03/04/2026
Szanowni Państwo
W nawiązaniu do posta, który pojawił się w dniu dzisiejszym na jednej z toruńskich grup, czujemy się zobligowani by zabrać głos.
Niezmiernie przykro jest nam czytać takie słowa i współczujemy straty Przyjaciela. Uważamy jednak, że każda sytuacja powinna być przedstawiona z obu stron, by można było ją rozstrzygać.
Zostaliśmy oskarżeni o brak udzielenia pomocy pacjentowi w godzinach nocnych.
Przejrzeliśmy monitoring by zweryfikować tę sytuację, ponieważ wydawała nam się niepokojąca - okazuje się jasno, że przyjechali Państwo o godzinie 4.51 a Pani Doktor otwiera drzwi o godz. 4.54.... proszę ocenić, czy rzeczywiście czas oczekiwania na wizytę jest nie do przyjęcia..
Zdajemy sobie sprawę, że w sytuacji pilnej upływ czasu może być odczuwany inaczej, jednakże oskarżanie lekarza o brak należytej natychniastowej pomocy w sytuacji 3minutowego oczekiwania na wizytę jest niezwykle niesprawiedliwy. Poza zasięgiem Państwa wzroku mamy szpital pełen pacjentów, którzy są pod stałą nocną opieką..
Przez 5lat naszej pracy uratowaliśmy wiele istnień, wkładamy w to całe serce, często ilość pracy jest ogromna, wiedzą o tym wszyscy nasi wspaniali Klienci, którzy skorzystali z nocnej pomocy.
Ta sytuacja pokazuje jedynie, jak łatwo jest osądzać znając tylko jedną wersję wydarzeń.
Życzymy Państwu wszystkiego dobrego, jak również tego, byście nigdy nie musieli doświadczyć hejtu, jak my w tej chwili plus lawina opinii 1* na Google od osób, które nigdy u nas nie były :(
Z wyrazami szacunku, Zespół Toruńskiego Pogotowia Weterynaryjnego.