Gabinet weterynaryjny lek. wet. Edyta Dembińska

Gabinet weterynaryjny lek. wet. Edyta Dembińska •profilaktyka i leczenie
•diagnostyka laboratoryjna
•usg
•zabiegi chirurgiczne
•chipy, paszporty

20/01/2026

Jak zabezpieczyć psa i kota przed mrozami do −20°C i niżej.

Czyli o spacerach, wyjściach na zewnątrz, w góry i o zwierzętach trzymanch poza domem.

W mediach ponownie pojawiają się informacje o nadciągającej fali mrozów, podczas której temperatura wieczorem i w nocy może miejscami spaść nawet do −20°C. To nie są już „zwykłe zimowe warunki”, ale temperatury realnie zagrażające zdrowiu i życiu zwierząt.

W związku z tym również w tej przestrzeni nadszedł moment, by jasno powiedzieć, jak zaopiekować się psami i kotami w kontakcie z takimi temperaturami – zarówno podczas spacerów i wyjazdów, jak i w sytuacjach, gdy zwierzęta przebywają na zewnątrz.

‼Udostępnij dalej – to może uratować życie

1️⃣ Spacery przy silnym mrozie
Przy temperaturach rzędu −15 do −20°C każdy spacer powinien być krótki i celowy.

🟩Zasady podstawowe:

-skróć spacery do minimum fizjologicznego
-unikaj stania w miejscu
-nie pozwalaj zwierzęciu siadać ani kłaść się na śniegu
-stale obserwuj zachowanie i reakcje

⚠Objawy, które nie są „humorem zwierzaka”, tylko sygnałem zagrożenia:
drżenie
-spowolnienie ruchu
-podnoszenie łap
-niechęć do dalszego marszu

-------------------------
2️⃣. Odzież ochronna – kiedy jest konieczna
Przy takich temperaturach ubranie nie jest fanaberią, tylko elementem ochrony zdrowia.

🟩Dotyczy szczególnie:
-psów krótkowłosych i bez podszerstka
-psów małych, starszych, chorych
-zwierząt po zabiegach lub w trakcie leczenia

⚠Dobre ubranie powinno:
-chronić klatkę piersiową i brzuch
-być wiatroszczelne
-pozostać suche

-------------------------
3️⃣Łapy – pierwsze miejsce wychłodzenia

Łapy są pierwszym i najszybciej wychładzającym się obszarem ciała oraz miejscem, w którym najczęściej dochodzi do odmrożeń i uszkodzeń skóry.

🟩Przy silnych mrozach należy:
-rozważyć użycie skarpet/butów ochronnych przy dłuższych wyjściach
-po każdym spacerze dokładnie osuszyć łapy
-usunąć śnieg i lód z przestrzeni międzypalcowych
-zwracać uwagę na nagłą kulawiznę lub niechęć do stawania na łapach

⚠Dodatkowo warto stosować kremy ochronne na bazie wazeliny na opuszki łap.
Tworzą one barierę przed wilgocią, solą drogową i mrozem, zmniejszając ryzyko pęknięć skóry i przyspieszonej utraty ciepła.

Sól drogowa i chemiczne środki do odladzania niszczą naturalną barierę skóry, nasilają podrażnienia i znacząco zwiększają ryzyko wychłodzenia oraz bolesnych uszkodzeń.

-------------------------
4️⃣ Długie spacery i wyjazdy w góry – szczególnie w czasie ferii zimowych
Rozpoczynający się sezon ferii zimowych oznacza więcej wyjazdów w góry, długich spacerów i aktywności na świeżym powietrzu.
W takich warunkach trzeba pamiętać, że mróz, wiatr i zmęczenie działają razem, prowadząc do bardzo szybkiej utraty ciepła u zwierząt.

🟩Jeśli planujesz dłuższe wyjście z psem:
-zawsze miej możliwość skrócenia trasy lub zawrócenia w razie nagłego załamania pogody
-zabierz dodatkowe okrycie dla psa na postoje
-rób krótkie, aktywne przerwy, zamiast długiego odpoczynku w bezruchu
-nigdy nie pozwalaj zwierzęciu leżeć lub siedzieć bezpośrednio na śniegu

⚠Warto pamiętać, że zmęczony organizm traci zdolność efektywnego wytwarzania ciepła, a objawy wychłodzenia w górach mogą pojawić się szybciej i być trudniejsze do zauważenia niż podczas zwykłego spaceru w mieście.

