Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących

Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących ▪️ Behawiorystka COAPE
▪️Magister biologii
▪️Wolontariuszka w schronisku

📍Ruda Śląska i okolice ☺️

Dziś kolejny raz przekonałam się, jak bardzo rozmija się to, czego potrzebują psy… z tym, czego chcą niektórzy ludzie.Je...
20/03/2026

Dziś kolejny raz przekonałam się, jak bardzo rozmija się to, czego potrzebują psy… z tym, czego chcą niektórzy ludzie.

Jestem wolontariuszką i regularnie ogłaszam "moje" schroniskowe psy na FB, IG oraz OLX. Telefon w sprawie adopcji owczarka niemieckiego - Tarzana. Już pierwsze pytanie pokazało, że ogłoszenie nie zostało nawet przeczytane ze zrozumieniem. Pani pyta czy to mój prywatny pies i czy przebywa w domu. Pies przebywa w schronisku - jest to jasno napisane w ogłoszeniu. A jednak zaczynamy od podstaw.

Szybko pojawił się roszczeniowy ton. Pani opowiada, że „pokłóciła się” już ze schroniskiem w Tychach, które nie chciało wydać jej psa. Szuka psa do kojca. Co prawda „kojec otwarty”, „pies będzie biegał po ogrodzie”… ale nadal - pies na zewnątrz. Sam.

Tłumaczę spokojnie, że dla nas, wolontariuszy i pracowników, najważniejsze jest dobro psa. Że szukamy domu, w którym jego potrzeby będą naprawdę zaspokojone. Pies musi być odpowiednio zaopiekowany behawioralnie. Spacery. Bliskość człowieka. Poczucie bezpieczeństwa. Bycie częścią rodziny. Opieka weterynaryjna (Tarzan ma chore nerki). Owczarek niemiecki to nie ozdoba podwórka. To pies, który potrzebuje relacji.
W odpowiedzi słyszę podniesiony głos i pytanie, czy uważam, że kawalerka 35 m² w bloku jest lepsza.
Tak, jeśli za tym metrażem stoi człowiek, który daje psu czas, uwagę, ruch i zaangażowanie. Jeśli mieszkanie jest dla psa azylem, a nie więzieniem. To zdecydowanie lepsze niż samotność na ogrodzie, nawet największym.
Bo prawda jest taka, że Tarzan w schronisku ma pomieszczenie wewnętrzne, wyjście do kojca zewnętrznego, codzienne wyjście na schroniskowy wybieg. Ma też spacery i kontakt z ludźmi.
Schronisko nie szuka dla niego „czegokolwiek”. Szukamy czegoś LEPSZEGO.

Na koniec usłyszałam, że Pani jest lekarzem i że żal jej mnie i moich ograniczeń i żal jej tych wszystkich psów, którym chce dać „super dom”, a schroniska je „przetrzymują”. Wykrzyczała się i rozłączyła.

I wiecie co?

Najbardziej boli mnie to, że wciąż tak wiele osób uważa, że samo „chcenie psa” wystarczy. Że dach nad głową i miska to wszystko.

Nie każdy, kto chce psa, powinien go dostać.
Bo prawdziwy dom to nie miejsce. To człowiek.

Psitulmnie Wolontariat
Psitulmnie
Miejskie Schronisko dla Zwierząt w Tychach

Tarzan 💚 Tarzan to przepiękny, długowłosy owczarek niemiecki. Urodził się w sierpniu 2022 roku. Niestety, pierwszych lat...
26/02/2026

Tarzan 💚

Tarzan to przepiękny, długowłosy owczarek niemiecki. Urodził się w sierpniu 2022 roku. Niestety, pierwszych lat jego życia nie można zaliczyć do najszczęśliwszych. Dotychczasowy opiekun Tarzana nie rozumiał, z jakim obowiązkiem wiąże się posiadanie owczarka. Chciał psa dużego, pięknego, budzącego podziw i respekt, ale nie przewidział, że wiąże się to z odpowiedzialnością, pracą, wychowaniem i poświęconym czasem. Tarzan przestał być uroczym szczeniakiem, a zaczął być postrzegany jako problem. Brak zrozumienia, cierpliwości i stosowanie awersyjnych metod wychowawczych sprawiły, że Tarzan nie mógł czuć się bezpiecznie przy swoich ludziach.

