próbować różnych działań, które pomogą koniowi poczuć się lepiej – tutaj potencjalne rozwiązania są już bardzo indywidualną sprawą.

* może wtedy dojść do zmian w mózgowiu i/lub rdzeniu kręgowym.
** przykładem jest zapalenie nerwu trójdzielnego i head shaking jako skutek neuralgii
*** możemy próbować jedynie skorzystać z etogramów bólowych/znieczuleń diagnostycznych itp. żeby to określić
**** tutaj występują takie zjawiska jak hiperalgezja i allodynia

Źródła:
Finkemeier M-A. i in., 2018, Personality Research in Mammalian Farm Animals: Concepts, Measures, and Relationship to Welfare. Frontlines in Veterinary Science
Hausberger M. i in., 2019, Mutual interactions between cognition and welfare: The horse as an animal model, Neuroscience & Biobehavioral Reviews
Hernández-Avalos I. i in., 2021, Nociceptive pain and anxiety in equines: Physiological and behavioral alterations, Veterinary World
Herzberg D. E. i Bustamante H. A., 2021, Animal models of chronic pain. Are naturally occurring diseases a potential model for translational research? Austral journal of veterinary sciences
Reed S. i in.,, 2009, Equine Internal Medicine, Wyd. Elsevier
Krzanowska U. i Senderska-Płonowska M., 2024, Razem przeciwko ochwatowi

Ważny post o porównywaniu zdjęć przed i po - tutaj w kontekście kopyt, ale dotyczy to też różnych innych sytuacji
10/04/2026

Ważny post o porównywaniu zdjęć przed i po - tutaj w kontekście kopyt, ale dotyczy to też różnych innych sytuacji

[BADANIA NAUKOWE] Na pewno zdarzyło wam się napotkać reklamę, filmik czy post gdzie padają słowa „według badań naukowych...
08/04/2026

[BADANIA NAUKOWE] Na pewno zdarzyło wam się napotkać reklamę, filmik czy post gdzie padają słowa „według badań naukowych” czy „naukowcy opisali...” (takie posty na pewno są u mnie 😉). Wszystko (niemal 👇) jest w porządku, jeśli dalej znajdują się odnośniki do artykułów naukowych, w których rzeczywiście pojawiają się wzmiankowane informacje. Niestety nie jest to regułą. Gdy takich odnośników nie ma, nie możemy zweryfikować czy faktycznie "naukowcy coś tam powiedzieli". Odwołanie do nauki staje się wtedy raczej chwytem marketingowym, mającym podnieść stopień zaufania do danej wypowiedzi.

Obecność odnośników też niestety nie oznacza automatycznie, że mamy do czynienia z wiarygodną informacją. Zależy to m.in. od tego co to za źródła czy linki.

Może się zdarzyć, że:
1. Linki są zmyślone (nie prowadzą do artykułów naukowych albo w ogóle do niczego nie prowadzą, nie możemy znaleźć danego artykułu wpisując jego tytuł w wyszukiwarkę) – często zdarza się to w tekstach generowanych za pomocą AI.

2. Linki sugerują, że prowadzą do artykułów naukowych, a tak naprawdę prowadzą do tekstów jedynie udających takowe czyli np. artykułów, które wprawdzie opisują eksperymenty, ale nie zostały one opublikowane w czasopiśmie naukowym, a więc nikt nie zweryfikował czy opis tych eksperymentów ma sens.

3. Linki prowadzą do stron, których wiarygodność jako źródła wiedzy jest niska. Tutaj niestety czasem można się łatwo nabrać, jeśli nie ma się naprawdę dużej wiedzy z danej dziedziny. Są nawet całe wydawnictwa, które specjalizują się w wydawaniu niskiej jakości czasopism naukowych (albo raczej „naukowych”) - wygląda to na pierwszy rzut oka profesjonalnie, ale rzeczywistość jest inna.

4. W podlinkowanym artykule nie ma nic, co wspiera dane twierdzenia albo artykuł wręcz im zaprzecza. To wcale nie jest takie rzadkie jak się wydaje – dlatego żeby się upewnić, czy faktycznie „naukowcy powiedzieli” trzeba często przeczytać chociaż podsumowanie artykułu naukowego (ale czasem to nie wystarczy, bo... 👇).

5. Z artykułu wybrano tylko „wisienki”. Czyli ktoś wyłowił np. jedno zdanie, które podpiera jego tezę, choć wymowa całego artykułu jest zupełnie inna. Żeby to zauważyć/sprawdzić trzeba przeczytać cały artykuł, łącznie z (na ogół) nieciekawym rozdziałem pt. „metodologia” 😉.

Żeby uniknąć tych pułapek, nie spędzając jednocześnie wielu godzin na weryfikacji każdej informacji, warto od czasu do czasu sprawdzić na danej stronie/fanpage'u/kanale jeden, wybrany losowo, link wymieniony jako źródło – według punktów opisanych wyżej. Jeśli wszystko jest OK, możesz dać kredyt zaufania danemu twórcy i zobaczyć, czy w przyszłości nie pojawi się coś, co to zaufanie zniweczy 😉.

Adres

Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rehabilitacja Ruchowa Koni umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria