
19/05/2025
Jak wsadziłem tego malucha pierwszy raz do samochodu, powiedziałem, że będzie miał fajne życie. I dotrzymałem słowa. Był szczęśliwy. I dostał wszystko.
Czekana już nie ma obok, ale razem z Tarą kawałek ich oboje zostanie na zawsze - wszystkie przygody, tysiące kilometrów w łapach po górach i lasach, wspólne wakacje i leżenie na kanapie. 🤎🤎
Każdy dzień, który wyrwaliśmy chorobie jest bezcenny.
Dziękuję wszystkim, którzy nas wspierali - za każde dobre słowo, myśl, radę.
W szczególności dziękuję najlepszym lekarzom na świecie, którzy do końca o niego walczyli - z empatią, ogromnym zaangażowaniem, profesjonalizmem i chęcią pomocy nawet wtedy, kiedy to było kompletnie nieplanowane i w nieodpowiednim momencie, kiedy trzeba było poczekać na nas w lecznicy, kiedy potrzebowałem porady na telefon, czy przy każdej rutynowej wizycie - zawsze można było na Was liczyć.
Dziękuję Gabinet Weterynaryjny Kocimiętka - nasza lokalna lecznica - za codzienną opiekę i wsparcie, Przychodnia Weterynaryjna Onkovet - za dodatkowe półtora roku z Czekanem, Wetkardio - za czekanowe serducho, które się nie poddało, - za zaangażowanie i pomoc w ogarnięciu oczka, Gabinet Weterynaryjny Doktor Wojtek - za wszystkie telefony i wsparcie, kiedy były potrzebne.
Jesteście niesamowici, a ja wiem, że Czekan był w dobrych rękach i miał najlepszą opiekę ❤️
Dbajcie o Wasze bąble i cieszcie się każdym dniem!