16 marca 2025 roku trafił do schroniska. To tutaj otrzymał wsparcie, spokój i bezpieczeństwo, których potrzebował. Zadbano także o jego badania i poprawę stanu zdrowia - okazało się, że ma chore nerki.
Tarzan potrzebował trochę czasu, aby zrozumieć, że pracownicy i wolontariusze nie chcą zrobić mu krzywdy.

Teraz cieszy się na widok pracowników i znanych mu wolontariuszy. Regularnie wychodzi w weekendy na spacery, podczas których jest dużo spokojniejszy. Przestał kontrolować każdy ruch człowieka. Chętnie eksploruje i coraz częściej przekonuje się do nowych tras spacerowych. Coraz lepiej radzi sobie także z mijaniem innych psów, jednak wciąż wymaga pracy. Uwielbia kąpiele w stawie. Chętnie pracuje za nagrody w postaci przysmaków.

Tarzan potrzebuje osoby doświadczonej, znającej potrzeby rasy, dysponującej czasem - kogoś, kto postawi na budowanie relacji i zaufania oraz da mu czas, uwagę i miłość, czyli wszystko to, czego nie dostał w poprzednim domu.
Zalecany dom bez małych dzieci.

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:

Schronisko dla bezdomnych zwierząt Psitulmnie w Zabrzu
ul. Bytomska 150
41-800 Zabrze-Biskupice
tel. 5 1 9 8 2 2 8 8 5

Godziny otwarcia:
poniedziałek- piątek
10.00 - 16.00
sobota, niedziela
10.00 - 14.00
dni świąteczne
NIECZYNNE

♥️
24/02/2026

♥️

17/02/2026

Patrzenie, jak pies starzeje się z miesiąca na miesiąc, boli w sposób, którego nie da się wytłumaczyć komuś, kto tego nie przeżył. Jeszcze rok temu Bruno miał więcej siły, więcej błysku w oczach, więcej energii.
To uczucie bezsilności jest przytłaczające. Chciałoby się cofnąć czas. Dać jeszcze jeden beztroski rok. Jeszcze jeden sezon pełen siły.
Starsze psy w szczególności powinny być polecane do adopcji. Nawet najlepsze schronisko nie zastąpi im domu. Starszy pies potrzebuje spokojnego miejsca, uwagi, opieki, kogoś, kto nie przestraszy się siwych włosów i wolniejszego kroku.

Bruno to duży pies, urodzony około 2015 roku. Pod opiekę schroniska Psitulmnie trafił po zamknięciu schroniska w Mysłowicach. Wolontariusze i pracownicy robili wszystko, by nie musiał przechodzić kolejnej zmiany miejsca, jednak los zdecydował inaczej.

Kiedyś był psem pełnym sił - uwielbiał długie wycieczki i kąpiele w stawie. Przez całe życie nie był typem „przytulasa”, ale bardzo ceni spokojną obecność człowieka i nienachalny kontakt. Potrzebuje opiekuna, który po prostu będzie obok, zapewni mu poczucie bezpieczeństwa, dobrą karmę i regularną opiekę weterynaryjną.

Dziś Bruno jest seniorem. Dużo śpi, coraz częściej łapki odmawiają mu posłuszeństwa, ale nadal chętnie wychodzi na wybieg i na spacery - oczywiście w tempie dostosowanym do jego możliwości i potrzeb

Niestety Bruno zmaga się z nowotworem. Latem przeszedł również problemy skórne, w wyniku których stracił znaczną część sierści. Ma alergie pokarmowe i musi otrzymywać karmę hipoalergiczną.
Bruno jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany.

To pies, który nie prosi o wiele – tylko o spokojny, bezpieczny dom na jesień życia i człowieka, który da mu godną opiekę.