-------------------------
5️⃣. Koty wychodzące
Przy −20°C kot nie powinien wychodzić swobodnie.

🟩Jeśli wychodzi:
-musi mieć dostęp do ciepłego, suchego schronienia
-budki powinny być izolowane i wypełnione słomą
-woda nie może zamarzać

Koty, szczególnie młode i stare, bardzo szybko się wychładzają.

-------------------------
6️⃣ Zwierzęta trzymane na zewnątrz – w tym niestety na uwięzi
To punkt, którego nie można pominąć, bo właśnie tu ryzyko tragedii jest największe.

🟩Przy temperaturach −20°C:
-zwierzę trzymane na zewnątrz nie ma możliwości ochrony termicznej
-pies na łańcuchu nie może ratować się ruchem
-metalowy łańcuch dodatkowo wychładza organizm
-brak możliwości zmiany pozycji przyspiesza hipotermię

⛔Minimalne wymagania to:
-buda izolowana od wiatru, szczelna i na podwyższeniu
-sucha słoma, nie koce ani materace
-stały dostęp do niezamarzającej wody
- linka zamiast łańcucha

⚠W praktyce jednak trzeba powiedzieć jasno:
przy takich mrozach zwierzę powinno zostać przeniesione do pomieszczenia. Trzymanie psa na zewnątrz przy −20°C, a tym bardziej na uwięzi, jest realnym zagrożeniem życia.

-------------------------
7️⃣Najczęstszy mit
„Ma sierść, więc nie jest mu zimno”.
To nieprawda.

🟩 Sierść:
- nie chroni efektywnie przed wiatrem
- nie działa po zawilgoceniu
- nie kompensuje wieku, chorób ani wychudzenia

⚠Hipotermia zaczyna się zanim zwierzę wygląda na „zamarzające”.

-------------------------
‼Najważniejsza zasada‼

Jeśli Tobie po kilku minutach na takim mrozie jest zimno, Twojemu zwierzęciu również jest zimno. Różnica polega na tym, że ono nie powie, tylko zacznie się wyłączać.

08/01/2026

Jak zamarzają zwierzęta?

Od kilku dni w Polsce głośno jest o sprawie suczki nazwanej Śnieżynką. Zwierzę znalezione leżące w śniegu, przy torach kolejowych. Widziane wcześniej. Nie przez chwilę. Przez co najmniej dwa dni. I przez ten czas nikt nie zareagował. Dopiero gdy ktoś się zatrzymał, gdy ktoś uznał, że nie można przejść obok obojętnie, uruchomiła się pomoc. Klinika otworzyła się w trybie pilnym. Pojawiło się ciepło, opieka, obecność człowieka. Śnieżynka odeszła nad ranem. Spokojnie. Ale za późno, by mówić o ratunku. (Link poniżej)

Wokół tej historii pojawiło się wiele emocji. Także zarzutów, że nie powinno się pokazywać takich nagrań. Że to zbyt trudne do oglądania . Że to epatowanie cierpieniem.

❗️Dlatego to ja dziś o tym opowiem. ❗️

Bo to nie jest tak, jak wielu ludzi myśli. Zwierzęta na mrozie nie zasypiają spokojnie. Zanim przychodzi śmierć, rozgrywa się pełen bólu dramat.

I to nie dotyczy tylko psów.
Tak samo wygląda to u kotów.
Tak samo u zwierząt dzikich.
Tak samo u zwierząt gospodarskich pozostawionych bez schronienia.
Biologia nie robi wyjątków.

🔴Z biologicznego punktu widzenia zamarzanie to proces, a nie jeden moment. Najpierw organizm próbuje się bronić. Mięśnie zaczynają drżeć, bo ciało desperacko próbuje wytworzyć ciepło. Serce bije szybciej, oddech przyspiesza, zużywane są resztki energii. Zwierzę jest niespokojne, przerażone, próbuje się ruszać, zmieniać pozycję, znaleźć miejsce, w którym będzie choć odrobinę mniej boleć. Nie rozumie, dlaczego zimno nie ustępuje.

