21/01/2026
Dziś znów będzie kontrowersyjnie, czyli ciąg dalszy zwiedzania atrakcji związanych ze zwierzętami na Phuket.
Tym razem będzie najbardziej kontrowersyjnie bo chodzi o słonie. Konkretnie w teorii etyczne Elefant Jungle Sanctuary Phuket.
Opinie o takich miejscach są dość znane i raczej mało pozytywne, jednak zawsze warto wyrobić sobie zdanie.
Same słonie są unikalnymi, bardzo inteligentnymi, pamiętliwym, wrażliwym i silnie społecznymi zwierzętami.
Niestety są tez ogromne i potrafią być bardzo niebezpieczne, co powoduje, ze proces treningu słonia i "udomowienia" wiąże sie z dużą trauma dla tego zwierzęcia (łatwo można znaleźć w necie info jak to przebiega).
Z drugiej strony należy pamiętać, ze w tajskiej kulturze słon, ma podobne znaczenia jak u nas koń, które tez wykorzystywane sa do dziś a ich historia nie zawsze była i jest piękna.
Jako polska cebula wybrałem najtańsza opcje zwiedzania.
Zatem:
Wycieczka zaczęła się od szybkiego wykładu o słoniach, pochodzeniu ich w tym ośrodku, instrukcja obsługi zwierzaka (fajnie, ze tu wspomniano o możliwej stereotypii u niektórych osobników, wynikającej ze złych warunków w poprzednich miejscach pobytu)
Następnie spotkanie ze słoniami, karmienie, patrzenie jak ten niezainteresowany jedzeniem poszedł się kapać, instruktaż recyklingu i przerobu słoniowej kupy na papier i w zasadzie tyle
Miejsce wywarło u mnie mieszane uczucia:
Z 1 strony wszystko ładnie i ok, chyba najbardziej edukacyjnie i z poszanowaniem tych zwierząt (przynajmniej w porównaniu do fermy węzy i krokodyli, co ciężko przebić , choć zakładam, ze delfinarium i parki dzikich byłem, opinie mam wyrobiona).
Z drugiej to biznes, takich wycieczek faszerujących słonie arbuzem jest pewnie kilkanaście dziennie, co wydaje mi się być średnia atrakcja dla tych zwierząt.
Jak jak to wygląda z tą etyka, to już trzeba by, albo obejrzeć to od środka, albo wykupić opcje nie dla takiego Polaka cebulaka jak ja (wersja rozszerzona zawierała spacer po terenie zamieszkałym przez słonie i nie wiem co jeszcze, jeździć nie wolno) ...
Dzień przed słoniowym sanktuarium odwiedziłem tez ptasi park, czyli ichniejsze mini zoo poświęcone (głownie) ptakom z bardzo fajna kolekcja dzioborożców i pokazem treningu papug i wyderek orientalnych. Sam obiekt jak na podobne przybytki bardzo fajnie utrzymany, choć mały, ciekawy trening papug i wyderek orientalnych. Warunki nawet nie najgorsze, jednak, zdecydowanie nie umieją w mała ssaki i strusie, tu był dramat
Czy żałuję? Nie
Czy było to ciekawe? Było
Czy poszedł bym jeszcze kiedyś? Nie
Czy polecał bym? Rób jak uważasz
Czy robiłem sobie zdanie? Tak, jednak jest to odrębna kultura, świetnych ludzi, z innym postrzeganiem świata i nie nam oceniać , każdy żyje jak umie, jestem gościem
Ciekawostka na dziś:
Jak ostatnio udowodniono, w stadzie słoni każdy osobnik ma swoje unikalne słoniowe imię którym zwracają się do niego inne słonie :-D