Kontakt:
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Psitulmnie
ul. Bytomska 150, Zabrze – Biskupice
tel. 519 822 885
Godziny otwarcia:
• dni robocze: 10:00–16:00
• weekendy: 10:00–14:00

Psitulmnie Wolontariat

07/02/2026

Rudi od stycznia ma więcej spacerów - ja mam możliwość bywania w schronisku trochę częściej niż wcześniej, a dodatkowo chłopak zaczął wychodzić z Paulina Blaj ❤️

W końcu jest trochę czasu na porobienie czegoś więcej niż tylko spaceru.
Będziemy robić tego typu ćwiczenia w formie zabawy regularnie, żeby kaganiec kojarzył się Rudiemu z czymś pozytywnym.
To umiejętność, która bardzo się przydaje, chociażby przy szczepieniach czy zabiegach weterynaryjnych.

Jak widać, Rudi jest chętny do współpracy, a ja jestem pozytywnie zaskoczona tym, jak bardzo tolerancyjny stał się ten pies.
Na początku naszej relacji problemem był już sam widok karabińczyka. Zapinanie obroży odbywało się przez kraty, a Rudi kontrolował każdy ruch ręki.
Dla takiego psa jak on czas, zrozumienie psiej komunikacji i poszanowanie granic są absolutnie kluczowe. Jestem ogromnie wdzięczna za to, że Rudi mi zaufał i otworzył się i wpuścił mnie do swojego życia. ☺️

Marzy mi się żeby znalazł w końcu swojego człowieka!

Tutaj trochę więcej o Rudim:
https://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=8106&virtual=1



Psitulmnie Wolontariat
Psitulmnie

I cyk...Gustaw 17 rok z nami 😅Jeszcze trochę i będzie chłopak pełnoletni 😄
04/02/2026

I cyk...Gustaw 17 rok z nami 😅
Jeszcze trochę i będzie chłopak pełnoletni 😄

Postanowiłam, że będę jeszcze częściej dodawała zdjęcia "moich" schroniskowych psiaków z nadzieją, że w końcu trafią na ...
02/02/2026

Postanowiłam, że będę jeszcze częściej dodawała zdjęcia "moich" schroniskowych psiaków z nadzieją, że w końcu trafią na właściwego odbiorcę.

Dziś po raz kolejny przedstawiam Herkulesa 💚

Herkules to piękny, 6-letni dog argentyński.
Trafił do schroniska w kwietniu 2024 roku, po tym jak ugryzł swojego właściciela. W poprzednim domu Herkules żył w przewlekłym stresie, z niezaspokojonymi potrzebami, wychowywany w sposób przemocowy. Nic więc dziwnego, że w końcu emocje eskalowały. Są takie sytuacje, że moment gdy pies trafia do schroniska jest dla niego rozpoczęciem nowego - lepszego rozdziału w życiu i tak też było w tym przypadku. W schronisku Herkules otrzymał odpowiednią opiekę i spokój. Nie przejawia żadnych zachowań agresywnych w stosunku do ludzi. Jest psem w pełni obsługiwalnym, chętnym do współpracy z człowiekiem.

Herkules lubi długie spacery podczas których może robić to co najbardziej lubi czyli węszyć i eksplorować otoczenie. Podczas spacerów zwraca uwagę na człowieka, reaguje na podstawowe komendy. Potrafi bez problemów mijać się z innymi psami oraz z ludźmi. Pozwala na zakładanie kagańca. Spacery po mieście też nie stanowią dla niego trudności. Chętnie pracuje za nagrody w postaci smaczków.

🐶 Czego potrzebuje Herkules?

🐾Doświadczonego przewodnika, który rozumie charakter dogów argentyńskich – to rasa wymagająca, która potrzebuje jasnych zasad, cierpliwości i zaangażowania.

🐾Kogoś, kto postawi na budowanie relacji opartej na współpracy, wzajemnym zaufaniu.
Dławiki, kolczatki czy inne przemocowe techniki zdecydowanie odpadają! Herkules potrzebuje opiekuna, który będzie pracował z nim pozytywnymi metodami, pomagając mu rozwijać swoje najlepsze cechy i budować z nim piękną więź.

