Sławomir Pięta - Wychowanie psa bez spiny

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Sławomir Pięta - Wychowanie psa bez spiny 🐾 Sławomir Pięta | Wychowanie psa bez spiny
Pomagam ogarnąć życie z psem bez presji.

Wychowanie, zachowanie, relacja człowiek–pies.
🎓 Akademia Pana Łapki | lekcje o psach dla dzieci i szkół
📍 zajęcia grupowe | konsultacje indywidualne | online

31/10/2026

Na zajęciach wszystko jasne. A w domu szczeniak nagle ma własną interpretację ćwiczenia. Zwykle bardzo kreatywną. 😉

Dlatego do wszystkich moich zajęć kursanci otrzymują materiały, do których mogą wrócić, gdy pojawi się pytanie: „Czekaj… jak to dokładnie było?”.

Ten zeszyt poświęciłem przywołaniu i chodzeniu na luźnej smyczy. W środku znajdziecie osiem gier opisanych krok po kroku, ilustracje i podpowiedzi, jak ułatwić zadanie, kiedy psu jeszcze nie wychodzi. Żeby ćwicząc w domu, wiedzieć, co robić, kiedy nagrodzić i kiedy odpuścić. Bez zgadywania i bez presji na idealnego szczeniaka.

🐾 Szukasz psiego przedszkola w Rzeszowie? Sprawdź kurs „Dobry start” na piesbezspiny[.]pl.

🐾 PSIA STAROŚĆ BEZ SPINY vol. 34"Kiedy jeden pies odchodzi, a drugi zostaje"Pisałem Wam, że po odejściu Diunki potrzebuj...
30/10/2026

🐾 PSIA STAROŚĆ BEZ SPINY vol. 34

"Kiedy jeden pies odchodzi, a drugi zostaje"

Pisałem Wam, że po odejściu Diunki potrzebuję trochę czasu, zanim wrócę do pisania o psiej starości. I nadal tak jest, ale przez ostatnie dni zacząłem dużo obserwować Alię i właśnie ona sprawiła, że postanowiłem zgłębić temat, o którym wcześniej pisałem znacznie mniej.

Mija tydzień, odkąd pożegnaliśmy Diunkę. U nas w domu wszystko niby stoi na swoim miejscu, a jednak sporo rzeczy jest już innych. I wygląda na to, że nie tylko my próbujemy się w tym odnaleźć.

Alia i Diunka miały swoje małe rytuały. Jeden z nich był zupełnie zwyczajny. Kiedy wychodziły do ogrodu, Alia czekała na tarasie, aż Diunka do niej dołączy. Dopiero wtedy ruszały dalej. Teraz czasem stoi tam dłużej, jakby czegoś brakowało w dobrze znanym scenariuszu. Gorzej też śpi. Nie chcę dopisywać jej ludzkich emocji i mówić, że wiem dokładnie, co czuje, bo nie wiem. Widzę po prostu, że jej zachowanie się zmieniło.

I zacząłem się zastanawiać, co właściwie wiemy o psach, które tracą drugiego psa, z którym przez lata dzieliły dom, spacery, ogród i całą tę zwykłą codzienność.

Czy psy przeżywają żałobę? Nie możemy uczciwie powiedzieć, że dokładnie tak jak ludzie. Są jednak badania pokazujące, że po śmierci psiego towarzysza u tego, który zostaje, mogą pojawić się wyraźne zmiany zachowania. W badaniu opublikowanym w 2022 roku w „Scientific Reports” zapytano o to 426 opiekunów. 67% zauważyło większą potrzebę kontaktu z człowiekiem, 57% mniejsze zainteresowanie zabawą, a 46% spadek aktywności. Opisywano też zmiany snu, apetytu i większą lękliwość. Co ciekawe, ważniejsza od samej liczby wspólnie przeżytych lat była jakość relacji między psami.

