Kubus_parchatkiem_zwany

Kubus_parchatkiem_zwany Fanpage psa o imieniu Kuba.

Drodzy psijaciele!Dziękuję Wam bardzo za wsparcie, nie spodziewaliśmy sie, ze mam my aż tylu psijaciół. Dzięki juz zebra...
08/03/2026

Drodzy psijaciele!
Dziękuję Wam bardzo za wsparcie, nie spodziewaliśmy sie, ze mam my aż tylu psijaciół. Dzięki juz zebranym pieniądzom mam zabezpieczone leczenie na kilka miesięcy (o ile nie wydarzy sie nic nieprzewidywanego). A starzy zamiast martwić się o kasę mogą spędzić ten czas ze mną na psacerach, węszeniu i kitłaszeniu.
Ja po pierwszej chemii czuje się całkiem nieźle, humor ok, jedyne co, to apetyt nie dopisuje. Mamy nadzieję, że to szybko minie.
A na spacerze dzis znalazłem nowy zasób i muszę Wam go pokazać. Hau hau, miłego tygodnia psijaciele!
Ps. Jakby co, to zawsze można mi wrzucić grosik na pomagam.pl/pbye3g

Czołem Psijaciele!Trochę głupio mi pisać do Was akurat na tym portalu, ale po namowach psijaciół postanowiłem założyć zb...
06/03/2026

Czołem Psijaciele!
Trochę głupio mi pisać do Was akurat na tym portalu, ale po namowach psijaciół postanowiłem założyć zbiórkę. A zbiórka ta będzie przeznaczona nie na żadne mnienso czy inne psismaki, tylko na moje leczenie. Tym, którzy nie wiedzą o co chodzi po krótce opiszę:
W lipcu 2025 zacząłem kuleć na tylną łapkę, starzy zaprowadzili mię do doktora i on mi zabrał nogę. Wyobrażacie sobie? Nie wiem po co mu ona była. Ale mi to jakoś bardzo nie przeszkadza, szybko przyzwyczaiłem się do funkcjonowania na 3 łapkach i pomykam szybciej niż madka. Inni Panowie doktorowie powiedzieli, ze to jakiś psiowotwór ale na szczęście nie taki najgorszy, i nie ma dużych szans na psierzuty. Niestety jak poszliśmy na kontrolę na początku stycznia to starzy bardzo posmutnieli, bo okazało się, że psierzuty w płuckach som. To trzeba mieć szczęście, co? A teraz posmutnieli jeszcze bardziej, bo na ostatnim badaniu okazało się, ze są tez zmiany w nerce i śledzionie. Nie wiem co oni z tym smutnieniem, bo teraz jak Olce dyktuję wiadomość do Was to też jest bardzo smutna, a ja jej mówię, że niepotrzebnie bo w tej chwili się czuję dobrze i mam wszystko czego potrzebuję. A dla nas, piesków, liczy się tylko tu i teraz.
Po konsultacji z Panią doktor postanowiliśmy jednak spróbować chemioterapii wlewowej. Wiem, że nie cofnie ona zmian ale może chociaż spowolni rozrost choroby. Cały czas naszym priorytetem jest moje dobre samopoczucie, idzie wiosna i mam nadzieję, ze jeszcze uda mi się pojechać ze starymi na działeczkę, pokąpać w jeziorku, poszczekać na okoliczne burki.
Wiemy, że są pieski bardziej potrzebujące wsparcia niż ja ale koszty leczenia zaczęły pomału starych przerastać. Do tej pory koszt leczenie psiowotworu to ok. 12 000zł a przewidywane wydatki to kolejne tyle. Ja nie wiem ile to jest ale pewnie dużo psiastków można za to kupić. Ale nie martwcie się, za pieniądze ze zbiórki nie będziemy kupować psiastków (choć ja cały czas negocjuję tę opcję 😉 tylko finansować: wlewy (jeden wlew z badaniami krwi to ok. 900 zł, nie jest łatwo być dużym psem), badania obrazowe, leki i suplementy i inne .

