27/06/2012
Od tymczasowego opiekuna: To jest FRIDA. Nie jest psem na wystawy tak jak juz wspomniałem. Widać zresztą ze życie jej nie rozpieszcza. Sam bym ja wziął do siebie ale nie mam niestety warunków, a ten kolega co się nią opiekował zginał w wypadku 2 lata temu, a rodzice jego nie są w stanie zajmować się tak dużym psem. Od tygodnia jest u mnie. Moze ktoś by chciał się nią zając. Wziąć psa do kochania. Jest przyjazna wobec innych zwierząt. Nie wykazuje oznak agresji, lubi kontakt z ludźmi. Wolałbym kogoś kto zajmie się nią jak należy, bedzie ja puszczał żeby się wybiegałam i będzie ją kochał. To dobry pies, nie chce zeby skonczyla w schronisku albo zeby ja uśpili. Pozdrawiam.