To nadal są obserwacje opiekunów, a nie możliwość zajrzenia psu do głowy i zapytania: „co teraz czujesz?”. Możemy jednak powiedzieć, że utrata bliskiego psiego towarzysza naprawdę może zmienić zachowanie psa, który został.

I nie musi chodzić tylko o samą nieobecność drugiego psa. Psy świetnie uczą się codziennych sekwencji. Wiedzą, kto pierwszy wychodzi do ogrodu, gdzie kto śpi, co dzieje się o konkretnej porze i jaki dźwięk oznacza, że właśnie otworzyła się lodówka. Ten ostatni element, jak wiadomo, jest jednym z najbardziej stabilnych punktów psiego wszechświata.

Kiedy nagle znika jeden z uczestników tych rytuałów, zmienia się spory kawałek znanego świata. Do tego zmieniamy się my. Inaczej funkcjonujemy, inaczej reagujemy, mamy inne emocje. Pies żyje w tym wszystkim razem z nami.

Na razie nie próbujemy Alii „naprawiać”. Staramy się zachować trochę przewidywalności, być przy niej, kiedy szuka kontaktu, i dawać jej spokój, kiedy chce odpocząć. Jeśli jakiś stary rytuał przestał działać, powoli budujemy nowy. Bez wciskania atrakcji na siłę i bez oczekiwania, że po kilku dniach wszystko wróci do dawnego porządku.

Pilnuję też, żeby nie wrzucić każdego zachowania do szuflady z napisem „żałoba”. Gorszy sen, mniejszy apetyt, wycofanie czy spadek aktywności mogą mieć również przyczyny zdrowotne. Jeśli coś będzie się utrzymywać albo nasilać, będziemy to po prostu sprawdzać.

I jest jeszcze jedna rzecz, która u nas za chwilę będzie bardzo ważna. Za tydzień do domu dołączy szczeniak. Jego pojawienie się było zaplanowane wcześniej i nie jest próbą „zastąpienia” Diunki. Ale dla Alii będzie to kolejna duża zmiana w bardzo krótkim czasie. Dlatego tym bardziej chcemy patrzeć na nią uważnie, dać jej własną przestrzeń, nie oczekiwać natychmiastowej miłości do młodego i nie robić z niej etatowej wychowawczyni szczeniaka.

Nie wiem, ile czasu Alia będzie potrzebowała, żeby odnaleźć się w domu bez Diunki. Za chwilę dodatkowo ten dom znowu trochę się zmieni. My też dopiero uczymy się nowej rzeczywistości.

Przez ostatnie miesiące dużo pisałem o tym, jak opiekować się starym psem. Dzisiaj uczę się również, jak wspierać psa, który został, kiedy odchodzi jego wieloletni towarzysz.

Bo kiedy odchodzi jeden pies, zmienia się życie całej rodziny. Także tej części, która ma cztery łapy.

Jeśli przechodziliście przez coś podobnego, napiszcie proszę co zmieniło się u psa, który został.

Miałem Wam o niej opowiedzieć trochę później. I w zupełnie innych okolicznościach.Jeszcze kiedy Diunka była z nami, podj...
28/10/2026

Miałem Wam o niej opowiedzieć trochę później. I w zupełnie innych okolicznościach.

Jeszcze kiedy Diunka była z nami, podjęliśmy decyzję, że do naszego ziemskiego Arrakis dołączy kolejna czarna labradorka. Chani.

Plan był piękny. Chani miała dorastać u boku Diunki i Alii. Od Diunki uczyć się spokoju, cierpliwości i tej niezwykłej psiej mądrości, którą zdobywa się przez lata. Od Alii sprytu, sprawności i pewnie kilku rzeczy, o których wolałbym nie wiedzieć. :)

Bardzo cieszyłem się na myśl o tym, że będę mógł obserwować ich wspólne życie. Trzy pokolenia labradorek pod jednym dachem.

