22/11/2025
Rzadko kiedy coś udostępnię ale post o chorobie XXI wieku w świecie koni - bardzo chętnie 😏
Najczęstsze grzechy miłości do koni: BAMBINIZM.
Słowo bambinizm pochodzi od włoskiego "bambino" (dziecko) i oznacza idealizowanie dzieci i usprawiedliwianie absolutnie wszystkiego "dobrem dziecka".
Dziecko traktowane jest jako osoba zawsze niewinna, nietykalna, wręcz święta. Towarzyszy temu przekonanie, że wszystko wokół należy podporządkowywać jego dobru, nawet kosztem racjonalności, praw innych czy zdrowego rozsądku. Przykład: nie mówmy o smutnych sprawach, bo zepsujemy dziecku humor.
Bambinizm to EMOCJE zamiast WIEDZY.
Czym charakteryzuje sie bambinizm w świecie koni:
1. Brak stawiania koniom granic.
Bo koń się przestraszy, bo on tego nie lubi. W rezultacie koń "chodzi po człowieku", depcze go, przepycha, ciągnie. Traci również poczucie bezpieczeństwa, gdyż człowiek, który nie umie decydować, mu go nie daje.
2. Nadmierne nagradzanie, rozpieszczanie.
Smaczki, smaczki, smaczki. Brak wymagań. Koń zaczyna traktować człowieka jak piniatę / automat do jedzenia i domaga się go często w sposób agresywny.
3. Antyprzemocowa ideologia w skrajnej formie.
Wszystko jest przemocą. Bat, ostrogi, wędzidło, ogłowie, siodło, zbyt głośna mowa, stawianie granic. Brak rozróznienia pomiędzy narzędziem a sposobem jego używania (nożem można przecież i zabić i pokroić chleb).
4. Antropomorfizacja, uczłowieczanie.
Przypisywanie koniom ludzkich cech. "Robi to na złość", "Konie wybaczają, kochają", "Konie nie krzywdzą dzieci i ludzi chorych", "Mój koń nie lubi koloru/wyglądu jakiegoś kantara/uwiązu". Koń nie rozumie ludzkich zasad empatii i estetyki. Potrzebuje, by "mówić" do niego po końsku i tak też go traktować.
5. Skrajne podejście do "naturalności".
Przekonanie, że każde posiadanie konia to znęcanie, że konie powinny wrócić na łono natury i żyć dziko. Przekonanie to nie bierze pod uwagę lat udomowienia konia i jego nieprzystosowania zdrowotnego do takiego "powrotu". Jednocześnie bambiniści wykazują często brak szacunku do stadnej natury konia. Stadnej i hierarchicznej - czyli opartej na przywództwie (tu szczególnie demonizowane jest słowo "dominacja"). Skutki tego widać w stajniach: agresywne lub lękowe konie, które "rządzą ludźmi" bo nikt nie pełni roli przewodnika.
Przykłady bambninizmu w stajniach:
1. Nie każę mu nic robić, bo dziś nie ma na to ochoty. Niech sam decyduje czy chce pracować. Często opisywane jako szanowanie końskiego "nie". (Nie mylić z sytuacją, kiedy koń źle się czuje fizycznie, jest chory!). Koń nie myśli kategoriami praca, wolne. Za to lubi rutynę. Codzienna aktywność jest dla niego zdrowa.
2. Nie będę go karcić (nie chodzi o o bicie, ale konsekwencje) bo nie będzie mnie lubił. (Koń to nie człowiek, nie obraża się, tylko reaguje na sygnały).
3. Nie mogę mu powiedzieć "nie", bo to przemoc. Brak granic to dla konia źródło stresu, nie wie, kto dowodzi tym stadem.
4. On tylko się bawi gdy gryzie / popycha. To sygnał braku szacunku do człowieka i jego przestrzeni.
5. Nie będę go zabierać na jazdę, bo on woli być z kumplami. No cóż, to pewnie prawda. Ale co zrobisz kiedy przyjedzie weterynarz/kowal?
6. Nie będę go wypuszczać na padok bo jest zimno/mokro/wieje/jest błoto. Konie są przystosowane do takich warunków!
7. Zakładanie derki, bo koń "zmarznie".Edit: chodzi o motywację. "Skoro mnie jest zimno, to jemu na pewno też"."On tak słodko wygląda w ubranku" "Ładnie mu w fiolecie". Zamiast: ten koń jest np chory lub ma ogoloną sierść. Większość koni nie potrzebuje derki - są przystosowane do zimna.
8. Nie będę mu zakładać ogłowia/wędzidła/siodła/cordeo - bo to go ogranicza. Na pewno - ogranicza go to przed ucieknięciem, wpakowaniem się pod pociąg lub auto.
EDIT: Bambiniści często "ukrywają się" pod nazwami behawiorystów/ zoopsychologów. Jeśli więc widzicie profil opisany w ten sposób bądźcie czujni, możecie trafić na takie właśnie, wyżej opisane, podejście do koni, oparte nie na wiedzy, ale na emocjach. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich!
EDIT 2 : grafikiem nie jestem i nie będę. Jeśli komuś nie podoba się moja grafika niech nie patrzy. 🤷♂️ Tak obrazek zrobiło AI - po wielkiej batalii gdyż nie chciało namalować z sobie wiadomych powodów konia że smoczkiem. Przekonanie go zajęło mi sporo czasu. ;)