18/10/2026
Minęły już dwa lata, odkąd rozwijam się i działam jako trenerka psów. To były dwa lata pełne doświadczeń, obserwacji, wyzwań i nauki, ale moja droga zaczęła się znacznie wcześniej, od życia z własnymi psami, doświadczeń hodowlanych i codziennego poznawania psiego świata.Najwięcej wiedzy zdobyłam właśnie dzięki psom. Tym własnym, tym, które towarzyszyły mi na różnych etapach życia, oraz psom innych opiekunów, które szkoliłam kiedyś i z którymi pracuję dziś. Każdy z nich wniósł coś innego, każdy czegoś mnie nauczył i każdy pomógł mi lepiej zrozumieć, jak różne potrafią być psie potrzeby, emocje i zachowania.
Jednak najwięcej nauczyła mnie Kasza. ❤️
To ona pokazała mi, jak wiele można zrozumieć, kiedy przestajemy patrzeć na psa wyłącznie przez pryzmat jego zachowania, a zaczynamy dostrzegać to, co za nim stoi. Nauczyła mnie uważności, cierpliwości, analizowania sytuacji i szukania rozwiązań zamiast trzymania się utartych schematów. Dzięki niej wiele rzeczy zobaczyłam z zupełnie innej perspektywy.
Przez te dwa lata pracy z psami miałam okazję poznawać różne charaktery, mierzyć się z rozmaitymi trudnościami i obserwować, jak wiele może zmienić odpowiednie podejście, komunikacja i konsekwencja. Praktyka nauczyła mnie, że nie ma jednego przepisu na każdego psa. Każdy przypadek wymaga indywidualnego spojrzenia, a to, co sprawdza się u jednego, niekoniecznie będzie odpowiednie dla drugiego.W swojej pracy stawiam na relację, komunikację, jasne zasady i wzajemne zrozumienie. Zależy mi nie tylko na tym, żeby pies wykonywał polecenia, ale również na tym, żeby potrafił radzić sobie z emocjami, podejmować lepsze decyzje, rezygnować z niektórych bodźców i spokojnie funkcjonować w otaczającym go świecie.
Nie twierdzę, że wiem już wszystko. Wręcz przeciwnie ,wiem, że w pracy z psami nauka nigdy się nie kończy. Nadal obserwuję, analizuję, zdobywam doświadczenie i wyciągam wnioski. Bo każdy pies jest kolejną lekcją, a każde doświadczenie może nas czegoś nauczyć, jeśli tylko jesteśmy gotowi wyciągnąć z niego wnioski.Dwa lata pracy trenerskiej to dla mnie nie koniec drogi, ale kolejny etap czegoś, co zaczęło się dużo wcześniej czyli od pasji do psów, która z czasem stała się częścią mojego życia.I jeśli miałabym wskazać, komu zawdzięczam najwięcej, bez wahania powiedziałabym że swoim psom, a przede wszystkim Kaszy. Bo zanim zaczęłam uczyć innych, sama przez lata uczyłam się od nich. I nadal się uczę. 🐾❤️
A do Was drodzy opiekunowie psów, mam jedną prośbę żebyście nie przestawali uczyć się swoich psów. Nie patrzyli na nie wyłącznie przez pryzmat tego, co robią dobrze, a co sprawia Wam trudność. Spróbujcie zrozumieć, co chcą Wam przekazać, czego potrzebują i jak możecie pomóc im odnaleźć się w naszym świecie.Nie musicie wiedzieć wszystkiego. Nie musicie być trenerami. Ale jeśli decydujecie się na psa, bądźcie gotowi brać odpowiedzialność nie tylko za jego potrzeby, ale również za jego zachowanie, emocje i bezpieczeństwo. A kiedy czegoś nie rozumiecie to szukajcie pomocy, zamiast czekać, aż problem sam zniknie.
Bo pies nie potrzebuje idealnego opiekuna. Potrzebuje człowieka, który chce go zrozumieć, jest gotowy nad sobą pracować i nie przestaje się uczyć. ❤️🐾
AMEN 🙏