Niestety, los pokrzyżował nam te plany. Diunka odeszła, zanim zdążyła poznać Chani. :(

Nie będę udawał, że jakoś szczególnie dobrze sobie z tym radzę. Na razie, mówiąc wprost, ryczę jak bóbr. I pewnie jeszcze trochę poryczę.

Chcę Wam też powiedzieć, że wrócę do pisania o psiej starości. Po Waszych tysiącach reakcji i setkach komentarzy pod pożegnaniem Diunki wiem, jak bardzo te materiały są dla Was ważne. Dla mnie również. Potrzebuję tylko kilku dni, żeby trochę dojść do siebie.

A ponieważ znam siebie i wiem, że siedzenie bezczynnie z własnymi myślami raczej mi teraz nie pomoże, postanowiłem zabrać się do pracy.

Od lat prowadzę przedszkole dla szczeniąt. Lubię te zajęcia, mam swój sprawdzony program, ale od dawna chodziło mi po głowie, żeby go solidnie rozbudować. Wykorzystać nowszą wiedzę o rozwoju szczeniąt, uczeniu się i budowaniu relacji z człowiekiem. Dołożyć nowe ćwiczenia i pomysły. Krótko mówiąc, spróbować to, co już świetnie działa, zrobić jeszcze lepiej.

I właśnie tym zajmę się przez najbliższe dni, zanim Chani do nas przyjedzie.

Trochę przewrotnie, bo życie zdecydowało się dać mi właśnie bardzo trudną lekcję o przemijaniu, a ja zabieram się za jego początek.

Diunka na zawsze zostanie częścią naszej rodziny i historii tego miejsca. A Chani miała do tej historii dołączyć już od dawna.

Szkoda tylko, że nie będzie im dane się poznać.

Poznajcie Chani. ❤️

„Psia starość bez spiny” się nie kończy.Na zdjęciu są Diunka i Alia. Dwie czarne labradorki i prawie osiem lat różnicy.P...
27/10/2026

„Psia starość bez spiny” się nie kończy.

Na zdjęciu są Diunka i Alia. Dwie czarne labradorki i prawie osiem lat różnicy.

Przez ostatnie miesiące dużo mówiłem o zaawansowanej starości. O nocnych pobudkach, dezorientacji, słabszych łapach, zmieniających się potrzebach i o tym, jak pomagać psu wtedy, gdy zwykła codzienność zaczyna wymagać coraz większej troski.

Diunki już z nami nie ma, ale ta seria zostaje. Nadal będę mówił o psach w późnej i bardzo zaawansowanej starości. Jest jeszcze wiele tematów, które chcę poruszyć i wiele doświadczeń Diunki, które mogą pomóc innym psom oraz ich opiekunom.

Pojawi się jednak także nowy wątek.

Alia ma osiem lat. Jest aktywna, chętna do pracy i zdecydowanie nie uważa się za seniorkę. Zwłaszcza kiedy w pobliżu znajduje się jedzenie. To właśnie dobry moment, żeby pomyśleć o jej późniejszej starości.
Chcę pokazywać, co możemy robić wcześniej, zanim pojawią się poważne ograniczenia. Będziemy zajmować się sprawnością, siłą potrzebną w codziennym życiu, świadomością ciała, bezpiecznym ruchem, podłożem, pazurami, masą ciała, odpoczynkiem i regeneracją.

Nie da się zagwarantować psu zdrowej starości. Można jednak wcześniej budować zasoby, które mogą mu się później bardzo przydać.

Diunka pokazała mi, czego potrzebuje pies u kresu życia. Z Alią będziemy sprawdzać, o co warto zadbać wcześniej.

A o zaawansowanej starości nadal będziemy rozmawiać. Bez unikania trudnych tematów i oczywiście bez spiny.

Jeśli macie w domu psa, który ma siedem, osiem albo dziewięć lat, napiszcie proszę, czy zauważyliście już pierwsze zmiany w jego sprawności.

