15/08/2026
Kilka słów wyjaśnienia w sprawie naszej suni…
Dostaję wiele pytań: „Dlaczego ona nadal jest u Was?”, „Dlaczego znowu jest dostępna?”, „Czy coś jest z nią nie tak?”
Dlatego chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie: z sunią nie dzieje się absolutnie nic złego. Jest zdrowa, zadbana, prawidłowo rozwinięta i gotowa, by pokochać swoją rodzinę. ❤️
Sunia od dawna była zarezerwowana dla pana mieszkającego w Wielkiej Brytanii. Czekałam na jej odbiór… dzień za dniem, tydzień za tygodniem. Termin był wielokrotnie przekładany. Za każdym razem pojawiała się kolejna przyczyna — powrót do Wielkiej Brytanii, sprawy rodzinne, pogrzeb w Polsce, zapewnienia, że odbiór nastąpi „jutro”, a później informacja, że sunię odbierze w imieniu właściciela inna osoba. Nikt jednak po nią nie przyjechał.
Przez cały ten czas sunia pozostawała pod moją opieką. Była karmiona, pielęgnowana, odrobaczana, szczepiona i otoczona troską. Hodowca ponosił wszystkie dalsze koszty jej utrzymania, ale przede wszystkim odmawiał innym rodzinom, bo przecież ta mała „miała już swój dom”… 💔
W pewnym momencie trzeba jednak powiedzieć: dość. Pies to nie rzecz, którą można odebrać wtedy, kiedy akurat będzie wygodnie. To żywe stworzenie, za które ktoś musi być gotowy wziąć odpowiedzialność.
Po kolejnych niedotrzymanych ustaleniach i braku kontaktu podjęłam trudną, ale moim zdaniem jedyną odpowiedzialną decyzję — umowa została wypowiedziana, a rezerwacja anulowana.
Nie była to decyzja przeciwko komukolwiek. Była to decyzja w interesie suni. ❤️
Dlatego dziś ta cudowna dziewczynka ponownie czeka na człowieka, który nie będzie mówił „jutro”, tylko przyjedzie i powie:
„Już jestem. Zabieram Cię do domu.” 🐾❤️
I właśnie takiego domu będę dla niej szukać. Tym razem na zawsze. ❤️☎️ 601-163-304
Woj. Kujawsko pomorskie.
❤️ Kilka słów wyjaśnienia w sprawie naszej suni…
Dostaję wiele pytań: „Dlaczego ona nadal jest u Was?”, „Dlaczego znowu jest dostępna?”, „Czy coś jest z nią nie tak?”
Dlatego chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie: z sunią nie dzieje się absolutnie nic złego. Jest zdrowa, zadbana, prawidłowo rozwinięta i gotowa, by pokochać swoją rodzinę. ❤️
Sunia od dawna była zarezerwowana dla pana mieszkającego w Wielkiej Brytanii. Czekałam na jej odbiór… dzień za dniem, tydzień za tygodniem. Termin był wielokrotnie przekładany. Za każdym razem pojawiała się kolejna przyczyna — powrót do Wielkiej Brytanii, sprawy rodzinne, pogrzeb w Polsce, zapewnienia, że odbiór nastąpi „jutro”, a później informacja, że sunię odbierze w imieniu właściciela inna osoba. Nikt jednak po nią nie przyjechał.
Przez cały ten czas sunia pozostawała pod moją opieką. Była karmiona, pielęgnowana, odrobaczana, szczepiona i otoczona troską. Hodowca ponosił wszystkie dalsze koszty jej utrzymania, ale przede wszystkim odmawiał innym rodzinom, bo przecież ta mała „miała już swój dom”… 💔
W pewnym momencie trzeba jednak powiedzieć: dość. Pies to nie rzecz, którą można odebrać wtedy, kiedy akurat będzie wygodnie. To żywe stworzenie, za które ktoś musi być gotowy wziąć odpowiedzialność.
Po kolejnych niedotrzymanych ustaleniach i braku kontaktu podjęłam trudną, ale moim zdaniem jedyną odpowiedzialną decyzję — umowa została wypowiedziana, a rezerwacja anulowana.
Nie była to decyzja przeciwko komukolwiek. Była to decyzja w interesie suni. ❤️
Dlatego dziś ta cudowna dziewczynka ponownie czeka na człowieka, który nie będzie mówił „jutro”, tylko przyjedzie i powie:
„Już jestem. Zabieram Cię do domu.” 🐾❤️
I właśnie takiego domu będę dla niej szukać. Tym razem na zawsze. ❤️