04/11/2025
Nasza kochana Valentinka, kot który chyba rzeczywiście ma 9 żyć 😼
Valentina urodziła się u nas w kwietniu 2024, rosła z rodzeństwem i innymi kociakami aż w pewny czerwcowy dzień zaczęła się źle czuć, jako jedyna, wysoka gorączka, apatia i nic więcej, szereg badań, od weterynarza do weterynarza aż w końcu została znaleziona przyczyna ostre zapalenie nerek, u maluszka 11 tyg… Do dziś nie wiemy skąd to się wzięło, nasze koty nie są wychodzące, mają bardzo czyste środowisko, jednak się trafiło, tylko u niej… Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że całe leczenie potrwa aż 6msc… W międzyczasie odbyliśmy niezliczone wizyty weterynaryjne, również poza naszym miastem oraz w miastach sąsiadujących… leki, które szły hurtowo, suplementy, badania itd. Udało się, w listopadzie 2024 Valentina została wyleczona i uznana jako zdrowa, a cała jej historia pochłonęła nie tylko nasze zaangażowanie, ale i też mnóstwo nakładu finansowego. Wszystko było w porządku, Valentina oprócz suplementów i regularnych badań wiodła spokojne życie z resztą naszych kotów, w kwietniu przeszła zabieg kastracji ponieważ przez jej skompilowaną sytuację nie mogliśmy tego zrobić szybciej, potem wróciliśmy do naszej hodowanej codzienności, cieszyliśmy się bo Valentysia mimo tego że nie miała zostać z nami, skradła nasze serca, odnalazła się fantastycznie i tak to leciało, aż znów nadeszły kiepskie momenty, gdy pewnej nocy 8 tyg temu, Valentina obudziła mnie swoim miauczeniem, jak się okazało uszkodziła sobie tylną nogę prawdopodobnie musiała źle skoczyć, dosyć konkretnie… robiliśmy wszystko by uniknąć operacji która mogła być dla niej obciążająca, niestety nie udało się i Valentina 21.10.2025 przeszła kosztowna, skomplikowaną operację usunięcia główki kości udowej, która została doszczętnie uszkodzona. Valentina ma się dobrze, przeszła zabieg bardzo pomyślnie, aktualnie uczęszcza na rehabilitację 3 razy w tyg, przyjmuje suplementy odbudowujące układ kostny. Wszystko to są ogromne koszty, których nie da się na tą chwilę oszacować i od początku nie miałam zamiaru zakładać żadnej zbiórki itd, wszystkie koszty związane z leczeniem były wykładane z własnej kieszeni, natomiast wiem że Valentysia skradła serce nie jednej osoby, dlatego z okazji zbliżającego się końca roku, wymyśliłam akcje która choć troszkę wspomoże Valentysie ,,Kalendarz z Valentinka’’ dochód z całego przedsięwzięcia zostanie włożony w dalszą rehabilitację i wizyty weterynaryjne Valentinki, by jak najszybciej wróciła do pełni sił i sprawności 🫶🏻
Unikalny kalendarz z pięknymi zdjęciami naszej gwiazdy będzie dostępny za 89 zł (darmowa przesyłka na termie PL)
Aktualnie jesteśmy w trakcie kompletowania najpiękniejszych zdjęć jakie tylko uda mi się zrobić, dodam również takie z okresu dzieciństwa, bo nasza Valusia od zawsze jest przesłodka 😸
Jak tylko kalendarze będą gotowe pojawią się na stronie z informacją o sprzedaży ❤️
Pozdrawiamy z naszym małym pechowcem, aczkolwiek zrobimy wszystko by miała najwspanialsze życie u nas mimo wszystkich przeciwności 🫶🏻
Ps. Możecie dać znać co o tym sądzicie 😁