Żegnaj Przyjaciółko. Byłaś najcudowniejszą psią istotą. Nauczyłaś mnie patrzeć na świat okiem psa i czerpać radość z pro...
26/10/2026

Żegnaj Przyjaciółko. Byłaś najcudowniejszą psią istotą. Nauczyłaś mnie patrzeć na świat okiem psa i czerpać radość z prostych przyjemności. Dzięki Tobie jestem dzisiaj tym kim jestem. Czekaj na nas na górze. Wierzę, że jeszcze się zobaczymy. Diunka 19.08.2010 - 23.10.2026.

KIEDY PIES MA NAPAD PADACZKOWY, CZAS PŁYNIE JAKOŚ INACZEJ.Dzisiaj Diunka miała dłuższy niż zwykle napad. Ma już ponad 16...
23/10/2026

KIEDY PIES MA NAPAD PADACZKOWY, CZAS PŁYNIE JAKOŚ INACZEJ.

Dzisiaj Diunka miała dłuższy niż zwykle napad. Ma już ponad 16 lat. Przeżyliśmy razem naprawdę sporo i wydawałoby się, że po tylu latach człowiek potrafi zachować spokój w niemal każdej sytuacji. A jednak patrzenie na psa podczas napadu drgawkowego nadal jest bardzo trudne.

Pomyślałem więc, że napiszę trochę więcej o napadach u psów. Szczególnie tych starszych, bo tutaj sprawa bywa bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.

Co właściwie dzieje się podczas napadu?

W dużym uproszczeniu dochodzi do nieprawidłowej, nadmiernej aktywności elektrycznej komórek nerwowych w mózgu. Napad może wyglądać bardzo dramatycznie. Pies przewraca się na bok, jego ciało sztywnieje, pojawiają się rytmiczne ruchy kończyn, ślinienie, czasem mimowolne oddanie moczu lub kału.

Ale napady nie zawsze tak wyglądają. Niektóre mają charakter ogniskowy. Możemy wtedy zaobserwować na przykład powtarzające się ruchy części pyska, drgania jednej kończyny, nietypowe ruchy głowy czy nagłą zmianę zachowania. Świadomość psa może być zachowana lub zaburzona.

I właśnie dlatego nie każdy napad jest łatwy do rozpoznania.

A co z wiekiem? Czy starsze psy częściej chorują na padaczkę?

Tutaj trzeba rozróżnić kilka rzeczy. Padaczka idiopatyczna, czyli taka, w której nie ustalono konkretnej przyczyny, najczęściej ujawnia się u młodszych psów. Jeśli pierwszy napad pojawia się u psa w zaawansowanym wieku, lekarz musi wziąć pod uwagę również inne możliwe przyczyny. Między innymi choroby metaboliczne, zaburzenia gospodarki elektrolitowej czy zmiany strukturalne w mózgu.

Sam napad nie pozwala powiedzieć, z czym mamy do czynienia. Co więcej, nie każdy napad drgawkowy oznacza padaczkę. Podobnie mogą wyglądać również niektóre inne zdarzenia, na przykład omdlenia. Dlatego tak ważna jest diagnostyka, szczególnie gdy napady pojawiają się po raz pierwszy albo zmieniają swój charakter.

Co robić, kiedy pies ma napad?

Przede wszystkim zadbać o jego bezpieczeństwo. Odsunąć przedmioty, o które mógłby się uderzyć. Jeśli leży na podłodze, zapewnić mu przestrzeń. Ograniczyć hałas i nadmiar bodźców.
Nie przytrzymywać na siłę.
Nie wkładać niczego do pyska. Pies nie połknie własnego języka, a próba otwierania szczęk może skończyć się bardzo poważnym pogryzieniem. I koniecznie spojrzeć na zegarek. Wiem, brzmi banalnie. Ale podczas napadu kilkadziesiąt sekund może wydawać się kilkoma minutami. Pamięć w takich chwilach bywa wyjątkowo mało precyzyjna.
Jeśli można bezpiecznie nagrać krótki film, warto to zrobić. Dla lekarza może być on bardzo pomocny.

