Ekipa USZY Do GÓRY

Ekipa USZY Do GÓRY Ekipa Uszy do Góry, adres biura 24-100 Puławy ul. Głęboka 5/2.

DWA MALUCHY ZE ŚMIETNIKA WCIĄŻ WALCZĄ O ŻYCIE. A MY BYĆ MOŻE WPADLIŚMY NA TROP SPRAWCÓWProsimy o wsparcie zbiorki💔💔💔poma...
23/06/2026

DWA MALUCHY ZE ŚMIETNIKA WCIĄŻ WALCZĄ O ŻYCIE. A MY BYĆ MOŻE WPADLIŚMY NA TROP SPRAWCÓW
Prosimy o wsparcie zbiorki💔💔💔

pomagam.pl/9dec3d

Kochani, bardzo prosimy o wsparcie zbiórki. Dwa z sześciu maluchów wciąż się nie poddają, mimo odniesionych obrażeń. Przypomnijmy - w niedzielę zostały odnalezione w worku foliowym w śmietniku koło sali bankietowej Mirage w centrum Ryk. Policja wszczęła dochodzenie. Była nadzieja na zapis z kamery, które jest na tym właśnie śmietniku, ale urządzenie prawdopodobnie nie działa. Własne śledztwo rozpoczęły też nasze dziewczyny, a ustalenia są szokujące. Ale o tym napiszemy po wizycie na policji.

Edit: Trzymajcie kciuki - szykuje się dom w Warszawie ❤️❤️ ROCZNY ELTON W TYPIE HAWAŃCZYKA GOTOWY DO ADOPCJI. JEST WYKAS...
22/06/2026

Edit: Trzymajcie kciuki - szykuje się dom w Warszawie ❤️❤️
ROCZNY ELTON W TYPIE HAWAŃCZYKA GOTOWY DO ADOPCJI. JEST WYKASTROWANY, ZASZCZEPIONY I... BARDZO SŁODKI ❤️❤️❤️

Prawda, że jest uroczy? Ma rok, piękny włos, waży 9 kg i większy już nie będzie. Został znaleziony w lesie w Opolu Lubelskim. Długo się poniewierał. Miał mnóstwo kleszczy i ślady na szyi po łańcuchu. Nikt go nie szukał. I może dobrze, bo poprzedni właściciel nie zasługiwał na takiego kochanego i delikatnego pieska. Elton jest w domu tymczasowym u Esterki - naszej znakomitej groomerki, która fantastycznie zaopiekowała się słodziakiem. Kochani - dzięki Waszemu wsparciu psiak szybko poradził sobie z chorobą odkleszczową. Teraz, gdy w pełni doszedł do siebie, został wykastrowany, zaszczepiony i zaczipowany. Poznaliśmy też jego charakter. Jest psem bardzo wrażliwym, delikatnym i potulnym. Nie manej agresji. Co ciekawe, bardzo lubi psy, ale kotów się panicznie boi🙈 Na dobroć odpowiada pokazaniem brzuszka i prośbą o mizianie. To piesek stworzony do mieszkania w bloku. Chodzi na smyczy, lubi jeździć autem. Elton ma rok. Uroczy, grzeczny towarzysz, który będzie wpatrzony w opiekunów. Jest w domu tymczasowym pod Rykami. W razie potrzeby pomożemy w transporcie. Będziemy wdzięczni za udostępnienie postu. To naprawdę przeuroczy, przepiękny dzieciak. Ze względu na ilość kołtunów musiał zostać ostrzyżony, ale jego śliczne, jedwabiste, czarno - srebrne włosy szybko odrastają i zobaczycie wtedy, jaki to przystojniak ❤️ Zainteresowanych adopcją prosimy o kontakt. Piszcie lub dzwońcie pod nr 690722924

BESTIA WYRZUCIŁA JEDNODNIOWE SZCZENIACZKI DO ŚMIETNIKA. TYLKO DWA Z SZEŚCIU PRZEŻYŁY ZAWINIĘTE W FOLIĘ I UDERZONE Z CAŁE...
21/06/2026

