04/08/2025
Jestem lekarzem weterynarii i dziś chcę powiedzieć kilka słów w imieniu całego naszego zespołu.
Wkładamy w naszą pracę całe serca, wiedzę i doświadczenie. Inaczej by nas tu nie było.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim wspaniałym opiekunom/właścicielom/towarzyszom/rodzinom naszych pacjentów, z którymi podejmujemy niejednokrotnie ciężką i nierówną walkę z chorobami, cierpieniem i trudnymi emocjami w gabinecie weterynaryjnym.
Nie zdajecie sobie jednak sprawy, jak często, w tym samym gabinecie, jesteśmy wyzywani, upokarzani i obrażani. Za to, że ratujemy, ale ktoś przyszedł za późno. Za to, że próbowaliśmy z całych sił, ale się nie udało. Za to, że wystawiamy rachunek za naszą pracę. Za to, że komuś jest źle i cierpi.
Prowadzę własną praktykę od 5 lat i każdego młodego lekarza, którego biorę pod swoje skrzydła, w pierwszej kolejności szykuję na trudy związane z hejtem, brakiem szacunku i zrozumienia do naszego zawodu.
Nienawiść społeczna to oczywiście nie tylko problem środowiska weterynaryjnego. Dziś jednak mówimy o tym głośno. Jednogłośnie. Solidaryzując się z lekarzami weterynarii w całej Polsce.
Dzisiejsza data to 4 sierpnia.
lek. wet. Joanna Lenard
greenvet - Przychodnia Weterynaryjna