Kiedy sytuacja staje się szczególnie niebezpieczna?

Jeżeli napad się przedłuża, nie czekamy biernie. Już po około dwóch minutach trwającego napadu warto pilnie skontaktować się z lecznicą i przygotować do dalszego postępowania zgodnie z jej wskazówkami. Napad trwający około pięciu minut lub dłużej jest stanem nagłym, wymagającym natychmiastowej pomocy weterynaryjnej. Podobnie należy potraktować kolejne napady występujące bez odzyskania świadomości pomiędzy nimi. Więcej niż jeden napad w ciągu doby także wymaga pilnego kontaktu z lekarzem.

A kiedy napad już się skończy?

Wtedy też warto uważnie obserwować psa. Może pojawić się tak zwana faza ponapadowa. Pies bywa zdezorientowany, niespokojny, ma trudności z utrzymaniem równowagi, przez pewien czas gorzej reaguje na otoczenie. Zdarza się również przejściowe pogorszenie widzenia. Niektóre psy wracają do zwykłego funkcjonowania stosunkowo szybko. Innym zajmuje to znacznie więcej czasu.

W tym okresie warto zapewnić spokojne, bezpieczne otoczenie i ograniczyć sytuacje, w których pies mógłby się przewrócić lub zrobić sobie krzywdę.

Jeżeli zaburzenia są nasilone, pies nie wraca do siebie lub jego stan budzi niepokój, potrzebna jest pilna ocena weterynaryjna.

I nawet jeśli wszystko wygląda już dobrze, o napadzie należy poinformować lekarza. Szczególnie gdy był dłuższy, silniejszy albo inny niż poprzednie.

Dlaczego o tym piszę?

Bo kiedy mieszkamy ze starszym psem, z czasem uczymy się naprawdę wiele. Uczymy się pomagać mu wstać, dostosowywać długość spacerów, rozpoznawać gorsze dni. Zwracamy uwagę na sen, apetyt, sposób chodzenia. Ale są też takie sytuacje, w których najważniejsza okazuje się wiedza, jak bezpiecznie zareagować i kiedy szukać pomocy.

Diunka przez te wszystkie lata nauczyła mnie mnóstwa rzeczy o psach. I nadal uczy. Choć nie ukrywam, że niektóre lekcje wolałbym już sobie darować.

Jeśli Wasz pies miał kiedyś napad drgawkowy, napiszcie, jak wyglądał i jak przebiegał jego powrót do normalnego funkcjonowania.

Może dzięki Waszym doświadczeniom ktoś, kto właśnie pierwszy raz mierzy się z taką sytuacją, będzie wiedział, o co zapytać lekarza i na co zwrócić uwagę.

Dbajcie o swoje staruszki. ❤️

Psia starość bez spiny vol. 33. Czyli: senior stoi po złej stronie drzwi i czeka, aż ktoś otworzy mu ścianęSą takie mome...
20/10/2026

Psia starość bez spiny vol. 33. Czyli: senior stoi po złej stronie drzwi i czeka, aż ktoś otworzy mu ścianę

Są takie momenty, kiedy patrzysz na swojego starego psa i przez chwilę naprawdę nie wiesz, co właśnie wydarzyło się w jego głowie.