BESTIA WYRZUCIŁA JEDNODNIOWE SZCZENIACZKI DO ŚMIETNIKA. TYLKO DWA Z SZEŚCIU PRZEŻYŁY ZAWINIĘTE W FOLIĘ I UDERZONE Z CAŁEJ SIŁY O ŚCIANĘ ŚMIETNIKA. PROSIMY O POMOC W ICH RATOWANIU 💔💔💔

pomagam.pl/9dec3d

U nas nie ma spokojniej niedzieli😰 Najpierw telefon z policji, a zaraz potem z lecznicy w Rykach. Jakaś ludzka bestia wyrzuciła do kontenera ze śmieciami 6 jednodniowych szczeniąt. Żeby nie miały żadnych szans - owinęła je szczelnie folią i rzuciła nimi z taką siłą, że część z nich ma połamane szczęki. Trzy nie przeżyły. Płacz ocalonych usłyszeli przychodnie. Na miejsce wezwali policję i weterynarza. Widok zmasakrowanych maleństw będzie się nam jeszcze długo śnił. Zostaliśmy poproszeni o pomoc dla piesków. Walka o ich życie będzie dramatyczna. Nie zostały uśpione, bo są bardzo ważnym ,, dowodem w sprawie kryminalnej,,. Policja wszczęła postępowanie w kierunku znęcania się nad zwierzętami. Niestety - sprawca doskonale wiedział, że w pobliżu sali bankietowej Mirage w Rykach nie ma monitoringu. Choć od dawna jest to miejsce porzucania zwierząt. A zatem z pewnością jest to mieszkaniec niedalekiej okolicy. Szczeniaczki trafiły do nas skrajnie głodne i wychłodzone. Dwóm z pyszczków i nozdrzy leciała krew. Natychmiast, jeszcze na stacji benzynowej, żeby nie tracić ani chwili, dostały mleczko. Pojechaliśmy z nimi do szpitala. Najsłabsza - brązowa suczka, odeszła dwie godziny później na naszych rękach. Największy został tak mocno uderzony, że podniebienie miękkie oderwało się od szczęki. Mimo to dzieciak je i jest bardzo silny. Obaj chłopcy mają ogromną wolę życia. Dostają antybiotyki i środki przeciwbólowe. Zakupiliśmy specjalistyczne mleko. Muszą być karmione co 3 godziny. Rokowania są ostrożne, szczególnie że okruszki mają dopiero dobę i zostały potwornie skrzywdzone. Koszty samej wstępnej diagnostyki oraz leków to 600 zł. A czeka nas bardzo długa i ciężka walka. Razem z weterynarzami zrobimy jednak wszystko, co w ludzkiej mocy. Skoro ważące zaledwie 20 dag maleństwa przeżyły wiele godzin zawinięte w folię, w upale, bardzo poranione, to znaczy, że są wyjątkowo silne. A my z całego serca prosimy Was o wsparcie w tej dramatycznej walce o ich życie. Wierzymy też, że uda się namierzyć bestię. Może ktoś skojarzy suczkę, która była w ciąży i nagle dziś nie ma śladu ani po ciąży, ani po szczeniaczkach. Na pewno jest malutkim pieskiem. W dodatku bardzo teraz cierpi, bo jej sutki są pełne mleka. Dlatego błagamy, pomóżcie namierzyć sprawcę tego obrzydliwego czynu. Z całego serca prosimy też Was o wsparcie zbiórki na rzecz ratowania piesków z potwornej rzezi pomagam.pl/9dec3d

RODZINA GO PORZUCIŁA, URZĘDNICY CHCIELI ODDAĆ GO DO SCHRONISKA, A MY... ZNALEŹLIŚMY MU DOM ❤️❤️❤️Jakieś 3 tygodnie temu,...
20/06/2026