🔴Równocześnie dochodzi do gwałtownego zwężania naczyń krwionośnych w skórze i kończynach. Krew zostaje ściągnięta do wnętrza ciała, by chronić mózg i serce. Łapy, uszy, ogon stają się lodowate i bolesne. Zanim pojawi się drętwienie, pojawia się silny ból wynikający z niedokrwienia tkanek. Zwierzę czuje, że ciało zaczyna je zawodzić. Próbuje wstać. Upada. Próbuje znowu. Coraz wolniej. Coraz słabiej. Coraz bardziej bezradnie.

🔴Gdy zapasy energii się kończą, drżenie ustaje. I to jest moment, który bywa mylony ze spokojem. To nie spokój. To wyczerpanie. Organizm nie ma już czym walczyć. Zimno wnika głębiej. Do klatki piersiowej. Do brzucha. Do głowy. Pojawia się dezorientacja, strach, niezrozumienie. Świat przestaje być logiczny. Dźwięki docierają jakby z daleka. Zwierzę nie wie, co się z nim dzieje. Wie tylko, że jest źle.

🔴Wraz z dalszym spadkiem temperatury zaburzona zostaje praca serca. Rytm zwalnia i staje się nieregularny. Każdy ból, każdy stres, każdy ruch może być tym ostatnim. U zwierząt starszych, wychudzonych lub chorych ten proces przebiega szybciej. U kociąt, szczeniąt i małych zwierząt jeszcze szybciej, bo ich organizmy tracą ciepło znacznie łatwiej.

🔴Na końcu organizm zaczyna się wyłączać. Spada świadomość. Pojawia się senność. Brak reakcji. Z zewnątrz może wyglądać to spokojnie. W środku to biologiczny chaos. Układ nerwowy przestaje działać prawidłowo. Organy przestają ze sobą współpracować. To nie jest sen. To nie jest ulga. To gaszenie się życia w strachu i samotności.

❗️I teraz najważniejsze. Zamarzanie nie zabija nagle.
Zabija powoli.
I daje czas na reakcję!

Dlatego ta historia nie jest tylko o jednym psie. Jest o wszystkich zwierzętach, które zimą są zależne od człowieka. O kotach wypuszczanych na mróz bez schronienia. O psach trzymanych na łańcuchach. O zwierzętach gospodarskich pozostawionych bez realnej ochrony przed zimnem. O dzikich zwierzętach, którym odbieramy miejsca schronienia.

Jest o nas.
O społecznej odpowiedzialności.
O tym, że widzieć i odwrócić wzrok to też decyzja.
Obojętność zabija równie skutecznie jak porzucenie.

Jeśli ten tekst jest trudny do przeczytania, to dobrze.
Bo dokładnie tak trudne jest cierpienie zwierzęcia, które nie rozumie, co się z nim dzieje, i które czeka, aż ktoś w końcu się zatrzyma.

—————-
‼️‼️‼️‼️
Proszę.Przekażcie dalej.
Bo ktoś to przeczyta dziś jak wyglada cierpienie zamarzających zwierząt, zatrzyma się jutro i uratuje życie.

05/01/2026
10/10/2025
14/09/2025

Weterynaria z zewnątrz wygląda inaczej niż od środka. Za kulisami tego zawodu kryje się pięć kłamstw, które powoli niszczą lekarzy

Oto one:

1️⃣ “Każdego pacjenta TRZEBA i MOŻNA uratować! To obowiązek lekarza weterynarii”

To przekonanie jest jednym z najcięższych brzemion naszego zawodu. W praktyce klinicznej wiemy, że wynik leczenia zależy nie tylko od naszej wiedzy i umiejętności, ale także od stanu pacjenta, współpracy właściciela, ograniczeń finansowych i biologii samej choroby.

W przypadku sepsy, rozsianych nowotworów, ciężkich urazów wielonarządowych czy chorób przewlekłych w stadium końcowym – medycyna daje szansę na przedłużenie życia, ale nie gwarancje.