Podchodzi do drzwi balkonowych… i staje po stronie zawiasów. Chce wyjść z pokoju, ale zamiast skręcić w korytarz, zatrzymuje się przy szafce i patrzy. Wchodzi między fotel a ścianę, po czym zachowuje się tak, jakby właśnie odkrył, że droga powrotna została zlikwidowana przez zarząd budynku. 😅

Pierwsza myśl opiekuna często brzmi: „To już demencja”. Tylko że z dezorientacją u seniora jest trochę jak z kontrolką w samochodzie. Informuje, że coś warto sprawdzić, ale nie mówi jeszcze, co dokładnie się zepsuło. Starszy pies może mieć trudniej z orientacją, bo gorzej widzi, szczególnie po zmroku. Może słabiej słyszeć i tracić część wskazówek, które przez całe życie pomagały mu ogarniać, co dzieje się dookoła. Jeżeli porusza się wolniej, coś go boli albo ślizga się na podłodze, dobrze znana trasa przez mieszkanie też może nagle przestać być taka oczywista. Do tego dochodzą choroby neurologiczne, problemy ogólnoustrojowe, niektóre leki i oczywiście zaburzenia poznawcze.

Bardziej powinien interesować nas wzorzec. Czy coś takiego zdarzyło się raz, czy powtarza się coraz częściej? Czy senior gubi się głównie wieczorem? Czy zatrzymuje się zawsze w tym samym miejscu? Czy po przebudzeniu przez chwilę wygląda, jakby musiał sprawdzić, na jakiej planecie właśnie się obudził? Czy zaczyna mieć problem z trafieniem do drzwi, miski albo na swoje posłanie? A może razem z tym zmienił się sen, toaleta, sposób poruszania albo kontakt z domownikami?

Takie drobiazgi są dla lekarza dużo bardziej wartościowe niż samo: „ostatnio jest jakiś dziwny”. Jeśli coś się powtarza, warto nagrać krótki film i zanotować porę oraz sytuację. Nie trzeba za to urządzać seniorowi testów. Nie przestawiamy krzesła tylko po to, żeby sprawdzić, czy się zgubi. Nie wołamy go z różnych pomieszczeń jak uczestnika psiego escape roomu. 😅

W domu można za to zrobić kilka banalnie prostych rzeczy. Nie przemeblowywać mu świata co dwa tygodnie, zostawić czytelne przejścia, zadbać o światło wieczorem, poprawić przyczepność tam, gdzie się ślizga, zabezpieczyć schody i dać psu chwilę, kiedy się zatrzyma. Czasem wystarczy spokojnie podejść i pomóc mu znaleźć właściwy kierunek zamiast powtarzać coraz głośniej: „NO PRZECIEŻ TU MASZ DRZWI”.

Jest jednak ważna granica. Jeśli dezorientacja pojawiła się nagle, pies chodzi w kółko, przewraca się, traci równowagę, ma wyraźnie zaburzoną świadomość albo zachowanie zmieniło się z dnia na dzień - to nie jest temat na obserwowanie przez dwa tygodnie. Najpierw lekarz weterynarii.

Przy stopniowych zmianach też warto zacząć od zdrowia, zanim uznamy, że „tak już ma, bo jest stary”. Zaburzenia poznawcze są jedną z możliwości, ale nie jedyną.

I chyba to jest najważniejsze w opiece nad seniorem: nie każda chwila zagubienia oznacza demencję, ale każda nowa, powtarzająca się dezorientacja zasługuje na uwagę.

Bo czasem pies naprawdę przez chwilę nie wie, gdzie jest. A czasem po prostu stoi przed szafą i zastanawia się, dlaczego człowiek znowu postawił drzwi nie tam, gdzie trzeba.

A Waszym seniorom zdarza się czasem „zgubić” we własnym domu? Co było pierwszą rzeczą, którą zauważyliście?

PS. Jeśli macie w domu psiego seniora i chcecie wiedzieć, na co patrzeć, czego nie bagatelizować i jak realnie ułatwiać mu codzienność, zajrzyjcie do moich eBooków „Psia starość bez spiny” i „Ruch bez spiny”. To dwa poradniki dla opiekunów, którzy chcą mniej zgadywać, a więcej rozumieć.

piesbezspiny [.] pl/sklep

Żeby wejść na stronę, po prostu usuńcie nawiasy przy kropce.

