22/08/2026
Podjęliśmy próbę walki o JULKA ze skierniewickiego schroniska ...
Wystarczył jeden telefon z prośbą o pomoc a my rzuciliśmy wszystko i po dwóch godzinach byliśmy już w szpitalu Klinika weterynaryjna SFORA 24h .
Niestety zbyt dużo spadło na JULKA. Mimo ogromnego zaangażowania lekarzy i techników z kliniki ... mimo ponad 48h walki o Julka ... mimo wielu starań nie udało się. Trudno zliczyć wszystko to co zadziało się i rozwijało w małym julkowym ciałku ... . Kiedy doszło dzisiaj do zatrzymania akcji oddechowo krążeniowej lekarze od razu rozpoczęli reanimację ... ale Julek chyba chciał już powiedzieć stop ... już dość ... czas odejść ... .
To nigdy nie jest łatwe, tym bardziej że zazwyczaj zajmujemy się zwierzętami chorymi, bardzo chorymi, czasami przypadkami beznadziejnymi. Mimo wszystko jeśli jest szansa to działamy ... tylko odejścia bolą coraz bardziej ... zostawiają coraz głębsze rany w naszych rokowych sercach ... jesteśmy z tym zwierzętami na ostatniej drodze, obiecujemy, że będzie dobrze, mówimy, że muszą być silne, że muszą dać radę. Uruchamia się w naszych głowach logistyka aby po wyjściu ze szpitala pies lub kot zamieszkał w którymś z naszych domów tymczasowych ... i kiedy dzwoni telefon z kliniki z najsmutniejszą informacją wtedy nasz mały fundacyjny świat rozpada się kawałek po kawałku ...
JULEK przepraszamy ...