06/05/2026
Wszystko zaczęło się od Mini... 🐾
Mówią, że to nie my wybieramy koty, ale one wybierają nas. W naszym przypadku dokładnie tak było. Nasza historia i marzenie o własnej hodowli mają jedno imię: Carmen.
Choć w rodowodzie widnieje dumne imię Carmen, w naszym domu nikt go nie używa. Wszystko za sprawą naszego syna – gdy Carmen do nas trafiła, był jeszcze mały i nie potrafił poprawnie wymówić jej imienia. Zaczął mówić do niej po prostu „Mini” i tak już zostało. To imię przylgnęło do niej idealnie, stając się symbolem początku naszej nowej drogi.
To właśnie ona wywróciła nasz świat do góry nogami. Pokazała nam, że dom z kotem to dom pełen ciepła i magii.
Wtedy zrodziło się marzenie: chcemy widzieć te biegające po domu maluchy, ich psoty i niekończące się zabawy. To widok, który jest najpiękniejszą radością dla oka.
Dziś wiemy, że bez Mini nie byłoby nas tutaj. To ona była tą pierwszą iskrą! ❤️