19/10/2026

Z Dziennika końca smyczy - odcinek 16.
„Może on nie potrzebuje kolejnego treningu”?

Pies szczeka? Trening. Ciągnie na smyczy? Trening. Nie potrafi się uspokoić? Trening wyciszenia.

Jeszcze chwila i na kulawiznę zaczniemy proponować kurs prawidłowego stawiania łap. 😉

Żeby było jasne - bardzo cenię trening. W końcu zajmuję się nim zawodowo. Ale mam wrażenie, że czasem tak bardzo skupiamy się na tym, czego jeszcze nauczyć psa, że umyka nam pytanie, dlaczego właściwie zachowuje się w określony sposób.

Bo za trudnościami mogą stać bardzo różne rzeczy. Ból, lęk, przeciążenie, niewłaściwe warunki odpoczynku czy sytuacje, z którymi pies zwyczajnie sobie nie radzi.

I wtedy nawet świetnie przygotowany zestaw ćwiczeń może nie rozwiązać problemu.

Pies może mieć za sobą przedszkole, posłuszeństwo, nosework, trening samokontroli i pół internetu kursów online. Brakuje mu tylko studiów podyplomowych.

A trudności nadal pozostają.

🎧 W dzisiejszym odcinku opowiadam o tym, dlaczego więcej treningu nie zawsze oznacza lepszą pomoc i dlaczego czasem ważniejsze od kolejnego ćwiczenia jest zrozumienie całej sytuacji psa.

Nie chodzi o rezygnację ze szkolenia. Chodzi o to, żeby wiedzieć, kiedy i po co z niego korzystać, a kiedy potrzebna jest zmiana warunków, terapia behawioralna lub konsultacja weterynaryjna.

Jestem ciekaw: czy zdarzyło Wam się szukać kolejnego ćwiczenia, a później odkryć, że przyczyna trudności leżała zupełnie gdzie indziej?

Podzielcie się doświadczeniami w komentarzach. A jeśli znacie kogoś, kto właśnie zastanawia się nad piątym kursem dla swojego psa - podeślijcie mu ten odcinek. Może przyda mu się trochę inne spojrzenie.

19/10/2026

Akademia Pana Łapki coraz bardziej przestaje być pomysłem, a zaczyna działać naprawdę. 🐾

Od lat pracuję z psami i uczę dorosłych, jak lepiej je rozumieć. Teraz sporą część tej wiedzy przekładam na język dzieci.

Nie po to, żeby zrobić z nich małych behawiorystów.

Chcę, żeby potrafiły zauważyć, co dzieje się w danej sytuacji, dać psu przestrzeń, kiedy jest potrzebna, i wiedzieć, kiedy poprosić dorosłego o pomoc.

W Akademii są już:
interaktywne zajęcia online dla grup szkolnych i przedszkolnych,
spotkania rodzinne na żywo,
a także bezpłatne „Akta Pana Łapki” — gra dla dzieci 6–10 lat.

Wszystko opieramy na sytuacjach, obserwacji, wyborach i rozmowie. Mniej „ten gest zawsze znaczy to”, więcej: co widzę, co się zmieniło i co zrobię teraz?

W rolce pokazuję trochę tego, jak Akademia wygląda od środka.

Jeśli jesteś rodzicem, nauczycielem, wychowawcą albo po prostu uważasz, że dzieci warto uczyć o psach trochę inaczej - zajrzyj:

piesbezspiny[.]pl/akademia

(Usuń nawiasy z adresu i wklej go w przeglądarkę).

