01/01/2026
W odniesieniu do posta z fajerwerkami, postanowiłem naisać jeszcze jeden post. Powinien on zaciekawić wszystkich właścicieli psów, choć bezpośrednio ich nie dotyczy, bo na to o czym piszę poniżej, nie mają bezpośredniego wpływu, ale w sposób pośredni mogą. Dlaczego jest odniesiem do fajerwerków, bo tam wszystko się zaczyna. Przeczytaj, może zrozumiesz, jeżli nie to zapytaj, a wyjaśnię. Szczeniaczki przychodzą na świat zupełnie bezradne, całkowicie zależne od matki i opiekunów. Ich zachowanie ogranicza się do zdobywania pokarmu i matczynej opieki. Nie potrafią samodzielnie regulować temperatury swojego ciała. Rodzą się ślepe i głuche. Ich oczka i kanały słuchowe zaczynają się otwierać dopiero pod koniec drugiego tygodnia życia, natomiast pełną ostrość widzenia i słyszenia osiągają w wieku ok 8 tygodni. W trakcie tych pierwszych dni głównie śpią i jedzą – spokojny sen jest bardzo ważny dla ich rozwoju. To jest czas gdy tworzy się więź pomiędzy matką a jej maleństwami. W tym czasie matka całkowicie dostosowuje swoje zachowanie do potrzeb szczeniąt, wylizuje je, leży na boku i reaguje natychmiast na ich popiskiwanie. Trzeba nadmienić, że zdolności macierzyńskie suki mają duży wpływ na zdrowie, dobre samopoczucie i rozwój szczeniąt ( część z Was zna historię mojej Mili, której odebrałem prawo do wychowania szczeniąt, bo zupełnie się do tego nie nadawała, jej szczeniaki wychowała doskonała Fanta, która urodziła swoje 2 dni po Mili) . W tym czasie należy się niezwykle delikatnie obchodzić ze szczeniakami, by nie niepokoić ich niepotrzebnie i nie denerwować matki. Pierwsze dwa tygodnie życia powinny być czasem spokoju i odpoczynku dla matki i jej dzieci. Natomiast to czego szczeniaki potrzebują w tym czasie to delikatny dotyk. Wielu pyta, czego można uczyć takiego małego gluta. Psy uczą się już od pierwszego dnia narodzin i choć przez pierwsze tygodnie ta zdolność jest jeszcze ograniczona to nawet jeśli ich oczy i kanały słuchowe są zamknięte – są wrażliwe na dotyk, ból, temperaturę i na zapachy. To faza neonatalna. Od razu po urodzeniu uczą się reagować na zapach matki. Tak samo od narodzin uczą się, czy dotyk i zapach człowieka, to coś miłego, czy wręcz przeciwnie. Dlatego, tak ważna jest troskliwa opieka hodowcy już od pierwszych dni narodzin. Szczeniaki, które od dzieciństwa mają tylko miłe skojarzenia z dotykiem człowieka dużo lepiej będą się poddawały zabiegom pielęgnacyjnym: lepiej będą znosiły badania przez lekarza weterynarii, czesanie będzie dla nich milsze i nie będą panikowały przy obcinaniu pazurków. Pod warunkiem oczywiście, że w nowym domu praca hodowcy będzie kontynuowana. Dodatkowo delikatne podnoszenie i dotyk wpływają pozytywnie i długofalowo na ich zdrowie. Dzięki takim zabiegom ich układ nerwowy szybciej dojrzewa, szczenięta szybciej rosną, wspomaga to również rozwój ich umiejętności motorycznych, zmysłów i zdolności do rozwiązywania problemów. Badania dowiodły, że szczenięta podnoszone regularnie przez pierwsze pięć tygodni życia były pewniejsze siebie, chętniej eksplorowały środowisko i nie miały problemów społecznych, gdy dorosły w porównaniu z psami, które nie miały takich doświadczeń. Wczesne branie na ręce poprawia odporność na stres, stabilność emocjonalną i zdolność do uczenia się. W trzecim tygodniu zaczyna się bardzo ciekawy okres ich życia. W tym czasie u szczeniąt zachodzą szybkie zmiany fizjologiczne, wzrasta zdolność odbierania bodźców z otoczenia. Szczeniaczki zaczynają otwierać oczy, jeszcze słabo widzą, głównie ruch, nie widzą obiektów. Otwierają się też ich kanały słuchowe i szczeniaki zaczynają słyszeć co się dzieje wokół nich. Pod koniec trzeciego tygodnia szczeniaki robią coraz bardziej bardziej mobilne: potrafią już chodzić i siadać. Pierwsze ząbki mleczne i zainteresowanie stałym pokarmem pojawia się pod koniec tego tygodnia. Szczenię rozpoznaje najbliższe otoczenie, w szczególności matkę i rodzeństwo oraz swoich opiekunów. W tym czasie psy