13/07/2026
🐾 Dawno nie było postów "medycznych"... i chyba bardzo dobrze! 😉🍀
Odpukać, ostatnio nic złego się u mnie nie dzieje. Chociaż... kilka dni temu mamie wydawało się, że trzepię uszkami, więc oczywiście było: "Jedziemy do weta!" 😅 Otoskop, sprawdzanie, czy nie mam kłosów... Na szczęście uszka okazały się całkowicie zdrowe. 😊
Dzisiaj było trochę poważniej.
Rano nie dostałam śniadania, za to usłyszałam coś o Wrocławiu... A skoro nie ma śniadania, to wiadomo – będzie badanie. 🙈
Pojechaliśmy do dr. Dubiela na kontrolę. Mama była przygotowana na najgorsze: RTG wszystkich stawów i kręgosłupa, zastrzyki dostawowe i niezbyt optymistyczne wieści... 😔
Tymczasem...
Pan doktor bardzo dokładnie mnie zbadał – pomacał, powyginał łapki, sprawdził zakres ruchu we wszystkich stawach i... oznajmił, że jestem w naprawdę świetnej kondycji! ❤️
Uznał, że na ten moment nie ma sensu robić RTG. Nie wykazuję oznak bólu, mam bardzo dobrą masę mięśniową i – jak na mój stan – radzę sobie naprawdę znakomicie. 🥰
To w ogromnej mierze zasługa moich cioć zoofizjoterapeutek, które regularnie ćwiczą ze mną, masują moją doopkę i dbają o to, żebym jak najdłużej była sprawna. ❤️
Pan doktor powiedział też, że na razie nie podawałby do bioder żadnych preparatów, takich jak Regen Joint czy innych iniekcji dostawowych. Każde wkłucie do stawu wiąże się z pewnym ryzykiem wywołania stanu zapalnego, a skoro nic mnie nie boli, normalnie biegam, skaczę i bzikuję, to trudno oczekiwać, żeby takie leczenie przyniosło mi realne korzyści.
Najbardziej ucieszyło nas jednak coś innego... ❤️
Zdaniem doktora jest całkiem możliwe, że przeżyję swoje całe psie życie bez endoprotez i innych operacji bioder. Rodzice bardzo, bardzo liczą, że właśnie tak będzie. 🥹
Jedyną rzeczą, na którą zwrócił uwagę, jest większe obciążenie mojej lewej, zdrowej przedniej łapki. Dlatego podczas kolejnej kontroli, za około 6–8 miesięcy, planujemy podać do tego stawu osocze bogatopłytkowe (PRP), żeby wspomóc jego regenerację i zadbać o niego na przyszłość.
Mama też zaczyna roczny kurs w Studium Fizjoterapii Zwierząt (tak, będzie mnie zabierać jako "króliczka doświadczalnego"), więc będę miała osobistą fizjoterapeutkę na każde skinienie mojego ogonka :)
Trzymajcie za mnie kciuki! 🐾❤️
(no dobra, żeby nie było tak medycznie-dramatycznie to wrzucam Wam kilka moich zdjęć i filmików)