18/12/2016
Ciocie
Na koniec roku przypominamy o kilku (nastu) naszych tegorocznych adopcyjnych cudach...
Na pierwszy ogień Behemot, autor fanpage'a Kotek Behemotek - dwa lata temu kocurek został potrącony przez samochód i trafił do lecznicy, gdzie stwierdzono brak czucia w tylnych łapkach, ogonku i oznajmiono nam, że kotek nie będzie się nigdy sam wypróżniał... Kocurek zmienił później lecznicę, przeszedł rehabilitację, ale nadal trzeba było - i to się nie zmieniło i już nie zmieni - kilka razy dziennie go odsikiwać i "wyciskać" mu kupkę. Jakie szanse na adopcje może mieć taki kot?
Jak się okazuje, każdy kot ma gdzieś swojego opiekuna, tylko nie wszyscy zdążyli jeszcze na siebie trafić...
Dziękujemy Ewie i Rafałowi za danie Behemotowi domu, o którym wiele kotom mogłoby tylko pomarzyć - domu maksymalnie zakoconego, pełnego zabawek, drapaków, kocyków i legowisk, domu, w którym codziennie ćwiczy się behemotowe łapki i mięśnie, a Behemota przytula, całuje i daje się mu to, co najważniejsze - miłość.
Behemotku, żeby przyszły rok był równie udany dla Ciebie jak ten - pozdrów swoją ludzką rodzinkę :)
**************************
Nasza sytuacja finansowa sięgnęła punktu, w którym zastanawiamy się nad dalszą działalnością. Uratować nas może tylko Wasza pomoc i wsparcie. Pomóżcie zwierzętom pod naszą opieką – ratujcie Zwierzaki z Mińska!
https://pomagam.pl/potrzebnapomoc