Więcej informacji znajdziesz w WYRÓŻNIONYM poście. Preferowany kontakt telefoniczny:
505 222 816 Od ponad 40 lat zajmuję się profesjonalnie zwierzętami. Jestem wykwalifikowanym trenerem psów oraz instruktorem sportu jeździeckiego. Byłam hodowcą koni sportowych, a także psów rasy owczarek niemiecki i doberman. Doświadczenie zdobywałam również w nowojorskim schronisku dla bezdomnych zwierząt ASPCA
- będąc tam kilka lat wolontariuszką. Zaliczyłam pięć z siedmiu szkoleń jakie udostępnia ta organizacja dla swoich wolontariuszy. Dodatkowo, posiadam uprawnienia jako ratownik psów podczas klęsk żywiołowych. Pracowałam jako dog walker, kolejno przy zleceniach jako trener psów, pet sitter, w szerokim tego słowa znaczeniu - czyli jako domowy opiekun psów i kotów, w najlepszych domach i częściach Manhattanu oraz stanu Nowy Jork. Pod tym linkiem można przeczytać reportaż, jaki napisałam na temat nowojorskiego schroniska ASPCA
https://www.facebook.com/notes/zwierz%C4%99ta-maj%C4%85-g%C5%82os-przysta%C5%84-u-liliany/nowojorskie-schronisko-aspca-od-kuchni/302858759767529
Przez szereg lat regularnie podnosiłam swoje kwalifikacje, biorąc udział w seminariach, szkoleniach i warsztatach poświęconych psom. Moim osiągnięciem (2.03.2014 r.) jest ukończenie wraz z moją sunią, labradorką Winoną - europejskiego kursu dogoterapii, zorganizowanego w ramach projektu "Therapy Dog Trainer", realizowanego w ramach programu Leonardo da Vinci Transfer Innowacji, przez Akademię Humanistyczno - Ekonomiczną w Łodzi oraz Fundację Ama Canem, na zakończenie którego otrzymałam Certyfikat DOGOTERAPEUTY i prawo do samodzielnego wykonywania zajęć dogoterapii. Niestety, moja UKOCHANA dziewczynka odeszła i siłą rzeczy nie prowadzę już zajęć z dogoterapii. Link do certyfikatu:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=640042882715780&set=a.302823756437696.80258.302735156446556&type=1&theater
Z wielką pasją powróciłam po wielu latach do hodowli, wybierając rasę border collie, która jest dla mnie niezwykła pod każdym względem. Doczekałam się kilku wspaniałych miotów, jednak z powodów zdrowotnych i ten temat jest już w czasie przeszłym. Być może w roku 2024 wydam na świat miot swojego życia po mojej cudownej, ukochanej, idealnej dziewczynce Elzie która osiągnęła najwyższe szczyty i zdobyła zaszczytny tytuł INTER CHAMPIONA. Ta decyzja jest jednak uzależniona od wielu spraw...
Przystań u Liliany - to miejsce na ziemi, w którym ZWIERZĘTA grają główne role. W latach 1994 - 2004 w Przystani u Liliany i Jarka żyło dużo zwierząt. Były konie, kozy, no... i oczywiście psy i koty. Kolejne, ponad siedem lat pochłonęła przymusowa emigracja do USA... trzeba było ratować okupione trudem, znojem i wyrzeczeniami gospodarstwo, nad którym wisiało widmo zadłużenia z powodu utrzymywania olbrzymiej ilości "nieplanowanych", bezdomnych zwierząt, które bez skrupułów były nam regularnie podrzucane. Obecnie, zwierzęcymi mieszkańcami siedliska, które liczy sobie prawie 3h, wraz z dużym stawem i łąkami są tylko psy i koty...
Przystań u Liliany jest miejscem cudownym, niezwykle klimatycznym, panuje tu cisza, spokój, położone jest z dala od zgiełku i miastowego smrodku! Odwiedzają nas sarny, jeże, kuny, lisy, wiewiórki i wszelakie ptactwo . Był kiedyś taki okres w moim życiu, w którym pisałam trochę prawdziwych historii z mojego życia... o zwierzętach i nie tylko. Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać, to zapraszam! Wrażliwcom radzę przygotować chusteczki:)
https://www.facebook.com/ZwierzetaMajaGlos.PrzystanLiliany/notes
Z MIŁOŚCI DO ZWIERZĄT...