27/05/2026
Poranna kawa na trawie... I nic, że talerzyk nie pasuje do uroczego i klimatycznego kubka. Najważniejsze, że jest kawa, ptaki, zielone.
Jestem na kilkudniowej wycieczce z klasą koleżanki. Spędzamy dużo czasu na powietrzu, spacerujemy, wędrujemy geologicznie ważnymi miejscami, dzieciaki grają w piłkę, bawią się w berka, rysują pejzaże. Jest też oczywiście miejsce na sklepik z pamiątkami😉
Wczoraj przy ognisku obserwowałyśmy współpracę, działanie dla innego, wsparcie w chwilach, gdzie trudno poradzić sobie samemu. Patrzyłam i czułam, że to dobry czas dla nich i ich wychowawczyni. Czas przebywania w innych niż klasa szkolna warunkach wiele uczy każdego z uczestników procesu wychowawczego. Za kilkanaście dni powędruje górskim szlakiem z moimi dzieciakami i wówczas zobaczę co już wypracowaliśmy, a nad czym warto jeszcze popracować.
Dobrego dnia!
P. S. Na wyjazd wzięłam bag drip i dziś dopiero odkryłam jak należy go przygotowywać, aby rano się napić dobrej kawy. Jeśli chcecie więcej informacji o tym sposobie zapewnienia sobie wyśmienitej kawy podczas wyjazdu, dajcie znać w komentarzach ☕