Czołem Psijaciele! Z tej strony Kubuś, zwany też Parchatkiem. Trochę głupio mi pisać do Was akurat na tym portalu, ale po namowach psijaciół postanowiłem założyć zbiórkę. A zbiórka ta będzie przeznaczona nie na żadne mnienso czy inne psismaki, tylko na moje leczenie. Tym, którzy ni...

Drodzy psijaciele, ciężko mi zacząć, Olka zbierała sie do tego posta ponad dwa tygodnie.A było tak: poszliśmy do Pani do...
30/01/2026

Drodzy psijaciele, ciężko mi zacząć, Olka zbierała sie do tego posta ponad dwa tygodnie.
A było tak: poszliśmy do Pani doktor na kontrolę. No i Pani doktor, co to ona jest bardzo fajna i pozwalam jej się badać, się bardzo zmartwiła i powiedziała, że mam jakies tam psierzuty na płuckach. Nie wiem co to znaczy ale starzy też bardzo posmutnieli a w kolejnych dniach to Olka nawet trochę pochlipała 😢. Bo takich psierzutów nie można wyleczyć. I bo przy tym moim gadzie prawdopodobieństwo psierzutów jest bardzo niskie a jednak mnie trafiło. I od tej pory chodziliśmy więcej do pani doktor, robilismy różne badania, bo wszyscy liczyli, że moze to jednak nie to. Ale wszystkie badania potwierdziły nowe zmiany. I na koniec poszlismy jeszcze do innego doktora na konsultacje i on też się złapał za głowę i powiedział " o nie".
Wiec konkluzja jest taka, że walczymy o ok. 6 miesiecy względnie dobrego życia bez objawów. Starym zależy bym miał maksymalny komfort i zdecydowali nie podejmować jakiegoś hardkorowego leczenia, bo ono i tak prawdopodobnie nic nie da.
Na chwilę obecną żyję swoje najlepsze życie, robię co chcę (i tak już zostanie), śpię z nimi w łóżku, spędzamy razem czas, łazimy na długie psiacery, dostaję codziennie suszone śledziki, ucha i psiastka. Przyjmuję więc wszelkie dobra, można wpadać do mnie i mie rozpieszczać :) .Może uda mi się ze starymi gdzieś jeszcze pojechać np. na rybie łby nad morze.
No więc takie o są te wiadomości :(
Pozdrawiam Was psijaciele i nie smutajcie sie, jako żem ja sie nie smutkam. Czekają mnie jeszcze super dni, poznałem tez nowe ciotki z pizzerii, co mi co wieczor dają włoska szyneczkę🥩. Starzy się smutkają ale ja ich pocieszam, że miałem tu najfajowsze żyćko ever (pomijając początek ale tego to już nie pamietam).
Pozdrawiam Was psijaciele, hau hau.

Psijaciele! Znów udało mi sie wyjechać ze starymi (a w lipcu myśleli, ze juz nigdy razem nie wyjedziemy). I jest zima, ś...
23/11/2025

Psijaciele! Znów udało mi sie wyjechać ze starymi (a w lipcu myśleli, ze juz nigdy razem nie wyjedziemy). I jest zima, śnieg i śniegowe kule. Kocham łapać śniegowe kule i tarzać sie w śniegu. I som takie zaspy, ze czasem ciężko mi zrobić w nich psikupę ale wcale mi to nie przeszkadza. Chodzimy na psiacery, moze nie tak długie jak dawniej, ale to wcale prawie nie przez moją nogę a przez plecy starej, co to ona miała na nie operację niedawno a teraz sie rehabilityzuje właśnie tu, w Krynicy. I my przyjechaliśmy ją odwiedzić bo się strasznie stęskniłem za nią a ona za mną (no o za starym troszkę też 😉). I znów są wszystkie moje główne człowieki w jednym, i jest śnieg i gryzę sobie suszoną skórę dzika i nic mi więcej do psięścia nie potrzeba. Pozdrawiam Was serdecznie. Hau hau !