RODZINA GO PORZUCIŁA, URZĘDNICY CHCIELI ODDAĆ GO DO SCHRONISKA, A MY... ZNALEŹLIŚMY MU DOM ❤️❤️❤️

Jakieś 3 tygodnie temu, wieczorem, dostaliśmy telefon od Pani Sabiny spod Opola Lubelskiego, która od kilku tygodni dokarmiała psa porzuconego przez rodzinę. Ot typowa w Polsce sytuacja - mamusię zabrali ze ws do miasta, a jej psa - zostawili na pastwę losu. Ranczo, tak go nazwała właścicielka, spał pod płotem, aż pewnego dnia nie mógł się podnieść. W gminie nikt już nie pracował - znikąd pomocy. Po rozpaczliwym telefonie do nas w auto wsiadła Kamila i tuż przed 22.00 przywiozła gorączkującego psa do lecznicy w Puławach. Ranczo był cały w kleszczach. Na szczęście, dzięki natychmiastowej pomocy, po 4 dniach opuścił szpital. W domu tymczasowym kontynuował leczenie. Zadzwoniliśmy do Urzędu Miasta w Opolu Lubelskim. Okazało się, że sytuacja Ranczo jest znana urzędnikom. Wkrótce miał trafić do schroniska. Poprosiliśmy, żeby go nie zabierali. Postanowiliśmy zrekompensować mu traumę, jaką zafundowali mu dotychczasowi opiekunowie. Nie jest co prawda łatwo znaleźć dom dużemu psu, który w dodatku wygląda dość groźnie, choć w istocie jest łagodny jak baranek. Ale przecież cuda się zdarzają ❤️❤️❤️ I cud się zdarzył. Pani Ewa z Łukowa niedawno pożegnała swoją ukochaną 12- letnią wilczycę. Tym razem postanowiła dać dom kundelkowi. I wiecie co? Cała rodzina zakochała się w Ranczusiu. Musieli tylko zaczekać, aż zadbamy o jego kastrację, szczepienie i czipa. I czekali cierpliwie. Dziś nasza Anka razem z Danuta Buczek ze Stowarzyszenia Wolontariusze i Przyjaciele Schroniska w Puławach, która zgodziła się pomóc podczas transportu, zawiozły Ranczo do domu w Łukowie. Widząc tonący w zieleni ogromny ogród z oczkiem wodnym, miejscami do wypoczynku, a przede wszystkim tą cudowną, wielopokoleniową rodzinę, która czekała na niego z przysmakami, mieliśmy w oczach łzy. Zresztą wszyscy popłakali się ze wzruszenia.
Ranczo - chłopie - bądź grzeczny, nie uciekaj i kochaj swoją Rodzinę. Bo lepiej trafić nie mogłeś❤️
W tym miejscu ogromne podziękowania dla Pani Sąsiadki Sabiny, która go dokarmiała i szukała dla niego pomocy, dla Dorota Czajka za pomoc w opiece oraz naszej Kamili za transport, który uratował mu życie ❤️❤️❤️ Razem możemy dokonywać cudów.

Edit: DZIĘKUJEMY KOCHANI ❤️ JUTRO O 16.30 ROZPOCZNIE SIĘ OPERACJA OCZUSIA ❤️❤️❤️MUSIELIŚMY ODWOŁAĆ DZISIEJSZĄ OPERACJĘ U...
16/06/2026

