23/09/2026
Dziś przedstawiam Wam dwie wyjątkowe dziewczyny, dla których pierwsze chwile w ŁapoChill wcale nie były łatwe. ❤️
🐕 Lexi - starsza już dama, adoptowana ze schroniska, oraz
🐕 Lusi - zaledwie 5-miesięczna dziewczynka, również przygarnięta przez swoją rodzinę.
Dwie różne historie, ale jedno wspólne - ogromny lęk i brak zaufania do człowieka. Ich strach był tak silny, że w pierwszych chwilach nie zastanawiały się, czy użyć zębów, kiedy czuły się zagrożone. Nie było mowy o przypięciu smyczy, dotyku czy podejściu. Potrzebowały dwóch dni. Dwóch dni spokoju, cierpliwości i pokazania im, że tutaj niczego nie muszą się bać. Aż w końcu same zaczęły mówić: „Dobra… chyba możemy Ci zaufać”. 🥹❤️
I właśnie takie momenty są dla mnie najcenniejsze. Bo nie chodzi tylko o to, żeby pies „przetrwał” pobyt. Chodzi o to, żeby poczuł się bezpiecznie.
Najbardziej wzrusza mnie jednak to, że mimo obecności domowników, którzy chcąc nie chcąc są częścią hotelowej codzienności, to właśnie mnie te psiaki obdarzają zaufaniem. ❤️
Dla nich to ogromny krok, a dla mnie ogromny zaszczyt. ❤️
Takie chwile utwierdzają mnie w przekonaniu, że jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę i powinnam być. ❤️
Lusi miała też swoją opiekunkę - Rastę. ❤️ Nasza dziewczyna szybko wzięła ją pod swoje skrzydła i pokazała jej, że tutaj nie musi się niczego obawiać. 🐾 Dzięki Raście Lusi szybciej odnalazła się w nowym miejscu. Taka starsza, psia kumpelka potrafi zdziałać cuda. ❤️ Jesteśmy z niej ogromnie dumni! 🫶🏼
A teraz czas na kolejną dwójkę! 🐾
Jaga i Roni - staffikowa para ze wspólnego domu. ❤️
Jaga - delikatna i skromna dziewczynka, a Roni - chłopak, który zdecydowanie nie zamierzał pozwolić jej się nudzić. ☺️
Razem tworzyli świetnie zgrany duet - wszędzie razem, wszystko razem i najlepiej z prędkością światła. Energia nie kończyła się praktycznie nigdy, a pomysłów na kolejne psie akcje było chyba więcej niż godzin w dobie. 😂 Wystarczyło otworzyć drzwi i cały magazyn energii poszedł hasać dalej. 😅🐶
Dziękujemy za zaufanie! ❤️