27/05/2026
Pierwsze stwierdzenie jest rozsądne i powtarzam je wielu klientom! Jeżeli pies nie rozumie napięcia smyczy jako sygnału do odpuszczenia (a wiele wiele psów nie rozumie), jeśli my sami nie wiemy w którym momencie można psu pomóc odejść, a w którym odciąganie to postawi go w bardziej stresującej sytuacji, to napinanie smyczy w momencie w którym nasz pies jest w trakcie bezpośredniej rozmowh z drugim psem pewnie będzie niosło więcej szkód niż korzyści. Jeśli pies już jest zestresowany, to dodanie mu napięcia może eskalować jego reakcje. I interakcja może wybuchnąć zamiast się spokojnie wygasić.
I okej. Ale widzicie, są w tym niuanse. A internetowy głuchy telefon niuansów nie lubi. Albo lubi je gubić. 😅
Bo drugie zdanie można powiedzieć szybciej. Jest też bardziej ostre, bardziej emocjonalne, więc łatwiej nim trafić do odbiorcy. Ostateczna wersja pod względem viralu już w ogóle jest 10/10 😅
Ale pod względem Twojego życia z psem to mocne 1/10, bo w życiu jednak niuanse się liczą.
Myślę, że ogrom internetu gra w głuchy telefon, ale ten głuchy telefon potrafi zrobić dużo krzywdy, bardzo wszystkim miesza w głowie i, przynajmniej w tym psim kontekście, robi z życia z psem naprawdę trudną misję. Trudniejszą od tej w której staramy się niuanse ogarnąć. Trudniejszą, bo nielogiczną, niepraktyczną, niemożliwą wręcz do wykonania. 😅
Więc do tematu głuchego telefonu jeszcze wrócimy. Bo to nie jedyne stwierdzenie, które zostało przez niego przemielone.