23/03/2026
Nie ma już słodkiego Syjamka 😭
Kto bywał w Willi ten z pewnością pamięta tego przesłodkiego, atencyjnego malucha... trafił do nas jako mała, straumatyzowana kulka furii, polująca na paluszki. Długo nikt nie chciał go przez to adoptować, oswajanie szło opornie, w międzyczasie była kastracja i długotrwałe leczenie chorej trzustki. Jedna potencjalna adopcja też nie wypaliła i w końcu stanęło na tym że zostaje w willi i dołączy do stada rezydentów.
Prawdę powiedziawszy łączenie było niezbyt zachęcające, ale z happy endem bo Syjamek Wreszcie znalazł swoje miejsce na świecie