🐾 Długich spacerów z możliwością eksploracji

🐾 Karmy hypoalergicznej

Herkules to pies o wielkim potencjale – przy właściwym przewodniku może stać się lojalnym i oddanym towarzyszem.

Jeśli czujesz, że możesz dać Herkulesowi dom, skontaktuj się ze schroniskiem

Schronisko dla bezdomnych zwierząt Psitulmnie w Zabrzu
ul. Bytomska 150
41-800 Zabrze-Biskupice
tel. 519 822 885

W ostatnim czasie coraz częściej zastanawiam się, jak niewiele tak naprawdę wiemy o psach i skąd bierze się ten brak wie...
06/01/2026

W ostatnim czasie coraz częściej zastanawiam się, jak niewiele tak naprawdę wiemy o psach i skąd bierze się ten brak wiedzy.
Psy towarzyszą ludziom od kilkunastu tysięcy lat, a mimo to wciąż ogromna część opiekunów nie rozumie ich potrzeb, błędnie odczytuje psie sygnały i nie potrafi zobaczyć tego, co pies próbuje im przekazać.

Spacerując po osiedlu, niemal codziennie widzę, jak bardzo rozmija się nasze wyobrażenie „dobrego spaceru” z tym, czego naprawdę potrzebuje pies. Widzę ludzi idących przez park z psem na dwumetrowej smyczy, gdzie każda próba obwąchania zapachu kończy się korektą i odciągnięciem. Psy, które muszą iść przy nodze, bo każdy krok w bok spotyka się z przyciągnięciem. Widzę psy na smyczach flexi, których opiekunowie nawykowo wciskają przycisk blokady.
Widzę też psy, które już z dużej odległości wysyłają czytelne sygnały, dając znać że nie chcą frontalnej konfrontacji z drugim psem, nie czują się pewnie. A mimo to ich opiekunowie prowadzą je prosto na psa idącego naprzeciwko. Pies, nie mając już wyjścia, zaczyna szczekać, próbuje zdystansować zagrożenie. Zamiast wsparcia dostaje krzyki, szarpanie i pretensje.
A przecież często wystarczyłoby tylko… być uważnym. Spojrzeć na swojego psa. Zejść na bok. Dać mu przestrzeń.
My, ludzie, frustrujemy się, że pies ciągnie na smyczy, rzuca się na inne psy, szczeka na ludzi. Podczas spacerów często słyszę, jak opiekun mówi: „Widzisz, jakie inne psy są grzeczne? A ty musisz na wszystko szczekać”. Szukamy winy w psie, zapominając, że to my jako przewodnicy mamy ogromny wpływ na jego zachowanie.
I nie chodzi tu o wielogodzinne treningi ani o psa „idealnego” jak z Instagramowych kont. Chodzi o coś znacznie ważniejszego - o zrozumienie emocji.
Nie o skupianie się wyłącznie na tym, że pies ciągnie, szczeka, czy atakuje, ale o zadanie sobie pytania
"dlaczego mój pies tak się zachowuje?"

Pamiętajmy, że dobry spacer to nie dystans do przejścia na krótkiej smyczy i „grzeczne” mijanie innych psów.
To przestrzeń na węszenie.
To uważność na sygnały.
To poczucie bezpieczeństwa.
Zanim nazwiesz psa „trudnym”,
spójrz na niego uważnie.
Może po prostu próbuje Ci coś powiedzieć?

Dziś mija miesiąc odkąd nie ma Cię z nami 😔Święta już nigdy nie będą takie same bez Ciebie, Morisku 💔
15/12/2025

Dziś mija miesiąc odkąd nie ma Cię z nami 😔

Święta już nigdy nie będą takie same bez Ciebie, Morisku 💔

Adres

Ruda Slaska
41-706

Telefon

+48604629427

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Daria Latka - behawiorysta zwierząt towarzyszących:

Udostępnij

Kategoria