zaczynają się uczyć relacji społecznych. Dzięki towarzystwu matki i rodzeństwa szczeniak zaczyna pobierać swoje pierwsze lekcje, co to znaczy być psem i jakie zasady panują w psiej grupie. Szczeniaki zaczynają pokazywać swoją osobowość. Pojawiają się pierwsze zachowania socjalne, zaczynają się pierwsze zabawy z rodzeństwem. Szczeniaki zaczynają niezdarnie rywalizować w zabawie, przyjmować różne pozycje ciała, wokalizować – wysyłać pierwsze sygnały komunikacyjne. Gryząc i rywalizując w zabawie pobierają swoje pierwsze lekcje jak szanować granice innych psiaków. Dzięki zabawie – uczą się kontrolować siłę swojego gryzienia, by nie zrobić krzywdy drugiemu pieskowi. Zaczynają uczyć się tak zwanej inhibicji gryzienia ( Inhibicja to proces zmniejszania szybkości lub całkowitego zatrzymywania reakcji ). Jeśli nie nauczą się teraz tego w rodzinnym gnieździe najprawdopodobniej nie naucza się tego już nigdy. Dlaczego to takie ważne? Pomijając prawidłowe kontakty z psami, brak inhibicji gryzienia sprawia, że pies nie potrafiący kontrolować siły swoich szczęk staje się psem niebezpiecznym, który może zrobić realną krzywdę człowiekowi w sytuacji zagrożenia. Dlatego tak ważne jest, by szczeniaki przebywały razem do siódmego tygodnia życia i mogły się razem bawić pod okiem matki, która będzie umiała wkroczyć i skarcić szczeniaka, który zbyt mocno dokazuje, ( tu macie wyjaśnienie, POGRYZANIA WAS i waszego głupiego tłumaczenia, że to szczeniak, a wg mnie rośnie mały bandyta, a potem mnóstwo problemów). Jest to pierwszy tydzień w którym hodowca zaczyna socjalizację ( która nie jest bezmyślną bieganiną zgraji szczeniaków, większość tak myśli, bo stykam się z tym na okrągło w rozmowach z ludźmi, tylko przemyślanym działaniem ) . Czas zacząć zaznajamiać szczeniaki z otoczeniem i domowymi odgłosami. To, co teraz zobaczą i usłyszą będą przyjmować jako normalny element codzienności ( I TU MACIE TE NIESZCZĘSNE FAJERWERKI ) i żeby co niektórzy myśliciele, nie pomyśleli, że odpalam fajerwerki przy 3 tygodniowych szczeniakach, Jest tzw. faza dżwięku. Każdy pies w zależności od rasy i jego indywidualnych predyspozycji rozwija się w swoim tempie. Jednak ich percepcja rozwija się szybciej niż reakcja na dany bodziec. Wyjaśniam co to jest percepcja. PERCEPCJA (spostrzeganie) to złożony proces poznawczy polegający na odbieraniu, organizowaniu i interpretowaniu bodźców zmysłowych (wzroku, słuchu, dotyku, smaku, węchu) oraz wewnętrznych (np. bólu), co pozwala na świadome rozumienie świata i przygotowanie do reakcji. Pies może się czegoś nauczyć zanim będziemy w stanie to zauważyć, dlatego zawsze powtarzam jak mantrę, lepiej zacząć wcześniej socjalizację niż czekać z tym zbyt długo, (nie słucham, żadnych wywodów z mchu i paproci weterynarzy odnośnie jakieś kwarantanny itp. bzdur) .
Na tym etapie rozwoju szczeniąt wdrażam i wprowadzam odgłosy życia codziennego. Nagłe dźwięki mogą je zaskoczyć, ale ich reakcja paniki i strachu, nie jest jest jeszcze w pełni rozwinięta więc szybko powinny wrócić do stanu równowagi. W ten sposób uczą się reagować na niespodziewane bodźce jakie będą spotykały w dorosłym życiu. Jakim odgłosom szczenięta poddaję min ? Może to być dzwonek do drzwi, dźwięk z telewizora, otwieranie i zamykanie drzwi, pukanie do drzwi, muzyka, odgłosy suszarki czy odkurzacza. Powinny już być wstępnie zaznajamiane z odgłosami burzy i FAJERWERKAMI. Można puszczać te odgłosy internetu lub specjalnych CD. Na początku te dźwięki powinny być puszczane cicho i gdy psy nie wykazują żadnych niepokojących reakcji stopniowo można podgłośnić dźwięk. Oczywiście nie chodzi o to, by bombardować teraz szczeniaki tymi wszystkimi dźwiękami przez całe dnie. Ważne, by te odgłosy pojawiały się nagle i by nie były za głośne na początku. Oswajanie z większością tych odgłosów zachodzi naturalnie, gdy psy żyją w domu hodowcy i są te dźwięki normalnym tłem codzienności. Nie można jednak zapomnieć o zaznajomieniu z odgłosami piorunów i petard.