Psijaciele! Dzis mam szóstą rocznicę adopcin. Czy uwierzycie, że to juz tyle? I symboliczne ósme urodziny, a może dziesi...
15/10/2025

Psijaciele! Dzis mam szóstą rocznicę adopcin. Czy uwierzycie, że to juz tyle? I symboliczne ósme urodziny, a może dziesiąte, kto to wie? 😉
W wakacje był taki moment, kiedy obawialiśmy się, czy będzie nam dane przeżywać razem kolejne moje adopciny ale jestem tu i nigdzie się nie wybieram 🐕 Ewentualnie na działeczkę ze starymi albo w inne fajne psie miejsca 🐶.
Oczywiście prezenty były i głaski i burki urodzinowe.
Pozdrawiam Was psijaciele i oby jeszcze wiele rocznic przed nami!

Drodzy psijaciele! Mam dla Was dobre wieści. Tzn. są ona dobre głównie dla mnie ale może kogoś z Was choć troszkę uciesz...
12/09/2025

Drodzy psijaciele! Mam dla Was dobre wieści. Tzn. są ona dobre głównie dla mnie ale może kogoś z Was choć troszkę ucieszą. Badania immunohistochemiczne pokazały, że NIE MAM kostniakomięsaka tylko włókniakomięsaka . Dodatkowo jest dosyć leniwy (Olka mówi, że to u nas rodzinne) czyli dla mnie dobrze i został wczesnie wykryty. Tym samym szanse na wystąpienie przerzutów spadły ze 100% (w kostanikomięsaku) do 20%. Co więcej, jest szansa na całkowite wyleczenie!!! Starzy już się oswoili z prognozami 3-6 miesięcy życia a tu taka niespodziewajka.
Nawet nie muszę brać chemii, będę miał tylko co jakiś czas badania. Tak więc wszystko wskazuje na to, że jeszcze starych trochę pomęczę 🙂 I popływam w jeziorku i połapie śniegowe kule. Przypominam im jednakowoż, iż nadal jestem biednym, chorym piesełem bez łapki i zasady pt. "może robić, co zechce" powinny zostać zachowane. I dużo mięsa i smoothie dla psów i suszonych przysmaków.
ps. byłem super grzeczny na ostatnich wizytach u onkologów, dałem się dokładnie zbadać bez ani jednego burknięcia a dawniej nawet przy mierzeniu temperatury się rzucałem i darłem, jakby mnie ze skóry obdzierali.
ps2. Dziękuję bardzo, i starzy tez dziękują, za wszelkie trzymanie kciuków, łapek, polecajki i dobre myśli i wiadomości. Bardzo nam to pomogło w tym trudnym czasie.
Tak więc psijaciele zawsze jest nadzieja. I tego się będę trzymał.

Czy można mieć gorszych starych niż Ci, który  okazji Dnia Psa zabierają Cie na zabieg? Tym razem na szczęście planowana...
26/08/2025

Czy można mieć gorszych starych niż Ci, który okazji Dnia Psa zabierają Cie na zabieg? Tym razem na szczęście planowana blokada do kregoslupa. Mamy nadzieje, ze juz psie plecki nie będą dłużej bolały 🐕🐶

Drodzy psilaciele, Wasza energią dociera do mnie gdyż czuję sie juz znacznie lepiej niż tydzień temu. Jem, chodzę na cor...
12/08/2025

Drodzy psilaciele, Wasza energią dociera do mnie gdyż czuję sie juz znacznie lepiej niż tydzień temu. Jem, chodzę na coraz dłuższe spacery (no chyba, że coś strzeli to wtedy szybko muszę starych do domu odprowadzić), leżę sobie całymi dniami na tarasie I pilnuje gospodarstwa. A najważniejsze, że witam starych jak wracają do domu i ogonek od czasu do czasu pracuje. To jest oznaką zdrowiejącego psa. Dziś nawet kąpałem sie w jeziorku, kocham pływać.
Wieczorami jeszcze trochę mnie pobolewa, i kręgosłup i półdupek, bo zioję i popiskuję ale starzy dają mi pyralginę i jest lepiej.
A jutro podobno przyjdą w odwiedziny nowa ciotka i nowy wujek, co ja ich jeszcze nie znam. Będzie sie działo :).