Edit: DZIĘKUJEMY KOCHANI ❤️ JUTRO O 16.30 ROZPOCZNIE SIĘ OPERACJA OCZUSIA ❤️❤️❤️

MUSIELIŚMY ODWOŁAĆ DZISIEJSZĄ OPERACJĘ USUNIĘCIA OKA OCZUSIA. ZEBRALIŚMY TYLKO 140 ZŁ 😥😥😥

pomagam.pl/cbkg63
BLIK 690722924

Kochani - trudno. Nie chcemy mieć długów w lecznicach. Na ten moment, mając blisko 50 podopiecznych w domach tymczasowych, nie jesteśmy w stanie sfinansować koniecznej operacji. Oczuś musi zaczekać. Jak długo? Trudno określić. Przez 4 dni udało się nam zebrać zaledwie 10 proc. niezbędnej kwoty - 140 zł z 1500 zł. Jak się domyślacie, nie pokrywa to nawet kosztu pierwszej wizyty, diagnozy oraz wykupionych antybiotyków i kropli. Gmina także odmówiła jakiegokolwiek wsparcia tego zabiegu. A on musi się odbyć. Oko jest martwe. Trzeba je koniecznie usunąć, wyczyścić oczodół i zaszyć, bo jest siedliskiem bakterii i źródłem bólu. Bardzo przeszkadza Oczusiowi. Dziś miała się odbyć operacja. Jednak ze względu na brak funduszy trzeba było z niej zrezygnować. Wiemy, że tak nie powinno być, ale nie możemy sobie pozwolić na zadłużenie, którego nie spłacimy. Tymczasem telefon od Was dzwoni non stop. Dziś dostaliśmy prośbę o ... zabranie i kastrację 4 kolejnych kotów z Dęblina i Ryk oraz kociątka spod Janowca. Tymczasem na
bardzo ciężki i dwukrotnie drożdży zabieg czeka kot Parys z Zakładów Azotowych, który... nie ma dziurek w nosie. Trzeba je odtworzyć, bo młodziutki kot oddycha pyszczkiem. Na kastrację czeka u nas aż 7 kotów i kocic, w tym jeden wnętr, więc zabieg będzie dwukrotnie droższy, na szczepienia 11 maluchów. A gdzie karma, żwirek, odrobaczenia, testy, paliwo??? 😥😥😥 Wszystkie zwierzaki utrzymujemy z prywatnych pieniędzy. Zbiórki robimy tylko na leczenie niektórych z przyjmowanych zwierząt. Więcej finansowo nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Dlatego Kochani - jeśli możecie zamiast lajka i serduszka, wpłacić na zbiórkę choć 5-10 zł to będziemy więcej niż wdzięczni. Razem możemy dokonywać cudów. Bez Was bywamy bezsilni, tak jak w wypadku Oczusia.

POJECHALIŚMY DZIŚ 100 KM ŻEBY URATOWAĆ TO PORZUCONE CUDO ❤️❤️❤️Nie rozumiemy ludzi. Przecież nie dość, że jest piękny, s...
12/06/2026

POJECHALIŚMY DZIŚ 100 KM ŻEBY URATOWAĆ TO PORZUCONE CUDO ❤️❤️❤️

Nie rozumiemy ludzi. Przecież nie dość, że jest piękny, srebrny, młody, to jeszcze przekochany. Od razu wchodzi na ręce, mruczy, przytula się. Widać, że mieszkał w domu. Korzysta z kuwety, jest miły w stosunku do innych zwierząt. A mimo to został wyrzucony. Dlaczego? Może dlatego, że jest wnętrem i jego kastracja będzie drogim zabiegiem? Nie widzimy innego powodu, żeby pozbyć się tego uroczego, srebrzystego kawalera. Najważniejszą sprawą będzie kastracja. Potem poszukamy mu domu.Macie pomysły na imię dla pięknisia?

OCZUŚ MUSI MIEĆ USUNIĘTE OKO, BO BARDZO CIERPI. OPERACJA JUŻ ZA KILKA DNI. BARDZO PROSIMY O WSPARCIE ❤️ ❤️ ❤️ pomagam.pl...
11/06/2026

OCZUŚ MUSI MIEĆ USUNIĘTE OKO, BO BARDZO CIERPI. OPERACJA JUŻ ZA KILKA DNI. BARDZO PROSIMY O WSPARCIE ❤️ ❤️ ❤️
pomagam.pl/cbkg63
BLIK 690722924