SZCZENIAK GRYZIE? GRATULUJĘ, MASZ W DOMU MAŁEGO SPECJALISTĘ OD TESTOWANIA WYTRZYMAŁOŚCI MATERIAŁÓW. 🐶Kto miał szczeniaka...
18/10/2026

SZCZENIAK GRYZIE? GRATULUJĘ, MASZ W DOMU MAŁEGO SPECJALISTĘ OD TESTOWANIA WYTRZYMAŁOŚCI MATERIAŁÓW. 🐶

Kto miał szczeniaka, ten wie, że natura wyposażyła te słodkie stworzenia w zestaw zębów, przy których pirania wygląda jak amator. I oczywiście szczeniak musi sprawdzić, jak działają. Najlepiej na naszych dłoniach, nogawkach, meblach i wszystkim, co kosztowało więcej niż 19,99 zł.

Nic więc dziwnego, że opiekunowie chcą jak najszybciej oduczyć szczeniaka gryzienia. W internecie znajdziemy na to jakieś czterysta sposobów, z czego połowa polega na wydawaniu dziwnych dźwięków, a druga na przekonywaniu psa, że człowiek jest jednak przywódcą stada. Szczeniak tymczasem spokojnie kontynuuje degustację kapcia.

A sprawa jest trochę ciekawsza. Ian Dunbar, jeden z pionierów współczesnego szkolenia psów, od lat zwraca uwagę na znaczenie hamowania gryzienia, czyli "bite inhibition". Chodzi między innymi o to, żeby pies nauczył się kontrolować siłę nacisku szczęk. Szczenięta zdobywają takie doświadczenia podczas wzajemnych zabaw. Podgryzają się, obserwują reakcje partnerów, uczą się, kiedy zabawa staje się zbyt intensywna. Oczywiście pod warunkiem, że oba psy rzeczywiście chcą się bawić. Bo kiedy jeden świetnie się bawi, a drugi próbuje schować się pod najbliższym samochodem, trudno mówić o udanej lekcji.

Nawet bardzo przyjazny, dobrze wychowany pies może kiedyś zareagować zębami. Wystarczy nagły ból, przestrach albo sytuacja, z którą sobie nie poradzi. Wtedy znaczenie może mieć również to, jak mocno ugryzie. Dunbar właśnie dlatego przywiązuje tak dużą wagę do nauki kontrolowania siły gryzienia już w okresie szczenięcym.

Czy w takim razie mamy pozwolić szczeniakowi gryźć nas do woli, żeby zdobywał doświadczenie? No bez przesady. Zęby należą do psa, ale ręce nadal są nasze i dobrze byłoby zachować je w stanie umożliwiającym choćby otwieranie słoików.

Możemy spokojnie przerywać zbyt intensywną zabawę, proponować odpowiednie gryzaki, zadbać o odpoczynek i umożliwiać bezpieczne kontakty z odpowiednio dobranymi psami. Nie trzeba prowokować ugryzień, karać za nie ani urządzać szczeniakowi kursu przetrwania. Warto też pamiętać, że umiejętność kontrolowania siły szczęk nie daje gwarancji bezpieczeństwa w każdej sytuacji. Na zachowanie psa wpływają również emocje, zdrowie, wcześniejsze doświadczenia i okoliczności.

Tak więc jeśli Wasz szczeniak aktualnie przypomina zszywacz biurowy z problemami emocjonalnymi, spokojnie. Samo podgryzanie jest naturalnym elementem szczenięcego rozwoju. Naszym zadaniem jest pomóc mu nauczyć się, jak korzystać z tych wszystkich zębów, nie doprowadzając przy okazji domowników do finansowej i nerwowej ruiny.

Co było największym przysmakiem Waszego szczeniaka? Kapcie, nogawki, ręce, meble czy może coś tak drogiego, że do dziś nie potraficie o tym rozmawiać bez lekkiego drżenia powieki? 😂

Adres

8 Orkana
Tyczyn
36020

Godziny otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00

Telefon

+48722012202

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Sławomir Pięta - Wychowanie psa bez spiny opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Sławomir Pięta - Wychowanie psa bez spiny:

Skróty

Udostępnij

Kategoria

Sklepy/usługi Zoologiczne w pobliżu