Często stajemy w sytuacji, gdzie wdrożenie intensywnej terapii mogłoby przedłużyć życie o dni lub tygodnie, ale nie przyniesie realnej poprawy dobrostanu co nie jest zgodne z etyka.

Poczucie, że „musimy uratować każdego”, prowadzi do obwiniania siebie za biologiczne granice, których nie przeskoczymy. W praktyce skutkuje to wypaleniem, bezsennością, PTSD i odejściem z zawodu.

2️⃣ “Nadgodziny w pracy lekarza dowodzą jego oddania pacjentom!”

Kultura zawodu w Polsce i wielu innych krajach gloryfikuje „pracę po 12 godzin dziennie” jako dowód lojalności i pasji.
W rzeczywistości nadgodziny mają druzgocące skutki:

-brak odpoczynku zwiększa ryzyko błędów medycznych, komplikacji podczas zabiegów i nietrafnych decyzji,

-chroniczne zmęczenie prowadzi do wypalenia, chorób psychosomatycznych i uzależnień,

-brak równowagi między pracą a życiem prywatnym skutkuje rozpadem relacji rodzinnych i poczuciem izolacji.

Oddanie nie mierzy się liczbą nieprzespanych nocy.
Profesjonalizm to zdolność do pracy skutecznej, bezpiecznej i długofalowej – a nie heroicznej, ale krótkotrwałej.

3️⃣ “Mówienie “NIE” oznacza u lekarza brak serca”

To jedno z najtrudniejszych słów w naszej pracy, bo często zderza się z oczekiwaniem właścicieli, że lekarz „zawsze znajdzie sposób”

Odmowa antybiotyku, gdy nie ma wskazań, chroni przed antybiotykoopornością – jednym z największych zagrożeń zdrowia publicznego.

Odmowa operacji u pacjenta w ciężkim stanie krążeniowo-oddechowym chroni przed cierpieniem i śmiercią na stole.

Odmowa przedłużania uporczywej terapii bywa aktem empatii wobec zwierzęcia i jego rodziny.

„Nie” nie oznacza braku serca – to dowód odpowiedzialności i odwagi.

4️⃣ “Jeśli lekarz naprawde kocha swoją pracę,to tak naprawde nigdy się nie zmęczy!”

To romantyczne kłamstwo o „pasji”. Prawda jest inna: nawet największa miłość do zawodu nie chroni przed przeciążeniem biologicznym i psychicznym.

Wielogodzinne dyżury, 12–16 godzin pracy, nocne operacje prowadzą do zaburzeń rytmu dobowego, problemów sercowo-naczyniowych, insulinooporności i przewlekłego zmęczenia.

Przewlekły stres i ciągłe decyzje o życiu i śmierci skutkują zaburzeniami lękowymi i depresją.

Nawet najbardziej oddani lekarze tracą koncentrację, co zwiększa ryzyko błędów medycznych.

5️⃣ “Klient zawsze ma rację. Placi wiec moze wymagac!

Opiekun jest kluczowym partnerem, ale nie absolutnym decydentem. Stawianie jego oczekiwań ponad dobrostanem pacjenta i zdrowiem zespołu prowadzi do patologii.

-Żądanie „najtańszego rozwiązania” przy konieczności diagnostyki,

-domaganie się „zrobienia wszystkiego” w przypadku zwierzęcia w terminalnym stadium,

-obwinianie lekarza za brak efektów przy odrzucaniu zaleceń – to przykłady sytuacji, w których mit ten wyrządza ogromną krzywdę.

Pacjent, lekarz i właściciel muszą być równorzędnymi elementami trójkąta decyzyjnego.

--------------------------------------
Niech ten tekst zobaczy więcej osób.
Udostępnij

04/08/2025

W ubiegłym tygodniu stało się głośno o lekarzach weterynarii. Zaczęło się od jednego, emocjonalnego wpisu, który pociągnął za sobą falę hejtu na całe środowisko.
A przecież po drugiej stronie stołu też stoi człowiek – nie bezduszna instytucja, osoba, która każdego dnia podejmuje trudne decyzje, walczy o zdrowie pacjentów, często w skrajnych warunkach, pracując nocami, pod presją czasu i oczekiwań.
Lekarz weterynarii nie ma za sobą NFZ-u, nie ma dotacji, refundacji ani państwowego wsparcia.