Niestety rzadko trafiają do nas zdrowe zwierzęta. Zazwyczaj to chore bidy, które często potrzebują operacji, by dojść do siebie. I tak jest w tym wypadku. A jest on wyjątkowy. Bo ten kochany, przemiły kot mógł być zdrowy. Kilka tygodni spędził bowiem w lecznicy. Tyle tylko, że nie dostał tam pomocy, której wymagał. Miasto rachunek za pobytu kota zapłaciło, a on opuścił lecznicę z ... gnijącym okiem. Miał być wypuszczony na wolność, ale postanowiliśmy dać mu szansę. Oczek jest bowiem przemiłym, młodym, bardzo łagodnym kotkiem. Byliśmy też przekonani, że tak zainfekowane oko musi go boleć. Natychmiast więc umówiliśmy wizytę u okulisty dr Łukasza Szczepańskiego. Jeszcze mieliśmy nadzieję, że oko da się uratować. Niestety jest na to za późno. Gdyby leczenie zostało wdrożone w lecznicy, do której trafił, kotek z pewnością poradziłby sobie z infekcją. Teraz jedyną możliwością jest usunięcie gałki ocznej. O nie ma wyjścia, bo kot cierpi. W tym momencie staramy się kroplami i antybiotykiem możliwie najlepiej je podgoić, a za kilka dni czeka oczka umówiona operacja. Koszty zabiegu, wizyt kontrolnych i leków powinny zamknąć się w 2 tys zł. Częściowo już je pokryliśmy, ale bardzo Was prosimy o wsparcie. Oczek to tylko jeden z naszych podopiecznych oczekujących na operację. Kolejnym będzie kot Parys, który na terenie puławskiej firmy został nakarmiony trucizną. Kochani - bardzo, bardzo prosimy nawet o symboliczne datki, dzięki którym Oczek będzie żył bez bólu i kto wie? Może znajdzie super dom. Wasze 5-20 zł to jego powrót do dobrego życia - pomagam.pl/cbkg63

PROSIMY O POMOC DLA PORZUCONEGO KOCIĄTKA. FISTASZEK ZOSTAŁ PODRZUCONY NA POSESJĘ W GMINIE KŁOCZEW 💔💔💔pomagam.pl/m8bywwBL...
09/06/2026

PROSIMY O POMOC DLA PORZUCONEGO KOCIĄTKA. FISTASZEK ZOSTAŁ PODRZUCONY NA POSESJĘ W GMINIE KŁOCZEW 💔💔💔

pomagam.pl/m8byww
BLIK 690722924

W sobotę dostaliśmy prośbę o ratunek dla malutkiego kotka, podrzuconego na jedną z posesji w gminie Kłoczew koło Ryk. I choć pękamy w szwach, to tak małemu i choremu kociątku nie mogliśmy odmówić. Jeszcze kilka dni i Fistaszek, bo tak daliśmy na imię przesłodkiemu chłopaczkowi, mógłyby nawet stracić wzrok. A ma dopiero 2 miesiące. Kociak okazał się bardzo wdzięcznym pacjentem. Już po dwóch dniach podawania antybiotyku widać poprawę, a i humorek oraz chęci do zabawy powracają. Co ciekawe, Fistaszek na pewno był kotkiem domowym. Jest oswojony, wskakuje na kolana i choć jest taki maleńki, od pierwszej chwili wzorowo korzysta z kuwety. Po zakończeniu antybiotykoterapii zostanie odrobaczony i zaszczepiony. W związku z tym, że obecnie pod naszą opieką znajduje się rekordowa liczba zwierząt, w tym wiele chorych, czekających na operacje, bardzo Was prosimy o drobne wsparcie na rzecz Fistaszka.
pomagam.pl/m8byww lub za pośrednictwem BLIKA na numer telefonu naszego stowarzyszenia 690722924
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ten słodziak wkrótce będzie gotowy do adopcji.
Będziemy też bardzo wdzięczni za pomoc w postaci karmy dla kotów i żwirku (w domach tymczasowych mamy obecnie ponad 50 kotów i kociąt)😥😥😥. Koszty ich utrzymania są ogromne. Niestety gminy całkowicie umywają ręce i nie mamy z ich strony żadnej pomocy jeśli chodzi o koty. Ostatnio także umyli ręce od pomocy psom, ratowanym z ich terenu, mimo wcześniejszych deklaracji, przez co mamy teraz do zapłaty ponad 2 tys zł, które powinny pokryć Opole Lubelskie i Kozienice 🙁 Dlatego w obecnej sytuacji każde wsparcie jest dla nas bezcenne.

