18/08/2025
Z przymrużeniem oka ;) Jako ciekawostkę powiem, że kiedyś zastanawiałem się nad hodowlą poskoczków, nawet zrobiłem research odnośnie ich rozmnażania i zgodnie z moimi przypuszczeniami artykuł opisujący rozmnożenie potwierdził, że konieczna jest symulacja przypływu i odpływu, poprzez zmiany poziomu wody i zasolenia (!)
Poskoczek to ryba z krzywymi girami, której źle z mordy patrzy. Wygląda, jakby powstał ze skrzyżowania Kaszuba ze Ślązakiem. Drań nie może się zdecydować, czy siedzieć w zamulonej wodzie, czy wyłazić na brzeg i drążyć nory. W dodatku ciągle ma wytrzeszcz, jakby dostał rachunek z gazowni za styczeń.
Poskoczek należy do rodziny babkowatych, która liczy prawie 2000 gatunków, każdy gorszy od poprzedniego. Na przykład na Hawajach jest babka, która przysysa się do skały płetwami brzusznymi i tak sobie pogina w górę i w dół wodospadu. Poskoczek jest godnym reprezentantem tego zwyrolskiego grona.
Po pierwsze, jak to u większości babkowatych, on również ma przyssawkę ze zrośniętych płetw brzusznych. Używa jej, żeby nie zjechać z brzegu na rybi tyłek. Po kiego grzyba ryba miałaby się pchać na stały ląd? Bardzo dobre pytanie, ale trzeba je zadać naszym prapra^pra-babkom.
Poskoczek natomiast wyleźć musi, bo się udusi. Okazuje się, że czasami łatwiej mu oddychać na powierzchni przez skórę i błonę śluzową w pysku niż skrzelami w zamulonej wodzie. Wbrew pozorom poskoczek nie żyje w Bałtyku. My mamy swoje własne babki, które też są głupie.
Poskoczek mieszka głównie na wybrzeżach Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku. Wybiera specjalnie lasy namorzynowe, ujścia rzek, laguny i inne tereny zalewowe. Im bardziej jakieś miejsce wygląda jak „idź stąd i nie wracaj”, tym bardziej ciągnie tam tego syro-płetwego psychopatę.
Poskoczek, jak większość babek, nie ma pęcherza pławnego, więc nawet jak jest w wodzie, to zwykle siedzi na dnie i podpiera się płetwami. Kiedy podkusi go, żeby zrobić desant na błotlandię, to najpierw wysuwa z wody peryskopowe gały i sprawdza, czy nic tam na niego nie czeka. Na przykład drapieżnik albo sprzedawca Glovo.
Kiedy już wyjdzie, to nie idzie, tylko kica na przekształconych płetwach piersiowych i tylko patrzy, gdzie by tu zapuścić Ślązaka – to znaczy wykopać norę. Robi to w celach mieszkaniowo-matrymonialnych. Po pierwsze, może dać do niej nura, jakby go co chciało chwycić za płetwę – na przykład uczciwa praca. Po drugie, wabi tam samice, a robi to tańcząc. Pamiętacie, jak Pudzian był w Tańcu z Gwiazdami? No, to rytuał godowy poskoczka wygląda zupełnie inaczej.
Poskoczek na lądzie żywi się samymi obrzydliwościami, jak owady, skorupiaki i glony rosnące w mule. Jakby mógł, to otworzyłby knajpę z tajskim żarciem na dworcu w Radomiu, ale lokalsi mu go złośliwie wyremontowali i teraz nie jest już zabłocony i okropny, tylko po prostu okropny.