Szczenięta zaczynają już poznawać świat za pomocą pyszczka: próbują poznawać przedmioty, gryząc je i liżąc. Można już zaznajamiać je z pierwszymi zabawkami i z różnego rodzaju bodźcami wizualnymi – np toczące się piłki, powiewające szmatki, błysk światła latarki na ścianie. Piłki możemy toczyć poza legowiskiem, by psy przyzwyczaiły się do poruszających przedmiotów i do tego, że nie zawsze mogą za nimi pobiec. Niektóre szczeniaki mogą wydawać się niezainteresowane tymi przedmiotami, ale już sam fakt, że mają tak wzbogacone środowisko będzie miało pozytywny wpływ na ich rozwój.
Można już pokazywać szczeniakom, na początku z bezpiecznej odległości inne zwierzęta (oczywiście tylko zdrowe i zrównoważone) oraz ludzi – szczególnie dzieci, mam to szczęście mieć 3 córki. Nie chodzi o to by miały od razu bliski kontakt z innymi ludźmi czy zwierzętami , ale by mogły obserwować ich z bezpiecznej odległości.
Można zacząć zapoznawać szczeniaki z różnego rodzaju powierzchniami, jak linoleum, panele, dywany, grube koce. Pobudzi to ich receptory dotykowe i dzięki temu w przyszłości nie powinny mieć problemu z chodzeniem po różnych powierzchniach.
W celu pobudzenia receptorów dotykowych oraz przyzwyczajenia do dotyku szczenięta powinny być głaskane i dotykane różnymi przedmiotami. Np. czesane delikatną szczoteczką, głaskane rękawiczkami gumowymi, kawałkiem owczego futra, wełnianą rękawicą. Takie zabiegi pomogą psiakom w przyszłości łatwiej znieść zabiegi pielęgnacyjne czy badanie weterynaryjne.
Szczenięta poddane w tym czasie umiarkowanym stresorom lepiej będą sobie radziły w sytuacji stresowej jako dorosłe psy. Źródłem takiego umiarkowanego stresu jest np. podniesienie ich i ważenie. Każdy hodowca przynajmniej raz dziennie powinien delikatnie podnosić szczeniaki i trzymać je w różnych pozycjach, cały czas mając na uwadze ich komfort. Powinny zacząć nawiązywać więź z człowiekiem, ale też być upewniane, że chwilowe przytrzymywanie to nic strasznego. Kiedy pod koniec trzeciego tygodnia zaczną wyrzynać im się ząbki i matka zacznie odstawiać je od mleka, można zamoczyć palec w psiej karmie (dostosowanej do ich wieku) i pozwalać zlizywać ją podczas przytrzymywania, by ludzkie dłonie jeszcze milej im się kojarzyły. I na tym kończę ten laborat, skracałem ile się dało, który dotyczy tylko 3 tygodni od urodzenia szczeniąt.
Podsumowanie.
1. Żeby coś można było robić, powinno mieć się wiedzę w danym termacie, napiszę raz jeszcze WIEDZĘ, a nie idiotyzmy z internatu, jeden mądrzejszy od drugiego, a wszystkie razem wzięte są warte 0. Polikwidujmy szkoły, uniwersytety, przecież w internecie jest wszystko. Do mnie nie piszcie, że jestem teoretykiem, jestem nim najmniej jak się da , jestem od 25 lat praktykiem w pracy z psami.
2. Popatrzcie, ile pracy ma do wykonania hodowca, żeby dobrze wychować, szczeniaki, a co dzisiaj się dzieje ogrom, choć zanaczam nie wyszyscy, ogrom tzw. "hodowców" robi na tym dobry biznes. Z życia bieżącego szczeniak dzisiaj w Niemczech kosztuje 2000,- EUR, wiem, bo w sobotę jedna bilska mi osoba jedzie po takiego szczeniaka. Pani ma miot 8 szczeniąt, wiele się nie wysiliła, bo mam wgląd w jej działania ze szczeniakami i co, w sobotę skasuje 16 tys EURO i jedzie na wakcje.
Ot tak prawda i nie chce być inna.