Każdy zabieg, diagnoza, lek to koszt, który musi zostać pokryty przez opiekuna zwierzęcia – dlatego rachunki w lecznicy potrafią być wysokie. Ale za tymi liczbami stoi coś jeszcze: setki godzin szkoleń, samodzielnie opłacane kursy i konferencje, leasing na sprzęt, pensje zespołu, wynajem lokalu, podatki, ZUS.
Kwota na rachunku to nie tylko "pieniądze dla lekarza", to realny koszt prowadzenia miejsca, które ma ratować życie – także w nocy, w święta, w weekendy.

Bo kiedy pies zaczyna się dusić w sobotę o północy, to ktoś musi być wtedy w pracy. I często oznacza to, że nie ma go przy chorym dziecku w domu, nie siedzi z rodziną przy świątecznym stole, nie odpoczywa po ciężkim tygodniu – tylko zakłada fartuch i działa.
W tej pracy nie ma miejsca na dystans, każda historia zostaje w głowie, każdy pacjent zostawia ślad. A jednak, mimo ogromnego zaangażowania, lekarze słyszą, że są bezduszni, że „chcą tylko zarobić”.

Trudno nam zrozumieć, skąd bierze się oczekiwanie, że lekarz weterynarii ma pracować najlepiej za darmo.
Ludzie nie pytają, czy 1500zł za naprawę auta to dużo – wiadomo, że części i praca kosztują. Nie protestują, gdy fryzjer bierze 600zł za strzyżenie i kolor. Ale gdy chodzi o życie zwierzęcia – często zaczynają się pretensje. Dlaczego?
Wg badań, w Polsce co piąty lekarz weterynarii miał myśli samobójcze, a ryzyko samobójstwa wśród weterynarzy jest 3,5 razy wyższe niż wśród ogółu społeczeństwa.

Zatrzymaj się, zanim rzucisz kolejny bezrefleksyjny hejtujący komentarz. Zwierzę w domu to ogrom miłości i radości, ale to też odpowiedzialność. Odpowiedzialność za jego dobrostan i… zdrowie. Lekarz leczy, ale koszty leczenia nie są jego odpowiedzialnością.

Szczęśliwego Nowego Roku
31/12/2024

Szczęśliwego Nowego Roku

🐾🎉 Zbliża się trudny czas dla naszych czworonogów! 👉O tym jak pomóc im przetrwać sylwestrową noc radzi nasza ekspert dr Anna Budny-Walczak.

🐕🐈 Czy rozpoznanie emocji waszych zwierzaków jest dla was trudne? Posłuchajcie koniecznie naszego podcastu na ten temat. Dbanie o dobrostan naszych przyjaciół to podstawa udanej relacji!

🤩 Życzymy Wam bezpiecznego dla ludzi i zwierząt Nowego Roku!

04/08/2024

Szanowni Państwo
W dniach 3-18 sierpnia
gabinet będzie nieczynny
z powodu urlopu

Drodzy Państwo Bartek to mój kolega i potrzebuje teraz pomocy. Bardzo proszę o udostępnienie i wsparcie tej zbiórki
17/05/2024

Drodzy Państwo
Bartek to mój kolega i potrzebuje teraz pomocy. Bardzo proszę o udostępnienie i wsparcie tej zbiórki

*Pomóżmy Bartkowi wrócić do zdrowia!** Drodzy Przyjaciele… Z głębokim smutkiem i jednocześnie nadzieją zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie. Nasz serdeczny przyjaciel, Bartek, mąż, ojciec, trener, coach i motywator niedawno przeszedł ciężki zawał serca i obecnie znajduje się w...

Adres

Ulica Hetmańska 80E
Wałbrzych
58-316

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 12:00
16:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 12:00
16:00 - 18:00
Środa 09:00 - 12:00
16:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 12:00
16:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 12:00
16:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 12:00

Telefon

+48510819979

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet weterynaryjny lek. wet. Edyta Dembińska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Gabinet weterynaryjny lek. wet. Edyta Dembińska:

Udostępnij

Kategoria