01/11/2025
Znasz taką sytuację? Twój kot zaczyna syczeć, a Ty od razu wpadasz w panikę - „Zaraz coś tu się odwali”. Spontanicznie wyrwie Ci się głośne „EJ!”, „HEJ!”, „PRZESTAŃ!”. I wtedy kot faktycznie ma prawo zestresować się jeszcze bardziej. Skoro opiekun jest zdenerwowany, to coś musi być nie tak! Zamiast więc uspokoić sytuację, syk przeradza się w warczenie, ucieczkę, a może nawet atak.
Wiem, że czasami trudno zapanować nad odruchami, ale warto mieć z tyłu głowy, że nasze pobudzenie w żaden sposób kotu nie pomoże. Jeśli widzisz, że między kotami zaczyna narastać napięcie spróbuj skontrować to swoim spokojem.
Jeśli koty reagują na swoje sygnały, nie musisz ingerować. Pamiętaj, że mają one własny słownik i cały wachlarz komunikatów. Czasem warto po prostu pozwolić im „pogadać”, postawić granice i samodzielnie rozwiązać sytuację.
❓ Kiedy możesz się wtrącić (ale możliwie najspokojniej)?�✅ Jeśli jeden kot wysyła sygnały dystansujące, a drugi ich nie rozumie, jest zbyt natarczywy, napięcie rośnie, a koty się nie rozchodzą, możesz wtedy delikatnie zareagować. Przywołaj albo odwróć uwagę zabawką tego kota, który nie reaguje na sygnały (nie tego, który np. syczy! On niczemu winny 😄 Choć, of kors, wszystko zależy od konkretnej sytuacji). Pokazujesz mu w ten sposób, że te sygnały oznaczają: „czas się rozejść”. Kot, który wysyłał komunikat, może poczuć ulgę, że został zrozumiany i być może następnym razem nie będzie musiał sięgać po ostrzejsze środki.
✅ Jeśli koty mocno się w siebie wpatrują i widać, że trudno im wyjść z tej sytuacji, nie wchodź od razu między nie. Zamiast tego podrzuć zabawkę w pobliżu tak, aby mogły na chwilę odwrócić uwagę i przerwać kontakt wzrokowy (im dłużej koty się w siebie wpatrują, tym trudniej im się z tego wycofać). Pamiętaj, żeby nie przestraszyć ich hałasem. Możesz podrzucić np. małą maskotkę.
Jeśli to nie działa, możesz delikatnie zastukać w stół albo podejść do kotów, ale bez komunikatów słownych. W skrócie: reaguj tak, żeby było Cię w tym jak najmniej. Pozwól kotom też trochę samodzielnie pomyśleć. Wtedy jest większa szansa, że więcej z takiej sytuacji wyniosą.
Jak to mówią - tylko spokój może nas uratować. 😄