04/06/2026

W ubiegłym tygodniu moje posty uzyskały ponad 1000 reakcji. Dziękuję wszystkim za wsparcie! 🎉

PROSIMY O WSPARCIE ZBIÓRKI NA ELTONA Z LASU. BRAKUJE 600 ZŁ😥PRZED NIM KASTRACJA, SZCZEPIENIA I... SZUKANIE DOMU ❤️❤️❤️ p...
04/06/2026

PROSIMY O WSPARCIE ZBIÓRKI NA ELTONA Z LASU. BRAKUJE 600 ZŁ😥PRZED NIM KASTRACJA, SZCZEPIENIA I... SZUKANIE DOMU ❤️❤️❤️

pomagam.pl/pgn3rn
Blik 690722924

Kochani - Eltuś trafił do nas 3 tygodnie temu. Przez wiele dni koczował w lesie w okolicach Opola Lubelskiego. Wówczas mnóstwo osób oferowało wsparcie finansowe. Ale, gdy został zabezpieczony, chęć pomocy jakby osłabła. To niestety standard. Elton potrzebował pomocy natychmiastowej. Był cały w kleszczach. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji naszego weterynarza, babeszjozę udało się stłumić, zanim wywołała spustoszenie w młodym, osłabionym organiźmie. Na zbiórce udało się nam zgromadzić dotychczas zaledwie 600 zł. Potrzebujemy co najmniej drugie tyle, by opłacić kastrację, szczepienie i czipowanie. O transporcie i karmie nie mówiąc. Bez tego nikt nawet nie pyta o Eltona. Dziś każdy chce zwierzaka ze wszystkim, włącznie z zapewnieniem transportu. I my to rozumiemy. Dlatego z całego serca prosimy Was o choćby drobne wpłaty. Potrzebujemy jeszcze ok. 600 zł. Bardzo nam zależy, żeby niczego już nigdy mu nie brakowało. Nie znamy jego przeszłości i wolimy jej nie poznać, bo nie moglibyśmy ręczyć za siebie, gdyby oprawca Eltona wpadł w nasze ręce. Wiemy na pewno, że ta kruszyna, która przeprasza, że żyje, była trzymana na łańcuchu. Świadczył o tym gruby ślad na delikatnej szyi. Wiemy, że był bity, bo gdy ktoś się do niego zbliża znienacka, kładzie się na pleckach, jakby prosił o litość. Wiemy, że był przypalany, bo drży na widok papierosa. WYSTARCZY😰😰😰 Nie chcemy wiedzieć więcej. Elton ma niewiele ponad rok, jest małym, delikatnym, posłusznym pieskiem w typie hawańczyka@. W domu - idealny. Bardzo spokojny, utrzymuje czystość. Boi się kotów. Pięknie dziękuje za czułość i troskę. Uwielbia swoją opiekunkę Esterę. Eltuś zasługuje na wszystko, co najlepsze. Ale żeby mógł znaleźć dom, potrzebuje Waszego wsparcia. To tylko i aż 600 zł. Dla nas to dużo, szczególnie, że mamy pod opieką aż 6 psów, 34 dorosłe koty, w tym chore, oczekujące na operację i 9 kociąt. Pomóc psiakowi można za pośrednictwem zbiórki pomagam.pl/pgn3rn lub BLIKA 690 722 924. Z góry dziękujemy i prosimy o udostępnianie postu ❤️ ❤️ ❤️

Adres

Warszawska
Ryki
08-500

Telefon

+48690722924

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ekipa USZY Do GÓRY umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ekipa USZY Do GÓRY:

Udostępnij