01/04/2026
Prima Aprilisowy miot "E" obchodzi dzisiaj swoje 4 urodziny! To nie jest żart 🤭 życzę im wszystkim wielu, cudownych lat w zdrowiu u boku ukochanych właścicieli ❤️
Dzień narodzin miotu "E" był niezwykły!
Część z Was pewnie pamięta historię narodzin tych kociąt. Część zna ją na pewno z moich opowieści. Często wracam myślami do tego dnia, bo z perspektywy czasu wiem, że wszystko dzieje się po coś...
Dla tych, którzy historii nie znają, przypominam, ku przestrodze (żeby uważać czego sobie i innym życzycie) 😅
To był pierwszy miot po dłuższej przerwie w hodowli. Poród szedł dość gładko. Kocięta były duże, silne i tylko ja z każdym narodzonym maluchem, czułam się coraz gorzej 😅
Marudziłam sobie pod nosem: znowu rudy? 😆 - to było moje jedyne zmartwienie, dopóki kociąt było mniej niż 6 🤭 później błagałam kotkę, żeby poprzestała na 8.
Coś mnie jednak podkusiło, żeby zrobić partnerowi żarcik (w końcu prima aprilis), więc wysłałam córkę, żeby powiedziała, że rodzi się DZIEWIĄTY. Dał się nabrać :-D
Kotka była spokojna, co jakiś czas doglądaliśmy jej oraz maluszków. Wieczorem świętowaliśmy bezproblemowy poród, słuchaliśmy sobie muzyki i rozmawialiśmy o wrażeniach...wtedy to ja usłyszałam własny żart - rodzi się DZIEWIĄTY 🤭
"Dobra, dobra, prima aprilis" powiedziałam, ale poszłam do kociąt...i nagle dotarło do mnie, że to NIE JEST ŻART 🙄😅
Ten "bonusowy", wyjątkowy kociak rozwalił system 😍 i ma własną, niezwykłą historię ❤️