Ostatnio mam takie trochę gorsze dni. Ciągle śpię,  nie chce wychodzić na sikupę, slabo jem :(. Starzy trochę się o mnie...
03/08/2025

Ostatnio mam takie trochę gorsze dni. Ciągle śpię, nie chce wychodzić na sikupę, slabo jem :(. Starzy trochę się o mnie martwią. Olka mówi, że mogę mieć takie bóle fantomowe, bo popiskuję, nie kładę sie wcale a wcale na prawej stronie i miejsce gdzie miałem łapkę mi drży. Dobrze, ze w czwartek idziemy do Pana doktora to może mi ustawi jakos leki. Bo mówią, że jak na mnie paczą to serce im sie kraje a ja nie chce by mieli pokrojone serca 💔

Życie czasem pisze bardzo bolesne i drastyczne scenariusze. Nasz przyjaciel i wierny towarzysz pies Kubuś jeszcze kilka ...
23/07/2025

Życie czasem pisze bardzo bolesne i drastyczne scenariusze. Nasz przyjaciel i wierny towarzysz pies Kubuś jeszcze kilka dni temu pływał zadowolony w jeziorze, bawił się swoimi ulubionymi zabawkami a dzisiaj leży po operacji na silnych przeciwbólowcach a my zastanawiamy się co będzie dalej. Nie tak dawno, bo w sobotę Olka zauważyła, że Kuba kuleje na tylną łapkę. Zapisaliśmy go do lecznicy na niedzielę. Dostał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne i pilne skierowanie do psiego ortopedy. Polecanego ortopedę udało się umówić już we wtorek, więc super. Poszliśmy pełni wiary, że to jakieś stłuczenie albo (co gorsza) początek problemów z kręgosłupem, co u dużych psów jest częste. Lekarz zbadał manualnie i natychmiast zlecił rentgen łapki i po chwili przyszedł cios - osteosarcoma, czyli złośliwy kostniakomięsak kości w okolicy kolana. Na szczęście wcześniej wykryty daje nieco lepsze rokowania. Oby nie było widocznych przerzutów... na szczęście nie było, więc w nocy odbyła się operacja usunięcia kończyny. Co dalej? Jakie rokowania? To zależy od wielu czynników. Wiek, stan zdrowia psa, wynik badania histopatologicznego etc. Realnie od kilku tygodni do około 2 lat. Nie wiemy jak będzie z Kubusiem. Czeka nas jeszcze nauka chodzenia na trzech łapkach, konsultacja z onkologiem i walka. Jedną ciężką bitwę już wygraliśmy. Nie zamierzamy się poddawać a Wy trzymajcie za nas kciuki i wspierajcie dobrym słowem. Jeśli wygramy dla naszego zwierzaka chociaż kilka miesięcy życia to będziemy bardzo szczęśliwi. Nasze niespełna 50kg maleństwo teraz leży i odpoczywa z wielką blizną po tylnej łapce. My staramy się jakoś trzymać. Olka chyba znosi to odrobinę lepiej a ja jestem rozwalony na milion kawałków. Łzy same lecą po policzkach (nawet jak to teraz piszę 😢). Dziękujemy za wszystkie dobre słowa! Będziemy pisać co i jak. Odwiedziny będą jak się trochę poprawi. ❤️🐕🙏

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kubus_parchatkiem_zwany umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij