15/03/2026
Nie wiem, kiedy to się stało, ale… przyszła wiosna! 🌸😉
Z tej okazji matka wymyśliła, żeby połączyć wczorajszy trening z małą sesją zdjęciową. Jak zwykle wyszło super – w końcu jestem urodzoną modelką! 😎📸
w obiektywie Magdalena Grzybalska
Pewnie jesteście ciekawi, co u mnie?
Zdrowotnie – póki co (tfu tfu) – wszystko w porządku. Niedawno miałam echo serduszka, pełen pakiet badań krwi i USG brzuszka. Ten cały „przegląd techniczny” zaliczyłam celująco 😉
Wciąż chodzimy na psie fitnessy, falę uderzeniową i masaże. Na szczęście żadna z cioci nie zauważyła nic niepokojącego, więc rodzice na razie odpuścili kolejne kontrolne RTG bioderek i łokci. Badanie wiąże się z sedacją, więc jeśli nie ma takiej potrzeby – wolimy oszczędzić Bziczkowi takich atrakcji.
Matka trochę się rozkręciła i zapisała nas na kurs rozciągania w Strefie Psiego Fitnessu! 😅
Teraz jeszcze ojcu każe nagrywać, jak robię skłony, skręty i inne wygibasy…
Poza tym dalej tropimy, trochę noseworkujemy i bawimy się w OBI. Żeby nie przeciążać Bazylki nadmiarem aktywności, skupiamy się głównie na tropkach, a resztę treningów robimy bardziej dla frajdy. No i korzystamy na maksa z pogody podczas naszych leśnych wędrówek 🌲🐾