16/05/2026
Cicho tu...nie dlatego, że nic się nie dzieje.
Jest wręcz odwrotnie...
Farcik 🥺
Czy ten kot naprawdę całe życie musi mieć pod górę?
Przecież miało już być dobrze!
Niestety nie jest...
W środę, jak zwykle raz na pół roku (teraz od onkologa mamy wskazanie raz na 3 miesiące) byliśmy z Farcikiem u dr.Grussa na kontrolnym usg.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że Pan doktor znalazł znów coś, czego nie powinno tam być.
Jakiś twór w pęcherzu...
Nie mamy jednoznacznej odpowiedzi czy jest to coś czym nie należy się na zapas przejmować, czy może jest to jednak przerzut z usuniętego niedawno operacyjnie guza wątroby.
Ja wiem jedno. Zaczynam wysiadać...nie mam już po prostu sił!
Od kilku dni ryczę jak dziecko, bo tak bardzo nie chcę, aby Farcik znów to wszystko przechodził od nowa 😞
Czeka nas kolejna diagnostyka, niestety dopiero z początkiem lipca, bo takie są terminy...chyba, że jakimś cudem uda nam się wbić szybciej z listy rezerwowej.
Bardzo potrzebujemy również wsparcia na zakup karmy i żwirku.
Ostatnie wizyty z Farcikiem, Celinką i innymi kotami pochłonęły wszystko co miałam.
Postaram się w kolejnych postach opisać każdego kota z osobna.
Niestety aby móc z kotami dojeżdżać do weterynarza, musimy mieć sprawne auto, które ostatnio również potrzebowało małej "reanimacji", dlatego w tym momencie nie mam już możliwości wyłożyć nawet grosza z prywatnych środków 🥺
Ostatnia, maleńka wpłata na zbiórkę wpłynęła 7 dni temu...😞
Będę Wam przeogromnie wdzięczna za każdą, najmniejszą pomoc 💜
https://zrzutka.pl/umu573
wśród fanów