23/04/2026
Nie ma dobrego wstępu dla takich wiadomości. Nie ma słów, które byłyby wystarczające wobec takiej straty.
Odszedł człowiek, dzięki któremu zwierzęta w Polsce zyskały prawdziwy, słyszalny głos. Łukasz Litewka - poseł, ale przede wszystkim człowiek o ogromnym sercu, miłośnik zwierząt i działacz, który każdego dnia stawał po stronie tych, którzy sami nie potrafią się obronić.
Z ogromnym bólem przyjęłam informację o jego śmierci. To strata trudna do opisania dla świata ochrony zwierząt, dla życia publicznego, ale też dla wszystkich, którzy mieli okazję spotkać go i zobaczyć, jak wiele znaczy dla niego realne działanie.
Miałam zaszczyt uczestniczyć w posiedzeniach sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt, w której pełnił funkcję zastępcy przewodniczącej. Był tam obecny nie tylko jako parlamentarzysta, ale jako człowiek autentycznie zaangażowany, uważny, słuchający, gotowy reagować. Włączał się w dyskusje o prawach zwierząt z wrażliwością i determinacją, nie pozostając obojętnym wobec ich losu.
Dziś żegnamy człowieka, który pozostawił po sobie realną zmianę i ogromną pustkę. Pustkę, którą trudno będzie wypełnić.
W ostatnich latach w Polsce coraz głośniej mówi się o prawach zwierząt. To, co kiedyś było pomijane, dziś wybrzmiewa w debacie publicznej. Ta zmiana ma swoje źródło w ludziach, którzy nie godzili się na obojętność.
Łukasz Litewka był jednym z nich. Nadawał tej zmianie kierunek i siłę. Dzięki niemu sprawy zwierząt przestawały być niewidzialne, a zaczynały poruszać, budzić sumienia, wymagać reakcji.
Dziś zostaje cisza i ogromna pustka, ale jednocześnie coś więcej: zobowiązanie.
Żeby nie przestać mówić.
Żeby nie odwracać wzroku.
Żeby iść dalej drogą, którą współtworzył.
Odpowiedzialność, by nie pozwolić, aby to, o co walczył, ucichło.
Wspólnie z całym zespołem fundacji, składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie i Bliskim.
Adrianna Kaszuba
Prezes Zarządu Fundacji