06/03/2026
Czołem Psijaciele!
Trochę głupio mi pisać do Was akurat na tym portalu, ale po namowach psijaciół postanowiłem założyć zbiórkę. A zbiórka ta będzie przeznaczona nie na żadne mnienso czy inne psismaki, tylko na moje leczenie. Tym, którzy nie wiedzą o co chodzi po krótce opiszę:
W lipcu 2025 zacząłem kuleć na tylną łapkę, starzy zaprowadzili mię do doktora i on mi zabrał nogę. Wyobrażacie sobie? Nie wiem po co mu ona była. Ale mi to jakoś bardzo nie przeszkadza, szybko przyzwyczaiłem się do funkcjonowania na 3 łapkach i pomykam szybciej niż madka. Inni Panowie doktorowie powiedzieli, ze to jakiś psiowotwór ale na szczęście nie taki najgorszy, i nie ma dużych szans na psierzuty. Niestety jak poszliśmy na kontrolę na początku stycznia to starzy bardzo posmutnieli, bo okazało się, że psierzuty w płuckach som. To trzeba mieć szczęście, co? A teraz posmutnieli jeszcze bardziej, bo na ostatnim badaniu okazało się, ze są tez zmiany w nerce i śledzionie. Nie wiem co oni z tym smutnieniem, bo teraz jak Olce dyktuję wiadomość do Was to też jest bardzo smutna, a ja jej mówię, że niepotrzebnie bo w tej chwili się czuję dobrze i mam wszystko czego potrzebuję. A dla nas, piesków, liczy się tylko tu i teraz.
Po konsultacji z Panią doktor postanowiliśmy jednak spróbować chemioterapii wlewowej. Wiem, że nie cofnie ona zmian ale może chociaż spowolni rozrost choroby. Cały czas naszym priorytetem jest moje dobre samopoczucie, idzie wiosna i mam nadzieję, ze jeszcze uda mi się pojechać ze starymi na działeczkę, pokąpać w jeziorku, poszczekać na okoliczne burki.
Wiemy, że są pieski bardziej potrzebujące wsparcia niż ja ale koszty leczenia zaczęły pomału starych przerastać. Do tej pory koszt leczenie psiowotworu to ok. 12 000zł a przewidywane wydatki to kolejne tyle. Ja nie wiem ile to jest ale pewnie dużo psiastków można za to kupić. Ale nie martwcie się, za pieniądze ze zbiórki nie będziemy kupować psiastków (choć ja cały czas negocjuję tę opcję 😉 tylko finansować: wlewy (jeden wlew z badaniami krwi to ok. 900 zł, nie jest łatwo być dużym psem), badania obrazowe, leki i suplementy i inne .
Czołem Psijaciele! Z tej strony Kubuś, zwany też Parchatkiem. Trochę głupio mi pisać do Was akurat na tym portalu, ale po namowach psijaciół postanowiłem założyć zbiórkę. A zbiórka ta będzie przeznaczona nie na żadne mnienso czy inne psismaki, tylko na moje leczenie. Tym, którzy ni...